"Różyczka", czyli historia "pewnego pisarza"

Różyczka z kolcami
„Różyczka” Jana Kidawy-Błońskiego zyskała spory rozgłos jeszcze przed premierą, kiedy dziennikarze zajmujący się kinem zostali ostrzeżeni przez prawnika, by nie kojarzyli głównego bohatera filmu z autentyczną postacią.
'Różyczka': Andrzej Seweryn ('pewien pisarz') i Magdalena Boczarska (TW Różyczka)
materiały prasowe

"Różyczka": Andrzej Seweryn ("pewien pisarz") i Magdalena Boczarska (TW Różyczka)

Ostrzeżenie przyjęte zostało z niedowierzaniem i zażenowaniem. Czy można bowiem zabronić ludziom mieć skojarzenia? Zamiar jest tak absurdalny, że pojawiły się podejrzenia, iż za tym wszystkim stoi zamysł promocyjny dystrybutora, ale niestety, to naprawdę inicjatywa rodziny – ale właściwie czyjej, skoro bohatera nie wolno identyfikować? Jak zawsze w podobnych przypadkach próba stosowania zakazów tylko wzmaga zainteresowanie dziełem. (O czym ostatnio przekonała się wdowa po Ryszardzie Kapuścińskim).

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną