Rozmowa z Tedem

Tede: Masz swoje zdanie, to je mówisz
Z Tedem, pionierem warszawskiego hip-hopu, rozmawiamy o tym, jak bardzo zmienił się świat tej muzyki. I jak wygląda z perspektywy ławeczki przed sklepem jego firmy PLNY.
Tede: - Poznałem media. Wiem, jak wyglądają i czego po nich oczekiwać. Byłem jedną z pierwszych osób, które się zaczęły w kontekście hip-hopu pojawiać.
Tomasz Kaniewski/BEW

Tede: - Poznałem media. Wiem, jak wyglądają i czego po nich oczekiwać. Byłem jedną z pierwszych osób, które się zaczęły w kontekście hip-hopu pojawiać.

Ładny sklepik. I widzę, że spory ruch mimo wczesnej pory?
Tede (Jacek Graniecki): Dziś rocznica śmierci Notoriousa B.I.G., a ja mam okolicznościową koszulkę – zaraz się zaczną schodzić, bo lekcje się skończyły.

A co ty robiłeś 20 lat temu?
Miałem 16 lat i musiałem być krnąbrnym gówniarzem. Na pewno jeździłem na deskorolce i robiłem jakieś głupoty. Najpierw miałem kontakt nie z hip-hopem, ale z samym rapem, mówieniem tekstu do beatu.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną