Trąbowe
Rząd obiecał ofiarom huraganów stuprocentowe odszkodowanie z budżetowej kasy. Jeśli budżet ma być tak hojny, to po co są towarzystwa ubezpieczeniowe?

 

Od czasu powodzi stulecia w 1997 r. i słynnej rady danej powodzianom przez premiera Włodzimierza Cimoszewicza: „trzeba się było ubezpieczyć", każdy polityk wie, że tam, gdzie zdarzy się nieszczęście na tyle dramatyczne, że pojawią się media, tam musi pojawić się i on. Przed kamerami powinien zademonstrować empatię oraz zadeklarować daleko idącą pomoc państwa. I pod żadnym pozorem nie wspominać o ubezpieczeniach! Wszyscy pamiętają, że Cimoszewicz politycznie pogrążył się sławetną wypowiedzią, wówczas, gdy sprawny i współczujący prezydent Wrocławia Bogdan Zdrojewski wypłynął na szerokie wody.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną