Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Kraj

Wybory w Polsce 2050: spektakl trwa. Rage quit Szymona Hołowni, reasumpcja i przerwa

Polska 2050 Polska 2050 Facebook
Cała Polska trzyma kciuki za proces wyborczy w Polsce 2050. Wynik wydaje się drugorzędny, a skala zawirowań przypomina wybory kopertowe z 2020 r. Czy Szymon Hołownia „się wściekł”?

W piątek o 18:30 zebrała się zdalnie Rada Krajowa – najwyższe ciało – Polski 2050, by przedyskutować zamieszanie podczas drugiej tury wyborów przewodniczącego (przewodniczącej) partii i podjąć decyzję, co dalej: powtórka wyborów czy tylko „dogrywka”. Orędownikiem powtórki jest Szymon Hołownia, który namyślił się i zapowiada kandydowanie. Piątek nie przyniósł rozstrzygnięcia. Chwilę przed północą lider opuścił obrady, posiedzenie zawieszono do poniedziałku.

Polska 2050: zdrajcy kontra zdrajcy

Odtwórzmy całą chronologię wydarzeń. W poniedziałek (12.01) Polska 2050 miała wybrać przewodniczącą w drugiej turze: startowały Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz (277 głosów w pierwszej turze) i Paulina Hennig-Kloska (131). Dotychczasową faworytką – wspieraną m.in. przez Hołownię – była Pełczyńska, ale jej wynik nie napawał optymizmem przed dogrywką. Poparcia Hennig-Klosce udzielili za to rywale z pierwszej tury: Joanna Mucha (119 głosów), Ryszard Petru (95 głosów) i Rafał Kasprzyk (34 głosy). Arytmetyka wskazywała, że to ministra klimatu i środowiska ma większe szanse.

Głosowanie w formie zdalnej rozpoczęło się o godz. 16. Członkowie ugrupowania dostawali wiadomości SMS z linkiem, który odsyłał do formularza. Część chwaliła się tym nawet w social mediach. Wtem o 20:50 (głosowanie miało trwać do 22) system został zablokowany. W trybie pilnym zwołano spotkanie, by wyjaśnić sytuację. Skończyło się późnym komunikatem o unieważnieniu drugiej tury, kłótnią i zawiadomieniem do ABW i Prokuratury Krajowej w sprawie zewnętrznej ingerencji w wybory.

Ognisk zapalnych ujawniło się kilka. Podczas spotkania zorganizowanego u Pauliny Hennig-Kloski Michał Kobosko przytaczał pochwały Donalda Tuska pod adresem ministry. Na signalowej grupie Polski 2050 doszło tymczasem do ostrej wymiany zdań i oskarżeń o zdradę – w efekcie forum opuścili Hołownia i członkowie związani z nim i Katarzyną Pełczyńską-Nałęcz. We wtorek lider ugrupowania oznajmił: „Jestem wśród nich [osób, które wyszły z grupy Polski 2050 na Signalu], tak, wyszedłem z tej grupy dlatego, że nie podobał mi się ton dyskusji”. O „zdradę” oskarżają się wzajemnie oba stronnictwa. Pełczyńskiej zarzucają konfliktowość w relacjach z rządem, jej przeciwnikom zbytnie spoufalanie się z Koalicją Obywatelską.

Polska 2050: ciąg dalszy nastąpi

Nie pomaga, że coraz aktywniej w wewnętrzne wybory angażuje się ojciec założyciel. Hołownia z jednej strony apeluje w kolejnych listach i wypowiedziach o „spokój i opanowanie”, z drugiej wspiera Katarzynę Pełczyńską-Nałęcz, z trzeciej grozi osobistym startem, a z czwartej wygraża odejściem z partii. Taka sugestia zdaniem rozmówców Patryka Michalskiego z TVN24+ miała paść z ust Hołowni podczas piątkowej Rady Krajowej – a przynajmniej tak została odczytana. Hołownia stawia warunek: w zarządzie partii mają zostać obie finalistki wyborów, bo „nie widzi siebie w Polsce 2050 należącej tylko do Pełczyńskiej-Nałęcz czy Hennig-Kloski”.

Z całym szacunkiem dla przewodniczącego – wrażliwego na medialne oceny sytuacji w partii – ale sprawia wrażenie pogubionego. Piątkowe posiedzenie zakończyło się o godz. 23: Hołownia przekazał obrady ministrze Agnieszce Buczyńskiej, która ogłosiła przerwę do poniedziałku. Przewodniczący po przekazaniu pałeczki miał opuścił zgromadzenie, tłumacząc się zmęczeniem. Młodzież nazywa taką sytuację rage quitem (ang. wyjściem ze złości). Zdaniem rozmówców TVN24+ Hołownia zorientował się, że głosowania nie idą po jego myśli. Chodzi m.in. o zlecenie rozpatrywania protestów wyborczych Radzie Krajowej, a nie komisji wyborczej, jak chciał Hołownia.

Komunikat w sprawie dalszych prac przekazał Marcin Skonieczka z Polski 2050: „Dzisiejsze posiedzenie Rady Krajowej zrealizowało 7 z 11 punktów porządku obrad, w tym wybór członka Krajowej Komisji Wyborczej oraz członka Krajowej Komisji Rewizyjnej. Podjęto również decyzję, że rozpatrzeniem protestów dotyczących wyborów Przewodniczącego Partii zajmie się Rada Krajowa. Po godz. 23 ogłoszono przerwę w obradach do poniedziałku, do godz. 18:00”. Informację potwierdziła Agnieszka Buczyńska.

Zatem to nie koniec spektaklu, którym wszyscy są już zmęczeni. „Z całym szacunkiem, mam już dość zajmowania się procedurami wewnętrznymi w Polsce 2050. Trzeba to przeciąć, wybrać przywództwo i jechać dalej” – mówił we wtorek Hołownia. Na pocieszenie dodam, że obserwujemy jedną z najważniejszych lekcji w jego politycznej karierze. Jeżeli pogłoski o śmierci politycznej okażą się przedwczesne, te trudy zaprocentują w przyszłości.

Reklama

Czytaj także

null
Świat

Lęk przed drugą Jałtą. Trzech drapieżców gra już nowy koncert mocarstw? Trudny czas dla Europy i Polski

Amerykańska interwencja w Wenezueli i zapowiedzi Donalda Trumpa o zagarnięciu Grenlandii zapowiadają inny porządek świata. Fatalny dla takich krajów jak Polska.

Tomasz Zalewski z Waszyngtonu
13.01.2026
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną