Kraj

58 posłów PiS za pracami nad liberalizacją aborcji. W PO złamali dyscyplinę

58 posłów PiS za pracami nad liberalizacją aborcji. W PO złamali dyscyplinę

Barbara Nowacka przedstawia projekt ustawy. Barbara Nowacka przedstawia projekt ustawy. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
W Sejmie odbyły się pierwsze czytania dwóch projektów ustaw dotyczących aborcji. Liberalizujący projekt przepadł, a zaostrzający idzie do komisji.
Polityka
Polityka

Projekt obywatelski Komitetu „Ratujmy kobiety 2017” prezentowała z mównicy sejmowej Barbara Nowacka. Zakłada on liberalizację przepisów aborcyjnych, w tym m.in. prawo do przerywania ciąży na żądanie kobiety do końca 12. tygodnia ciąży. Zapisano w nim też dostęp do edukacji seksualnej i darmową antykoncepcję, a także przywrócenie antykoncepcji awaryjnej bez recepty, której PiS zakazał.

Wieczorem projekt został odrzucony w pierwszym czytaniu, za czym opowiedziało się 202 posłów, 194 było za skierowaniem projektu do dalszych prac w sejmowej komisji. W głosowaniu tym nie wzięło udziału 29 posłów Platformy Obywatelskiej i 10 posłów Nowoczesnej. Troje posłów PO (Biernacki, Fabisiak i Tomczak) podniosło rękę za odrzuceniem projektu.

W PO złamana dyscyplina w sprawie ustawy aborcyjnej

Zaskoczeniem było to, że za dalszymi pracami nad projektem liberalizującym ustawę aborcyjną zagłosowało 58 posłów PiS. Wśród nich najbardziej znane twarze, z Jarosławem Kaczyńskim na czele (poza tym: Joachim Brudziński, Antoni Macierewicz, Krystyna Pawłowicz, Marek Suski, Beata Mazurek, Ryszard Terlecki).

Jak poinformował na Twitterze Rafał Trzaskowski (PO), w klubie Platformy zarządzona była dyscyplina. „Niestety niektóre nasze koleżanki i koledzy ją złamali. Naszym obowiązkiem było pozwolić na pracę nad projektem broniącym praw kobiet. Obecnie Sejm będzie pracował tylko nad projektem »średniowiecznym«. To jest kompromis?” – napisał Trzaskowski.

Przedstawiając stanowisko PSL, posłanka Genowefa Tokarska poinformowała, że parlamentarzyści z tego klubu samodzielnie podejmą decyzję. W dziedzinie sfery moralnej, etycznej i światopoglądowej nie ma dyscypliny. Jednak według posłanki projekt Nowackiej opiera się na nieprawdziwych założeniach i zawiera niekonstytucyjne propozycje, a także nie tworzy zachęt do rodzenia i wychowywania dzieci. 12 posłów PSL było za odrzuceniem projektu już w pierwszym czytaniu.

SPRAWDŹ wyniki głosowania »

Spór o liczbę głosów zebranych pod projektami

Projekt obywatelskiego Komitetu „Zatrzymaj aborcję” przedstawiła w Sejmie Kaja Godek. Składa się on z jednego zapisu wprowadzającego zakaz tzw. aborcji eugenicznej, czyli przerywania ciąży w przypadku ciężkiego uszkodzenia płodu.

Godek mówiła, że w Polsce „nadszedł czas, by zrobić kolejny krok w stronę ochrony życia”. Dodała, że „czas najwyższy znieść najgorszy relikt komunizmu, jakim jest okrutne prawo przyzwalające na uśmiercanie niewinnych”. Dodała, że pod projektem zebrano ponad 830 tys. podpisów. „Świadomi obywatele chcą tu i teraz zakazu zabijania chorych i podejrzewanych o chorobę dzieci” – argumentowała.

Podczas debaty posłowie PiS zarzucali komitetowi „Ratujmy Kobiety 2017” podawanie nieprawdziwych informacji na temat liczby zebranych podpisów. „Pod obywatelskim projektem ustawy #ZatrzymajAborcję podpisało się 830 tys. Polaków, komitet »Ratujmy Kobiety 2017« zebrał pod swoim projektem nieco ponad 200 tys. podpisów, można to łatwo ustalić na podstawie danych udostępnionych przez Kancelarię Sejmu. Tymczasem na stronie komitetu widnieje informacja o zebraniu blisko pół miliona podpisów” – powiedziała w Sejmie Elżbieta Duda (PiS). Dodała, że o sprawie została poinformowana prokuratura.

Przeciwko odrzuceniu projektu zaostrzającego przepisy aborcyjne było 277 posłów, 134 chciało odrzucenia go w pierwszym czytaniu. W wyniku tego głosowania projekt trafi do sejmowej komisji polityki społecznej i rodziny.

SPRAWDŹ wyniki głosowania »

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Bajki dla suwerena. Dlaczego filmy Patryka Vegi są tak popularne?

Rozmowa z dr. hab. Jackiem Wasilewskim o tym, co takiego wie o Polakach Patryk Vega, czego nie wiedzą inni.

Joanna Cieśla
20.03.2018
Reklama