Szczyt G7 we Francji. Skandaliczny atak na „ukraińską Jasną Górę”. 5 ważnych tematów na dziś
1. Szczyt G7 we Francji
W kurorcie Évian-les-Bains nad Jeziorem Genewskim rozpoczął się trzydniowy szczyt G7, czyli siedmiu największych gospodarek świata: Francji, Japonii, Kanady, Niemiec, USA, Wielkiej Brytanii i Włoch. Do Evian przybyli też m.in. przedstawiciele Unii Europejskiej, Brazylii, Egiptu, Indii, Kataru, Kenii, Korei Południowej, Zjednoczonych Emiratów Arabskich i Ukrainy. W jednej z sesji roboczych mają uczestniczyć Wołodymyr Zełenski i Donald Trump, ale ich dwustronnego spotkania nie przewidziano.
Podczas szczytu mają być omawiane wyzwania geopolityczne, takie jak pokój i bezpieczeństwo Ukrainy i Europy, sytuacja na Bliskim Wschodzie, partnerstwo międzynarodowe, bardziej zrównoważony wzrost gospodarczy i przyszłość sztucznej inteligencji. W przeddzień szczytu w pobliskiej Genewie doszło do starć alterglobalistów z policją. Uczestnicy demonstracji podpalali samochody i wybijali sklepowe witryny. Służby użyły armatek wodnych i gazu łzawiącego, skonfiskowały też noże, siekiery i środki pirotechniczne.
2. Atak na „ukraińską Jasną Górę”
Prawosławny klasztor Ławra Peczerska, symbol ukraińskiej historii religijnej i kulturalnej z XI w., uznany przez UNESCO za zabytek światowej spuścizny, stanął w płomieniach po rosyjskim ataku z niedzieli na poniedziałek. Ucierpiał budynek Soboru Zaśnięcia Matki Bożej, zabytkowe budowle i fortyfikacje, w tym baszta Iwana Kuszcznyka. Z doniesień wynika, że ikony i inne cenne przedmioty ocalały.
UNESCO potępiła rosyjski nalot. Skrytykowała wszelkie ataki pozbawiające społeczności dostępu do kultury i instytucji edukacyjnych, jak również „na uczniów, pracowników oświaty i przedstawicieli mediów chronionych prawem międzynarodowym”. Ostro zareagował też szef polskiego MSZ Radosław Sikorski, który nazwał klasztor „ukraińską Jasną Górą” i wyraził nadzieję, że chrześcijanie zwątpią w „absurdalną ideę”, że Władimir Putin jest obrońcą wiary. „Władimir Putin wpisał się na listę największych barbarzyńców w historii” – stwierdził Andrij Sybiha, szef ukraińskiego MSZ.
„To tak jakby zniszczyć w Polsce bazylikę w Licheniu”, piszą Michał i Jacek Fiszerowie.
3. Z czym Nawrocki wraca z USA
Prezydent Karol Nawrocki świętował w USA 80. urodziny Donalda Trumpa. Jako jedyny prezydent innego kraju wziął udział w uroczystym bankiecie na cześć amerykańskiego przywódcy i oglądał pokaz walk MMA. Jak policzyli dziennikarze, rozmawiał z Trumpem podczas gali przez minutę i 20 sekund.
W poniedziałek szef Biura Polityki Międzynarodowej Kancelarii Prezydenta Marcin Przydacz poinformował, że publiczne zapewnienie Trumpa o dodatkowych 5 tys. żołnierzy USA w Polsce zostało w Waszyngtonie podtrzymane. Trump miał też potwierdzić, że planowane redukcje obecności w Europie nie dotkną Polski.
„Fascynacja Nawrockiego Trumpem wydaje się szczera i bezpretensjonalna, a budowa wewnętrznego autorytetu prezydenta za pomocą jego wyjątkowych, osobistych relacji z głównym lokatorem Białego Domu wygląda na konsekwentną realizację strategii wizerunkowej i wewnątrzpaństwowej. Nie ma w tym też nic dziwnego i zdrożnego; pamiętamy przecież, że w starych, przewidywalnych czasach mocne związki między przywódcami Polski i USA byłyby przyjmowane z powszechnym, ponadpartyjnym entuzjazmem. Szkopuł jednak w tym, że przewidywalne czasy się skończyły, a inwestycja w relacje z Trumpem to polityczny hazard” – komentuje Michał Danielewski.
4. Ukraina na drodze do UE
Po czterech latach od nadania Ukrainie statusu kandydata i dwóch latach od rozpoczęcia rozmów akcesyjnych Unia Europejska otworzyła tzw. pierwszy klaster negocjacyjny z Kijowem. Unijna komisarz ds. rozszerzenia Marta Kos uznała, że to „mega poniedziałek” w procesie rozszerzenia UE o nowe kraje (tego samego dnia Unia otworzyła pierwszy klaster z Mołdawią).
Pierwszy klaster dotyczy „kwestii podstawowych”, czyli głównie wymiaru sprawiedliwości, swobód obywatelskich, bezpieczeństwa, zamówień publicznych i kontroli finansowej. „Sfinalizowanie rokowań w tym klastrze, czyli uznanie, że państwa kandydujące wypełniły oczekiwania Brukseli, powinno w przyszłości, zgodnie z ogólnymi zasadami Unii, zakończyć rokowania członkowskie. Tyle że te negocjacje w normalnym trybie – zwłaszcza w przypadku Ukrainy – mogą zająć grubo ponad dekadę” – pisze Tomasz Bielecki, korespondent Polityki Insight w Brukseli.
5. „Bonusowy książę” skazany
To był jeden z najgłośniejszych procesów w Norwegii. 29-letni Marius Borg Høiby, syn księżnej Mette-Marit, żony następcy tronu, został skazany na cztery lata więzienia za znęcanie się nad byłą partnerką i zgwałcenie dwóch innych kobiet. Sąd w Oslo uznał go też winnym naruszeń prawa o ruchu drogowym. Oczyszczono go natomiast z czterech innych zarzutów, w tym dotyczących przestępstw seksualnych. Wyrok: dwuletni zakaz kontaktu z jedną ze skarżących kobiet i odszkodowania w wysokości 100–230 tys. koron (ok. 38,3–88 tys. zł).
Høiby ze względu na chorobę wyroku wysłuchał zdalnie. Prokuratura domagała się dla niego siedmiu lat i siedmiu miesięcy więzienia, obrona wnosiła o uniewinnienie od najpoważniejszych zarzutów, w tym gwałtów, a za czyny, do których przyznał się w całości lub częściowo, proponowała karę półtora roku pozbawienia wolności.
„Syn Mette-Marit miał cztery lata, gdy jego matka wyszła za mąż za księcia. A że był ślicznym dzieckiem, stał się ulubieńcem prasy i Norwegów wzruszonych bajką o współczesnym Kopciuszku z nieślubnym synkiem. Mariusa nazywają bonusowym księciem, bo oficjalnie nie jest członkiem monarchii, choć oczywiście należy do rodziny królewskiej. Z rodziną mieszkał zresztą na tyle długo, że w oficjalnej rezydencji następcy tronu Skaugum zdążył nie tylko urządzić kilka narkotykowych imprez, ale także prawdopodobnie zgwałcić jedną ze swoich ofiar” – pisała w „Polityce” Katarzyna Tubylewicz.