Kraj

Echa sprawy Igora Stachowiaka. Skąd ta łaskawość władzy wobec policjantów?

Wiceminister spraw wewnętrznych Jarosław Zieliński odpowiada za policję. Wiceminister spraw wewnętrznych Jarosław Zieliński odpowiada za policję. MSWiA / Flickr CC by SA
Komendanci wrocławskiej policji, którzy próbowali tuszować sprawę śmierci Igora Stachowiaka, dostali wysokie odprawy.

Władza PiS hołubi policję... Ciekawe, dlaczego, Koteczku (zapytałby Stefan Kisielewski)? Media wytropiły właśnie, że komendanci wrocławskiej policji, których zdymisjonowano po tym, jak ich podwładni śmiertelnie razili paralizatorem 25-letniego Igora Stachowiaka, a oni próbowali zatuszować sprawę, nie tylko zdołali uciec przed odpowiedzialnością dyscyplinarną na emerytury, ale na dodatek dostali wysokie odprawy na zakończenie służby.

Co więcej, wiceminister spraw wewnętrznych Jarosław Zieliński (który skądinąd jako odpowiedzialny w resorcie za policję powinien wtedy polecieć jako pierwszy – razem zresztą ze swoim szefem) usiłował niedawno wmówić członkom sejmowej komisji administracji i spraw wewnętrznych, że wysocy oficerowie zostali przykładnie ukarani i usunięci z policji. O odprawach dziwnym trafem nie wspomniał. A komendant główny dopiero przyciśnięty przez posłów opozycji potwierdził informacje o grupowym manewrze z ucieczką na zwolnienia lekarskie – który uniemożliwia prowadzenie postępowania dyscyplinarnego.

Czytaj także: Gra o prawdę w sprawie Igora Stachowiaka

Skąd ta łaskawość władzy PiS wobec policjantów?

Na tym jednak nie koniec. Oto nowy szef resortu zapowiedział podwyżki uposażeń dla funkcjonariuszy. Przy okazji pokadził zwłaszcza dopiero rozpoczynającej pracę policyjnej młodzieży, opowiadając nie tylko o trudnej służbie, lecz także o inteligencji, kreatywności i dobrym przygotowaniu fizycznym nowych kadr.

Pojawia się pytanie, z czego bierze się taka łaskawość władzy wobec policjantów? Otóż losy afery wrocławskiej mogą sugerować smutną odpowiedź: kierownictwo resortu daje sygnał, że nawet w razie grubych nieprawidłowości (czytaj: rażącego łamania prawa) winni mogą liczyć na pobłażliwość i, by tak rzec, opiekę. Zapowiedź podwyżek dla świeżo upieczonych funkcjonariuszy to z kolei prosta próba ich kupienia i stworzenia z zastępów oddanych janczarów.

Wszystko chociażby po to, by policjanci nie mieli skrupułów podczas pacyfikowania społecznych manifestacji – i ponad prawo oraz przyzwoitość stawiali rozkazy (i kasę właśnie). Symbolem niech będzie to, że podczas ostatniej miesięcznicy smoleńskiej na placu Zamkowym policyjna atanda zaatakowała tradycyjnie domagających się respektowania tam wolności zgromadzeń uczestników ruchu Obywateli RP w chwili, gdy ci śpiewali hymn Rzeczpospolitej.

Więcej na ten temat
Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Ludzie i style

Moda na mikromieszkania

Diogenes, grecki filozof, jak wiadomo, z wyboru mieszkał w beczce. Dziś Polacy coraz częściej wybierają mieszkania niewiele od beczki większe. Także z wyboru?

Piotr Sarzyński
15.10.2019
Reklama