Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Kraj

„Poważny kryzys instytucjonalny”. Zagraniczne media o czystce w Sądzie Najwyższym

Małgorzata Gersdorf przed Sądem Najwyższym Małgorzata Gersdorf przed Sądem Najwyższym Dawid Zuchowicz / Agencja Gazeta
Jeżeli Polska nie zapłaci wysokiej ceny za swoje działania, prądy rozmontowujące demokrację w państwach UE będą przybierać na sile – europejskie i amerykańskie media komentują czystki w Sądzie Najwyższym.

3 lipca weszła w życie ustawa o Sądzie Najwyższym, która umożliwia usunięcie 40 proc. składu SN, w tym jego prezes prof. Małgorzatę Gersdorf. Przeciwko tej niekonstytucyjnej czystce w całym kraju odbyły się protesty. Polski temat podjęła również prasa zagraniczna.

Brytyjskie media o Polsce

Portal BBC sprawie sporu wokół Sądu Najwyższego w Polsce poświęcił rano czołówkę. W tekście zatytułowanym „Gersdorf, najważniejsza w Polsce sędzia, sprzeciwia się prawu emerytalnemu” BBC pisze, że I Prezes SN stawiła się w środę w pracy w asyście „setek zwolenników”.

Adam Easton przewiduje, że „uliczne demonstracje wspierające Małgorzatę Gersdorf będą prawdopodobnie jeszcze liczniejsze”. Prof. Gersdorf planuje pozostać na stanowisku, co – twierdzi publicysta – „wywoła chaos i będzie przyczyną dyskomfortu i dystansu między nią a nowym szefem SN wyznaczonym przez prezydenta”. W ocenie dziennikarza reforma SN to ostatni odcinek zmian w wymiarze sprawiedliwości, a ekipa rządząca jest zdeterminowana, by ją przeprowadzić – choćby wbrew Komisji Europejskiej, ONZ, Radzie Europy oraz amerykańskim i europejskim stowarzyszeniom prawnym. „Jarosław Kaczyński jest w stanie żyć” ze zjednoczoną przeciw sobie opozycją – dodaje Easton, powołując się na swoje źródła.

Czytaj także: Kto pokieruje Sądem Najwyższym?

Sprawę opisuje też brytyjski „Guardian”. „Konstytucyjny kryzys wokół polskiego Sądu Najwyższego zmierza do impasu” – czytamy. „Długotrwałe starcie między rządem a sędziami grozi dramatyczną kulminacją”, „wszelka konfrontacja między rządem a sędziami Sądu Najwyższego może być jednak odroczona, bo Krajowa Rada Sądownictwa, organ powołujący polskich sędziów, nieprędko wyznaczy następców sędziów, których rząd chce zmusić do przejścia na emeryturę” – podsumowuje dziennik.

„Financial Times” poświęca polskiemu kryzysowi sporo miejsca w swoim wydaniu internetowym, relacjonując zarówno spór wokół SN, jak i społeczne protesty. W jego ocenie kontrowersje związane z SN to „sedno sporu o rządy prawa, który w ciągu ostatnich dwóch lat nadszarpnął relacje między Brukselą a Warszawą i pogłębił polaryzację polskiego społeczeństwa”. „FT” zajmuje się również wystąpieniem premiera Mateusza Morawieckiego w Strasburgu. W tekście „Polski premier broni reform sądowych przed europosłami” cytuje polskiego szefa rządu, który uważa, że „jego kraj jest w czołówce demokratycznego oświecenia w Europie”.

Czytaj także: Procedura wszczęta przez KE „wycinki” sędziów na razie nie zatrzyma

„The Economist” w tekście „Jak UE walczy o ochronę praworządności w Polsce” cytuje kanclerz Angelę Merkel: „Bez praworządności Unia Europejska nie będzie Unią Europejską”. „Warszawa się nie wycofuje, tylko retuszuje swoje kontrowersyjne reformy sądownictwa” – pisze tygodnik. Do zawieszenia praw Polski podczas głosowań Komisja potrzebuje czterech piątych państw członkowskich, „ale to będzie trudne” – ocenia „Economist”. Głównie dlatego, że KE ma dylemat: „Zbyt mocna krytyka mogłaby wywołać antyunijną reakcję, ostatnią rzecz, której Bruksela potrzebuje w obliczu zbliżającego się brexitu”. To ma jednak swoje konsekwencje: „Zbyt słabe naciski pozwalają PiS na czystki w Sądzie Najwyższym”.

Amerykańskie media o Polsce

Protesty przeciwko „czystce” w polskim sądownictwie opisuje „New York Times”. „Dziesiątki tysięcy osób wyszły na ulice zaprotestować” – rozpoczyna swój artykuł Marc Santora. Według gazety „przymusowe zwolnienie nawet 27 z 72 sędziów Sądu Najwyższego, w tym prezes SN, a także utworzenie Izby Dyscyplinarnej to ostatni etap na drodze do przejęcia wymiaru sprawiedliwości w Polsce przez Prawo i Sprawiedliwość”.

Santora przypomina, że Polska była kiedyś „wzorem dla państw, które chciały wydostać się z jarzma Związku Radzieckiego i zaszczepić u siebie zachodnią demokrację. A teraz buduje sojusz z takimi państwami jak Węgry, których liderzy zwrócili się w stronę autorytarnych narzędzi, by wzmocnić swoją władzę. To poważne wyzwanie dla Unii Europejskiej, która zmaga się już z ruchami nacjonalistycznymi, populistycznymi i antyimigracyjnymi” – przypomina autor „NYT”. „Jeżeli Polska nie będzie zmuszona zapłacić wysokiej ceny za swoje działania, prądy rozmontowujące demokrację w państwach Unii wciąż będą przybierać na sile” – ocenia.

Santora przypomina, że „niepowodzenie Unii Europejskiej w ograniczaniu dryfu Węgier w kierunku autorytaryzmu pobudziło innych przywódców w regionie, gdzie rośnie prawicowy nacjonalizm i populizm. Prawicowe rządy przejęły ostatnio władzę w Austrii i we Włoszech, a kanclerz Angela Merkel, strażniczka liberalnych wartości zachodnich, zgodziła się na budowę obozów na granicach Niemiec dla imigrantów”.

Czytaj także: Oni będą ławnikami w Sądzie Najwyższym. Kim są i co mówią?

Autor powołuje się na słowa Małgorzaty Gersdorf, która stwierdziła, że „jednym z największych osiągnięć Polski po 1989 r. było przywrócenie wiary publicznej w sądy”. Żeby odwrócić skutki tego, co dzieje się teraz, „będzie trzeba wielu lat”.

Agencja Reuters pisze z kolei o tym, że „Polska stanęła przed groźbą poważnego chaosu instytucjonalnego i eskalacji napięcia z Unią Europejską”. Agencja zwraca uwagę, że „poprzez ustawy i personalne zmiany dokonywane od zdobycia władzy w 2015 r. PiS przejął kontrolę nad systemem sądowniczym, w tym nad Trybunałem Konstytucyjnym i prokuraturą, które obecnie podlegają bezpośrednio ministrowi sprawiedliwości”. I dodaje: „Konflikt osłabił pozycję Polski w UE, gdzie większość państw ma do [przeprowadzanych zmian] krytyczny stosunek, a jednocześnie demaskuje niezdolność bloku do powstrzymania rządów, które jego zdaniem są sprzeczne z podstawowymi wartościami UE”.

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

null
Kraj

Nawrocka i Brzezińska-Hołownia, mundurowe emerytki przed 40. Jak to możliwe? Ten system to tabu

Pierwsza dama Marta Nawrocka i niedoszła pierwsza dama Urszula Brzezińska-Hołownia, obie przed czterdziestką, zostały mundurowymi emerytkami. Armia młodych pobierających do końca życia emerytury mundurowe rośnie szybciej niż tych, którzy mają nas bronić. Każdego roku państwo wydaje na nie ponad 30 mld zł. Ten system to tabu.

Joanna Solska
24.02.2026
Reklama