Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Kraj

Walka o KPO: Sejm przyjął projekt ustawy o Sądzie Najwyższym. Pomogła opozycja

Posiedzenie Sejmu, 13 stycznia 2023 r. Posiedzenie Sejmu, 13 stycznia 2023 r. Sejm
Projekt został przyjęty w piątek przed południem przez posłów PiS z pomocą części opozycji. Według partii rządzącej spełnia on jeden z „kamieni milowych” i pomoże odblokować pieniądze z KPO.

Za projektem głosowało 203 posłów, w tym 198 z PiS. Od głosu wstrzymało się 189, czyli niemal cała opozycja z wyjątkiem Polski 2050 i Konfederacji, która uważa ustawę za akt uległości wobec Komisji Europejskiej. Tego samego zdania są posłowie koalicjanta PiS, czyli Solidarnej Polski, którzy jednogłośnie głosowali przeciw (w sumie przeciw opowiedziało się 52). 16 parlamentarzystów w ogóle nie wzięło udziału w głosowaniu.

Czas na Senat

„Ta ustawa nie naprawia, nie przywraca praworządności, nie jest to dobre rozwiązanie. Ale jeśli daje szansę na odblokowanie środków z KPO, wstrzymamy się od głosu” – zapowiedział jeszcze przed głosowaniem Władysław Kosiniak-Kamysz, lider ludowców. Po czym dodał, że jeżeli jednak Polska nie dostanie tych środków, będzie to wina PiS.

„Nikt państwa nie zamierza błagać o poparcie. Decyzja w tej sprawie jest odpowiedzialnością całej klasy politycznej” – mówił z kolei minister ds. UE Szymon Szynkowski vel Sęk. Przypomnijmy: w czwartek kluby opozycyjne po raz kolejny złożyły wspólne poprawki do projektu, a Sejm odrzucił je wszystkie.

Teraz opozycja chce naprawić tę ustawę w Senacie. „Zrobimy wszystko, by te środki trafiły do Polski” – przekonywali w środę jej liderzy.

Czytaj też: Walka o KPO, czyli jak PiS szantażuje opozycję i próbuje nie urazić Dudy

„Kamień milowy” spełniony?

Ustawa przewiduje m.in., że sprawy dyscyplinarne i immunitetowe sędziów będzie rozstrzygał Naczelny Sąd Administracyjny. To ma wypełnić jeden z „kamieni milowych” potrzebnych do odblokowania miliardów z Krajowego Planu Odbudowy. Komisja Europejska zapowiedziała, że nie odblokuje pieniędzy, dopóki sędziowskimi dyscyplinarkami nie będzie się zajmował niezawisły sąd. Od wakacji zajmowała się nimi Izba Odpowiedzialności Zawodowej, nowa izba Sądu Najwyższego obsadzona przez prezydenta Andrzeja Dudę.

„Propozycja przeniesienia spraw dyscyplinarnych do NSA jest rodzajem docenienia doświadczenia sędziów” – twierdził Szynkowski vel Sęk. Jednak eksperci uważają, że rozwiązanie to będzie niekonstytucyjne, bo zgodnie z ustawą zasadniczą NSA zajmuje się kontrolą administracji publicznej.

Więcej na ten temat
Reklama
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną