Otwarta i dyskretna
„Polityka” wybrała najlepszy budynek roku! Nowy wydział psychologii UW zawstydza sąsiadów
W 15. edycji Nagrody Architektonicznej POLITYKI 15 jurorów 15 kwietnia wybrało zwycięzcę: nową siedzibę Wydziału Psychologii Uniwersytetu Warszawskiego. Chciałoby się do tej wyliczanki dorzucić kolejną efektowną piętnastkę, np. że tyle razy nowe realizacje budowli o przeznaczeniu edukacyjnym gościły w finałach naszej nagrody. Niestety, aż tylu ich nie było. Choć zaczęło się obiecująco – w pierwszej odsłonie Grand Prix powędrowało do katowickiego Centrum Informacji Naukowej i Biblioteki Akademickiej (CINiBA). Później jednak placówki oświatowe pojawiały się w najlepszej piątce roku zdecydowanie za rzadko: do 2024 r. zaledwie pięć razy (dla porównania obiekty kulturalne były nominowane aż 23 razy). Ale zawsze były to „wejścia smoka”, które warto przypomnieć.
W 2017 r. Grand Prix zgarnął Wydział Radia i Telewizji w Katowicach, a trzy lata później – Pawilon Edukacyjny „Kamień” w Warszawie. Z kolei Sala Koncertowa Państwowej Szkoły Muzycznej w Jastrzębiu-Zdroju otrzymała Nagrodę Czytelników. Było jeszcze Przedszkole „Żółty Słonik” w Ostrowi Mazowieckiej (2015 r.) oraz Akademia High School w stolicy (2017 r.), wprawdzie bez najwyższego wyróżnienia, ale z bardzo dobrymi ocenami ekspertów, miłośników architektury i użytkowników. Warto odnotować, że przez finały naszej nagrody przewinęły się obiekty o różnym edukacyjnym profilu – od przedszkola, poprzez szkoły podstawowe i średnie, aż po edukację akademicką i pozaszkolną.
Edukacja w nowoczesnej architekturze
Wydaje się, że falę nowej edukacyjnej architektury zapoczątkowała biblioteka Uniwersytetu Warszawskiego, zaprojektowana przez Marka Budzyńskiego i Zbigniewa Badowskiego, a oddana do użytku w 2000 r. Później były m.in. nowatorska szkoła w stołecznej Białołęce (Konior Studio, 2005 r.) czy kolorowy zespół szkolno-przedszkolny we Wrocławiu (Grupa Synergia, 2010 r.). Nigdy jednak wybitna nowa architektura dla edukacji nie była zjawiskiem tak masowym jak nowe obiekty muzealne czy koncertowe.
I oto nadeszło podsumowanie 2025 r., a wraz z nim do finałowej piątki Nagrody Architektonicznej POLITYKI trafiły aż cztery obiekty służące edukacji. Sytuacja wyjątkowa. A przecież do finału niemal dostały się jeszcze dwie bardzo ciekawe realizacje: Centrum Edukacyjne „Campus Bemke” w Kleczy Dolnej (proj. Medusa Group) i szkoła podstawowa oraz przedszkole przy ul. Świderskiej w Warszawie (Bujnowski Architekci). Czy jest to zapowiedź przełomu, czy jednorazowa koincydencja? Na razie trudno powiedzieć. Ale taki rezultat na pewno cieszy.
Biuro architektoniczne Projekt Praga, które stoi za tegoroczną zwycięską realizacją, w finale naszej nagrody pojawiło się po raz pierwszy, choć już rok temu otarło się o grono laureatów – za sprawą projektu akademika Uniwersytetu Warszawskiego. Założycielami pracowni są Karolina Tunajek i Marcin Garbacki, a działa ona od 2010 r. Początkowo realizowała nieduże i średnie projekty z zakresu rewitalizacji i adaptacji przestrzeni postindustrialnych, aranżacji lokali gastronomicznych, hoteli, biur. Przełom nastąpił wraz z dwoma wspomnianymi projektami Uniwersytetu Warszawskiego. Ale warto dodać, że właśnie rozpoczęto kolejną realizację ich następnego dużego przedsięwzięcia – siedziby Sądu Apelacyjnego w Warszawie, a lada moment otworzy się kolejny plac budowy – budynku dla Akademii Sztuk Pięknych we Wrocławiu. Tempo dołączania do krajowej czołówki projektantów jest więc imponujące.
Czytaj też: Oto finaliści Nagrody Architektonicznej „Polityki”! To są hity. I oby ten trend się utrzymał
W 2017 r. został rozstrzygnięty konkurs na nową siedzibę Wydziału Psychologii UW. Konkurencja była bardzo silna. Dość powiedzieć, że w pokonanym polu znalazły się tak znaczące biura, jak JEMS Architekci, WXCA, Marek Budzyński czy ARÉ Stiasny/Wacławek. Do realizacji wybrano jednak projekt stosunkowo młodej, działającej dopiero od siedmiu lat i niemającej na swym koncie żadnych dużych realizacji pracowni. Zaprojektowany przez nią i zrealizowany budynek ma 26,6 tys. m kw. powierzchni użytkowej, 8 kondygnacji (w tym 6 naziemnych), 30 sal dydaktycznych, pomieszczenia do pracy cichej, laboratoria itd.
Gmach stanął na tak zwanym uniwersyteckim kampusie w dzielnicy Ochota, przy ul. Banacha. Świadomie piszę „tak zwanym”, mamy tu bowiem do czynienia z dość bezładnym nagromadzeniem obiektów powstałych w różnych okresach i o bardzo różnej – z reguły kiepskiej – architekturze. Można więc bez ryzyka stwierdzić, że nowy obiekt, stworzony przez Projekt Praga, w tym gronie zdecydowanie się wyróżnia, jaśnieje, wyznacza standardy i zawstydza sąsiadów.
I nie chodzi tu o jakąś niezwykłą estetykę, o aspirowanie do statusu ikony, ale o wartości podstawowe: harmonię, elegancję, prostotę, równowagę. Wzorem dominującym na elewacji, a następnie przeniesionym do wewnątrz (stropy, podłogi) wydaje się geometryczna siatka, doskonale podkreślająca owe walory. Świetnie sprawdza się tu stara modernistyczna reguła architektoniczna, sformułowana przez pioniera tego nurtu Miesa van der Rohego, że less is more (mniej znaczy więcej).
Do tych dostrzegalnych na pierwszy rzut oka wartości dochodzą kolejne, które decydują, że to obiekt wyjątkowy: otwartość, troska o użytkowników i idealne dopasowanie do ich potrzeb, dbałość o szczegóły. Ów ponadstandardowy charakter można dostrzec, już zbliżając się do budynku. Zaprojektowane wokół niego specjalne i ponadnormatywne zadaszenie jest dla przechodnia cichą zachętą, by schował się przed deszczem, zamiecią lub palącym słońcem, stanowi naturalny etap pośredni między tym, co na zewnątrz, a tym, co wewnątrz.
Przestrzeń pracy i spotkań
Psychologia to nauka, w której otwartość przenika się z dyskrecją, a kolektywizm z indywidualizmem. I ów dualizm projektanci starali się wyrazić w architekturze. Na pierwszy rzut oka przeważa otwartość, zaproszenie do wspólnotowości, do wzajemnej komunikacji. Tak jest z rozległym, otwartym, przeszklonym parterem i umieszczonymi tam kantyną i kawiarnią, zachęcającymi do kontaktów, relacji i interakcji. Podobnie jak na poziomie pierwszego piętra, na którym rozpościera się ogromne, imponujące patio z nowoczesnymi krużgankami, wyrazistymi schodami, przemyślanym doświetleniem naturalnym światłem i starannie dobranymi meblami wypoczynkowymi. To rodzaj współczesnej agory, gdzie najłatwiej kogoś spotkać.
Natomiast mieszany charakter – kiedy trzeba integrujący, a kiedy trzeba izolujący – ma taras na dachu budynku, pełen przemyślanie rozplanowanej zieleni, z alejkami i ławkami. Tu równie dobrze można się z kimś spotkać, jak i pogrążyć w samotnej lekturze, skrzyknąć kameralną grupę, ale i uciec od świata. W ogóle zaplanowano w budynku sporo miejsc, które pozwalają na izolację, dyskretną rozmowę, niezakłóconą pracę. Równocześnie poszczególne przestrzenie mają często charakter plastyczny, potrafią modyfikować swą funkcję w zależności od zmieniających się doraźnie lub trwale potrzeb.
Wydaje się, że jednym z najważniejszych kluczy do tego sukcesu funkcjonalno-przestrzennego była współpraca twórców z Projektu Praga z Biurem Innowacji Przestrzeni Akademickiej (BIPA). To biuro, dzięki pogłębionym analizom i badaniom oczekiwań oraz potrzeb przyszłych użytkowników, przygotowało rozbudowane wytyczne dla architektów, którzy mogli się skoncentrować na ich wdrożeniu.
Niezwykle ważnym walorem budynku jest jego estetyka. Wieloletnia praca nad projektem sprawiła, że był czas (ale i chęć), by przemyśleć wszystkie szczegóły, dopracować je, skoordynować. Począwszy od kolorów i faktur oraz zastosowanych materiałów, poprzez meble i identyfikację wizualną, aż po taki, często lekceważony, element jak aranżacja sanitariatów. Tu najlepiej widać doświadczenia architektów wyniesione z wcześniejszego planowania biur czy obiektów gastronomicznych, gdzie takie detale grają rolę pierwszoplanową.
W nowym gmachu Wydziału Psychologii pomieszczono przeróżne rozwiązania, które jeszcze niedawno stanowiły wartość dodaną, dziś zaś stają się standardem. Przygotowano 80 stanowisk do parkowania rowerów i miejsce na doładowanie samochodów elektrycznych. Zadbano o retencję wody, a zbierana deszczówka wykorzystywana jest do podlewania bogatej roślinności. Budynek jest energooszczędny i zaprojektowany tak, by maksymalnie spożytkować naturalne światło. Zadbano też o pełen dostęp do wszystkich pomieszczeń dla osób z niepełnosprawnościami.
Czytaj też: Nagroda Architektoniczna przyznana. Rybnik górą!
Czytelnicy wybierają
A werdykt naszych czytelników? O ile profesjonalne jury nagrody postawiło na realizację umiarkowanie widowiskową, ale maksymalnie funkcjonalną, o tyle czytelnicy w swoim plebiscycie opowiedzieli się za architekturą spektakularną, aspirującą do miana jednej z ikon miasta. Mowa o nowej siedzibie Akademii Muzycznej w Bydgoszczy (projektu plus3-architektów), która ów plebiscyt wygrała z dużą przewagą. Drugie miejsce zajął Plac Centralny w Warszawie.
Choć teraz ogłaszamy laureata Nagrody Architektonicznej POLITYKI, trudno nie poświęcić kilku zdań wydarzeniu, które miało miejsce miesiąc temu. Mowa o Kongresie Architektury Polskiej, zorganizowanym po 18-letniej przerwie. To był bardzo ważny głos środowiska, od którego przecież zależy to, w jakim otoczeniu żyjemy, w jakich biurach pracujemy i w jakich apartamentowcach (dawniej: blokach) zasypiamy. I mocno wybrzmiało na Kongresie wezwanie, by władze wszelkich szczebli (centralne, ale i samorządowe) włączyły się w tworzenie spójnej i nowoczesnej polityki architektonicznej.
Sporo mówiło się na Kongresie o polityce mieszkaniowej (apel, by tereny mieszkaniowe stały się priorytetem inwestycyjnym państwa), o dbałości o zabytki, o uporządkowaniu kwestii urbanistycznych, ale też o wizualności małych miasteczek czy o… pięknie. Ważne, że mocno wybrzmiały takie wątki jak edukacja czy partycypacja społeczna w procesie zagospodarowywania miasta.
Architektura staje przed coraz poważniejszymi dylematami. Już nie wystarczy projektować efektownie czy funkcjonalnie. Trzeba brać pod uwagę skomplikowane procesy demograficzne, społeczne, ekonomiczne i ekologiczne, uwzględniać nie tylko teraźniejszość, ale też przeszłość (dziedzictwo) i przyszłość. Wydaje się, że nasz tegoroczny laureat może służyć jako dobry przykład obiektu, w którym wzięto pod uwagę wszystkie te aspekty.
***
Zapraszamy po więcej na stronę: polityka.pl/architektura