Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 24,99 zł!

Subskrybuj
Kraj

Co wie komendant

Nowo mianowany szef polskiej policji Andrzej Matejuk nie wie, co ma.

Nowo mianowany szef polskiej policji Andrzej Matejuk zapowiedział bezwzględną walkę z chuliganami stadionowymi i obiecał stworzenie specjalnych wydziałów policji zajmujących się pseudokibicami. Czyżby nie wiedział, że jego poprzednik już pół roku temu powołał takie grupy?

Chodzi o zarządzenie komendanta głównego policji nr 982 z 21 września 2007 r. „w sprawie zasad organizacji i trybu wykonywania przez Policję zadań związanych z rozpoznaniem, zapobieganiem, zwalczaniem przestępstw i wykroczeń popełnianych w związku z imprezami sportowymi”.

Dokument jasno precyzuje utworzenie w każdej komendzie wojewódzkiej i powiatowej specjalnego punktu kontaktowego do spraw imprez masowych, a dodatkowo, w miastach wojewódzkich, powołano zespoły do spraw kibiców.

Swojego szefa tłumaczy jego rzecznik Mariusz Sokołowski: – Komendantowi chodziło o wzmocnienie tych zespołów, wskazanie im dodatkowych zadań, rozpoznanie środowisk kryminogennych, z których rekrutują się często pseudokibice. Zapewniam, że komendant o zarządzeniu wiedział.

Zdaniem Sokołowskiego zespoły do spraw kibiców nie działają efektywnie i dlatego trzeba je zmobilizować do pracy. Nie ma jednak mowy o dodatkowych pieniądzach i sprzęcie. – Może dodamy im policjantów kryminalnych? – mówi Sokołowski.

Deklaracja Matejuka miała związek z burdami, jakie na dworcu kolejowym w Tarnowie wywołali pseudokibice GKS Katowice wracający z meczu ze Stalą Stalowa Wola. Rannych zostało 21 policjantów, a 39 chuliganów trafiło do aresztu.


Reklama
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną