Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Kultura

Purcell i Mozart

Purcell i Mozart w operze. „The Fairy Queen” to arcydzieło baroku

Henry Purcell, „The Fairy Queen” Henry Purcell, „The Fairy Queen” Karolina Jóźwiak
Polska Opera Królewska w 410. rocznicę śmierci Szekspira wystawia bazującą na jego dziele maskę Henry’ego Purcella „The Fairy Queen”.

Maska to gatunek z czasów baroku, specyficznie angielski – spektakl łączący śpiew, taniec, pantomimę i tekst deklamowany, będący na Wyspach Brytyjskich odpowiednikiem opery. Purcell był najwybitniejszym twórcą w tej dziedzinie, a „The Fairy Queen” to jedno z największych jego arcydzieł. Nazywana jest również semioperą, jest też postrzegana jako muzyka incydentalna do „Snu nocy letniej” – fragmenty mówione pochodzą z niego, natomiast we fragmentach wokalnych (zwanych maskami) nie został wykorzystany tekst Szekspira, niekoniecznie też związane są z treścią główną. Ale tytułowa królowa wróżek to szekspirowska Tytania.

W spektaklu Polskiej Opery Królewskiej, który zostanie pokazany w Teatrze Królewskim w Łazienkach, będzie trochę inaczej, choć oczywiście przy treści szekspirowskiej pozostaniemy. Za inscenizację wraz ze scenografią i projekcjami odpowiedzialna będzie Kamila Siwińska, która wcześniej na tej scenie wyreżyserowała trzy dzieła Benjamina Brittena („Małego kominiarczyka”, „Gwałt na Lukrecji” i „Dokręcanie śruby”). Stronę dramaturgiczną przygotowała Małgorzata Sikorska-Miszczuk, która podkreśliła w akcji elementy psychologiczne: toksyczną miłosną zależność, siły pożądania, manipulację. Wśród solistów znajdą się czołowe głosy związane z Polską Operą Królewską (z Olgą Pasiecznik na czele), a muzycznie poprowadzi całość Krzysztof Garstka. Niestety w tym sezonie odbędą się tylko dwa przedstawienia, 25 i 26 kwietnia, ale spektakl zapewne będzie powracał.

Drugą premierą drugiej połowy sezonu będzie „Le nozze di Figaro” Wolfganga Amadeusza Mozarta, którym 19 czerwca, również w Teatrze Królewskim, POK zainauguruje swój tegoroczny, dziewiąty już letni festiwal. O tym spektaklu na razie wiadomo mniej, ale z pewnością będzie olśniewał dowcipem, bo reżyserka Jitka Stokalska, mistrzyni w dziedzinie opery komicznej, jest we wspaniałej formie, czego dowiodła uroczą premierą „Il signor Bruschino” Rossiniego. Na letnim festiwalu, poza „Le nozze di Figaro”, odbędą się jeszcze po dwa spektakle „Così fan tutte” i „Don Giovanniego” oraz inscenizowana wersja koncertowa „Die Zauberflöte” w ramach festiwalu Centralny Plac Muzyki.

Polityka 13.2026 (3557) z dnia 24.03.2026; Kultura+; s. 83
Oryginalny tytuł tekstu: "Purcell i Mozart"
Reklama

Czytaj także

null
Społeczeństwo

Czynsze grozy. Są takie bloki, które zamieniły się w miejsca walk. Podwyżki, straszenie sądem, finansowa panika

Wspólnoty mieszkaniowe zaczęły masowo powstawać w Polsce 30 lat temu. Były jak powiew wolności: małe środowiska rządzące się przejrzystymi, demokratycznymi zasadami. Dziś to tylko wspomnienie. Demokracja wynaturzona, zarząd jak dyktatura, kontroli państwa brak.

Marcin Kołodziejczyk
06.03.2026
Reklama