Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Kraj

IPN szukał u Kiszczaka teczki na Jaruzelskiego

Wojciech Jaruzelski w 2007 r. zeznawał na procesie Czesława Kiszczaka. Wojciech Jaruzelski w 2007 r. zeznawał na procesie Czesława Kiszczaka. Stefan Maszewski / Reporter
Ustaliliśmy, że to nie teczki TW „Bolka” były głównym powodem rewizji w willi byłego ministra spraw wewnętrznych.
Polityka

Prokurator Instytutu Pamięci Narodowej szukał materiałów dotyczących tajnego informatora Głównego Zarządu Informacji Wojska Polskiego o pseudonimie Wolski. Tak wynikało z pisemnego postanowienia o przeszukaniu i żądaniu wydania rzeczy.

Prokurator podejrzewał, że teczka Wolskiego może być w domu Kiszczaków od stycznia 1999 r. Tajny Informator Wolski, to według ustaleń historyków pseudonim Wojciecha Jaruzelskiego, nadany mu w 1946 r., kiedy to miał być zwerbowany do tajnej współpracy przez GZI WP.

Pod koniec ubiegłego roku do pionu śledczego IPN wpłynęło urzędowe doniesienie o zaginięciu z Centralnego Archiwum Wojskowego wykazanej w ewidencji teczki t.i. Wolskiego. Prawdopodobnie podejrzenie, że teczka trafiła pod strzechę Czesława Kiszczaka, wynikało z faktu, że w 1946 r. był on funkcjonariuszem GZI WP i mógł uczestniczyć w werbunku Jaruzelskiego. Obu oficerów połączyła później przyjaźń. Kiedy Jaruzelski piastował najwyższe funkcje w Polsce Ludowej, Kiszczak awansował w hierarchii. Na wniosek Jaruzelskiego został ministrem spraw wewnętrznych.

Teczki t.i. Wolskiego jednak w szafie Kiszczaka nie znaleziono, zadowolono się dokumentacją dotyczącą t.w. „Bolka”.

Więcej o tej sprawie i zagospodarowywaniu kwitów z willi państwa Kiszczaków w artykule Piotra Pytlakowskiego „Akcja Teczki” w najnowszym wydaniu POLITYKI, już od wtorku w wydaniu cyfrowym, od środy w kioskach.

Reklama

Czytaj także

null
Kraj

Nawrocka i Brzezińska-Hołownia, mundurowe emerytki przed 40. Jak to możliwe? Ten system to tabu

Pierwsza dama Marta Nawrocka i niedoszła pierwsza dama Urszula Brzezińska-Hołownia, obie przed czterdziestką, zostały mundurowymi emerytkami. Armia młodych pobierających do końca życia emerytury mundurowe rośnie szybciej niż tych, którzy mają nas bronić. Każdego roku państwo wydaje na nie ponad 30 mld zł. Ten system to tabu.

Joanna Solska
24.02.2026
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną