Poważny wypadek Lindsey Vonn. Nie żyje Edward Linde-Lubaszenko. Orbán nazywa Ukrainę wrogiem. 5 ważnych tematów na dziś
1. Wypadek Lindsey Vonn na igrzyskach
W niedzielny poranek wielu kibiców na całym świecie czekało na zjazd kobiet w Cortinie d’Ampezzo. Na trasie Olimpia delle Tofane do olimpijskiej rywalizacji wracała legenda, 41-letnia Amerykanka Lindsey Vonn. I to tuż po tym, jak pod koniec stycznia w Crans-Montanie w Szwajcarii w Pucharze Świata zerwała więzadło krzyżowe przednie w kolanie.
Wielokrotna medalistka olimpijska (złoto w zjeździe i supergigancie), triumfatorka w mistrzostwach świata, zdobywczyni Pucharów Świata i małych kryształowych kul próbowała po raz kolejny odnieść sukces na igrzyskach we Włoszech. Zjeżdżała z numerem 13, po kilku skrętach agresywnej jazdy prawdopodobnie zaczepiła o bramkę i wybiło ją na garbie (wcześniej w tym miejscu kłopoty miało kilka innych zawodniczek). Przy prędkości ponad 120 km/h obróciło ją w powietrzu, uderzyła w stok plecami, a długie zjazdowe narty się nie wypięły.
Ze stoku narciarkę zabrał ratowniczy helikopter. Pierwsze informacje mówiły o poważnej kontuzji kolana, po południu trener konkurencji szybkościowych reprezentacji USA Alex Hoedlmoser przekazał, że Vonn najprawdopodobniej ma złamane podudzie. Tę ostatnią wiadomość potwierdził wieczorem szpital w Treviso, informując, że przeszła operację złamanej lewej nogi. Kolejne informacje o jej stanie zdrowia opublikowane zostaną w poniedziałek w południe.
Tofane to piękna, ale bardzo trudna technicznie trasa, na której Lindsey Vonn wielokrotnie w karierze wygrywała zarówno w zjeździe, jak i supergigancie. Po wypadku z wyrazami wsparcia ruszyło wiele osób, w tym jedna z najlepszych obecnie na świecie tenisistek Iga Świątek. „Myślami jestem z Tobą” – napisała Polka w mediach społecznościowych.
„Po takich historiach jak ta szybko pojawiają się dwa skrajne światy. Pierwszy zapewne powie, że igranie z urazami nie ma sensu – ostrzegaliśmy. W kontekście zerwanego więzadła i późniejszych okoliczności racja, bo medycznie ten scenariusz był jednym z najbardziej prawdopodobnych. Drugi przypomina, że sport wyczynowy nigdy nie był bezpieczny, a decyzje zapadające w sztabie uwzględniają różne perspektywy, nie tylko czysto medyczną. Co by było, gdyby jednak udało się zdobyć medal?” – pisze na Polityka.pl Krzysztof Burnetko.
2. Edward Linde-Lubaszenko nie żyje
Informacja o śmierci wybitnego aktora i pedagoga Edwarda Linde-Lubaszenki pojawiła się w niedzielę wieczorem. Ojca w mediach społecznościowych pożegnał syn Olaf Lubaszenko.
Edward Linde-Lubaszenko miał 86 lat. Urodził się w Białymstoku tuż przed wybuchem drugiej wojny światowej. Zagrał w ponad 70 filmach, ponad setce przedstawień teatralnych i w kilkudziesięciu spektaklach Teatru Telewizji. Wystąpił m.in. w takich serialach i filmach jak „Układ krążenia”, „Lista Schindlera” czy „Psy”, grał też w filmach syna: „Sztos”, „Poranek Kojota” czy „E=mc²”.
Był wieloletnim wykładowcą Akademii Sztuk Teatralnych im. Stanisława Wyspiańskiego w Krakowie. W 2024 r. został odznaczony Złotym Krzyżem Gloria Artis.
3. Rosyjscy żołnierze nie wjadą
Władze Estonii objęły zakazem wjazdu do kraju ponad tysiąc rosyjskich żołnierzy, którzy brali udział w agresji na Ukrainę. „Walcząc w Ukrainie, zabijali, niszczyli, gwałcili i rabowali. Zamknięcie dla nich obszaru UE leży w interesie naszego wspólnego bezpieczeństwa” – przekazał szef estońskiego MSWiA Igor Taro.
„Nie może być tak, że jednego dnia zabijasz ludzi, a następnego wypoczywasz w cywilizowanej Europie” – dodał, przypominając, że Unia nałożyła sankcje polityczne i gospodarcze na Rosję, ale jej obywatele, którzy brali udział w napaści na Ukrainę, także powinni ponieść konsekwencje.
Taro stwierdził, że na przykładzie innych rosyjskich agresji, np. w Afganistanie czy Czeczenii, wiadomo, że wracający z frontu podejmują się innych brutalnych działań, dołączają do gangów i grup trudniących się przestępczością zorganizowaną.
4. Uwaga, wraca mróz
Ocieplenie i odwilże, które odczuwaliśmy w ostatnich dniach, kończą się, a do Polski wraca mroźna pogoda. Synoptycy uspokajają, że temperatury nie będą spadały tak bardzo jak na początku miesiąca, ale miejscami termometry mogą pokazać nawet 20 st. poniżej zera.
W poniedziałek na północy i wschodzie Polski miejscami może być już nawet -10 st. C. A w nocy z poniedziałku na wtorek na wschodnich krańcach kraju będzie jeszcze zimniej. „Temperatura minimalna na północnym wschodzie, Pomorzu Gdańskim oraz częściowo w centrum i na wschodzie od -17 do -12 stopni, lokalnie możliwy spadek temperatury do około -19 stopni”, czytamy w prognozie Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej. Gdzieniegdzie wrócą także duże opady śniegu. Za kilka dni znowu ma być cieplej.
5. Orbán nazywa Ukrainę wrogiem
Węgierski premier Viktor Orbán na wyborczym wiecu w Szombathely skrytykował Ukrainę za to, że apeluje do Unii Europejskiej o wstrzymanie importu taniej rosyjskiej energii. „Każdy, kto tak mówi, jest wrogiem Węgier, więc Ukraina jest naszym wrogiem” – powiedział Orbán, który według wielu sondaży w nadchodzących wyborach może przegrać i stracić władzę.
Orbán dodał, że choć Ukraina jest sąsiadem Węgier, to nigdy nie powinna wstąpić do UE.
Unia pod koniec stycznia zatwierdziła zakaz importu rosyjskiego gazu. A ściślej: rosyjskiego skroplonego gazu ziemnego (LNG) do końca 2026 r., a gazu dostarczanego rurociągami do 30 września 2027. Przeciwko były Węgry i Słowacja, a w ubiegłym tygodniu Budapeszt zapowiedział skargę do TSUE przeciwko planowi REPowerEU, który ma uniezależnić Unię od rosyjskich paliw kopalnych.