Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Kraj

Konwencja Lewicy. Biejat jest twarda, ma serce po lewej, a w nim ojczyznę

Magdalena Biejat Magdalena Biejat Adam Chełstowski / Forum
Kandydatka Lewicy w nadchodzących wyborach prezydenckich mówiła o stosunku do Donalda Trumpa, Elona Muska, europejskiej przyszłości. Zdystansowała się od kampanii drastycznie skręcającej w prawo. Nie zapomniała jednak o racji stanu i patriotyzmie.

Niedzielna konwencja nie była programowa. Konkretów padło niewiele, a sama jej formuła odpowiadała bardziej określeniu, którym kandydaci bronią swoich pomysłów przekraczających uprawnienia prezydenta RP – wyznaczała kierunki. Głównym była polityka międzynarodowa i niewiele pojawiło się wątków z nią niezwiązanych. Kandydatka Lewicy zadeklarowała przeciwstawienie się Donaldowi Trumpowi, Elonowi Muskowi, Markowi Zuckerbergowi, na działania których prodemokratyczną odpowiedzią ma być przywódcza rola Polski w Europie i jej instytucjach. Zaprezentowane hasło kampanii – „Łączy nas więcej” – nawołuje do zjednoczenia: kobiet przeciw władzy, pracowników w związki, krajów Europy przeciw zagrożeniom.

Biejat, twarda patriotka

Strach, manipulacja, uprzywilejowanie, odwracanie się plecami do planety i kwestionowanie nauki zdaniem Magdaleny Biejat charakteryzują władzę Trumpa w Ameryce, która staje się wzorem do naśladowania dla skręcających w prawo polskich polityków. Biejat subtelnie zwróciła uwagę, że najważniejszymi tematami dla jej kontrkandydatów są gołe obrazki w książkach i dzieci osób bezrobotnych z Ukrainy. Za poświęcanie uwagi kampanijnej licytacji oberwało się również mediom. Zdaniem polityczki stoimy przed poważniejszymi wyzwaniami. – Tylko tyle macie do zaoferowania? – pytała.

Receptą na przeciwstawienie się wyzwaniom ma być zatrzymanie fali uległości wobec potęg, czy to cyfrowych, czy nowej amerykańskiej administracji. – Jestem polską patriotką, moim pierwszym zadaniem jest zawsze dbanie o polską rację stanu, a nie przymilanie się do wielkich tego świata – wyjaśniała Biejat. – Wiernopoddańcze hołdy wobec Donalda Trumpa nie działają, niech polscy politycy to w końcu zrozumieją.

Reklama