Lekceważenie Palikota może być błędem

Na początek chaos
Nareszcie znów razem. Po wakacjach. Politycy i dziennikarze. Na tym wspólnym kawałku podłogi w korytarzu przy ul. Wiejskiej.

Janusz Palikot zakłada właśnie zupełnie nową partię, tym razem z prof. Janem Hartmanem, który pospiesznym krokiem – wołając: Januszu do czynu, koń gotów i zbroja! – zmierza do bardziej aktywnego udziału w polityce. Partia ma mieć nową nazwę, statut i program. Co w tej sytuacji zrobią zdezorientowani posłowie Ruchu Palikota, którzy przezornie w ostatnich dniach raczej nie ustawiali się przed kamerami, bo o zamiarach szefa niewiele albo nawet nic nie wiedzą? Pewnie staną się bardziej zachowawczy, przynajmniej do początku października, kiedy to na kongresie nowa partia ma odsłonić swoje oblicze.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną