Modelki piękne inaczej

Znaki szczególne
Świat mody też ma swoich antysystemowców. Są zmęczeni ciągłym dążeniem do ideału i próbują robić kariery jako modele i modelki dzięki temu, że różnią się od innych.
Izabela Sopalska, modelka z tatuażami poruszająca się na wózku.
Łukasz Dejnarowicz/Forum

Izabela Sopalska, modelka z tatuażami poruszająca się na wózku.

Zombie Boy, artysta i model, który wytatuował prawie całe swoje ciało, inspirując się wizerunkiem człowieka pozbawionego skóry.
Mariusz Szachowski/Forum

Zombie Boy, artysta i model, który wytatuował prawie całe swoje ciało, inspirując się wizerunkiem człowieka pozbawionego skóry.

Chantelle Brown występująca jako Winnie Harlow – czarnoskóra modelka z bielactwem.
Rex/EAST NEWS

Chantelle Brown występująca jako Winnie Harlow – czarnoskóra modelka z bielactwem.

Jamie Brewer z zespołem Downa, została zaproszona do pokazu przez projektantkę słynącą z niekonwencjonalnej prezentacji swoich prac.
Forum

Jamie Brewer z zespołem Downa, została zaproszona do pokazu przez projektantkę słynącą z niekonwencjonalnej prezentacji swoich prac.

Karolina Opolska, oprócz tego, że jest wytatuowana, ostatnio ogoliła sobie głowę na łyso.
Panny Tutli Putli

Karolina Opolska, oprócz tego, że jest wytatuowana, ostatnio ogoliła sobie głowę na łyso.

Melanie Gaydos, cierpi na hipohydrotyczną dysplazję ektodermalną, polegającą na nieprawidłowym wykształcaniu się zębów, paznokci czy włosów.
Mike Pont/Getty Images

Melanie Gaydos, cierpi na hipohydrotyczną dysplazję ektodermalną, polegającą na nieprawidłowym wykształcaniu się zębów, paznokci czy włosów.

Tess Holliday, wytatuowana przedstawicielka nurtu plus size, czyli modelek o krągłych kształtach.
Planet Photos/Forum

Tess Holliday, wytatuowana przedstawicielka nurtu plus size, czyli modelek o krągłych kształtach.

W lutym tego roku na nowojorskim Fashion Week na wybiegu wystąpiła Jamie Brewer, 30-letnia aktorka, znana głównie ze swoich ról w serialu Ryana Murphy’ego „American Horror Story”. Brewer, która ma zespół Downa, została zaproszona do pokazu przez Carrie Hammer, projektantkę słynącą z niekonwencjonalnej prezentacji swoich prac. W ubiegłym roku zaproponowała ona wystąpienie w kolekcji własnego autorstwa Danielle Sheypuk, aktywistce działającej na rzecz osób niepełnosprawnych, która, pracując jako modelka, porusza się na wózku inwalidzkim.

Osób, które robią karierę w tej branży, a nie pasują do stereotypu modelki na wybiegu, jest więcej. 86-letnia Daphne Selfe, nazwana przez media najstarszą modelką świata (o przesuwaniu się granicy wiekowej w zawodzie modelki pisaliśmy w POLITYCE 12). Tess Holliday, wytatuowana przedstawicielka nurtu plus size, czyli modelek o krągłych kształtach albo tych z nadwagą. Melanie Gaydos, cierpiąca na hipohydrotyczną dysplazję ektodermalną, polegającą na nieprawidłowym wykształcaniu się zębów, paznokci czy włosów. Rick Genest, czyli Zombie Boy, kanadyjski artysta i model, który wytatuował prawie całe swoje ciało, inspirując się wizerunkiem człowieka pozbawionego skóry. Wreszcie Chantelle Brown występująca jako Winnie Harlow – czarnoskóra modelka z bielactwem. I jeszcze Jillian Mercado, blogerka i stylistka jeżdżąca na wózku, która w ubiegłym roku została twarzą marki Diesel. Albo nastoletnia Madeline Stuart, modelka z zespołem Downa. Wszystkie te kariery układają się w rodzaj zjawiska, dla którego – analogicznie do np. muzyki alternatywnej – ukuto określenie alternatywny modeling.

Bo wybieg był nudny

Alternatywne spojrzenie na wybiegi pojawia się także u nas, choć na zdecydowanie mniejszą skalę. Jak przyznają Joanna „Sixa” Sikora, alternatywna modelka plus size i fotograficzka, a także jej koleżanka po fachu Agata Adamczyk, znana jako Panna Tutli Putli – w polskich mediach nie ma zapotrzebowania na tego typu wizerunek. W alternatywie chodzi o bunt, sprzeciw wobec tego, co mainstreamowe. Jest w tym trochę agresji, ale kluczowe jest zwrócenie uwagi, że nie ma jednego kanonu piękna.

Szanse, by spróbować swoich sił w modelingu alternatywnym, ma każdy, kto chce stanąć przed obiektywem. Wiek, wzrost, płeć i specyficzny typ urody nie są przeszkodą, a wręcz przeciwnie – im mniej standardowo ktoś wygląda, tym lepiej. Pojęcie modelingu alternatywnego jest bardzo szerokie. Z jednej strony mamy zwykłe dziewczyny i mężczyzn w różnych rozmiarach, od przeciętnych do tych naprawdę dużych. Z drugiej zaś strony osoby, których ciała ozdobione są tatuażami, kolczykami, ludzi o różnym stopniu niepełnosprawności ruchowej lub intelektualnej. Zdarza się, że jeden człowiek łączy parę światów – na przykład Izabela Sopalska, modelka z tatuażami poruszająca się na wózku, czy Joanna Sikora, która oprócz tego, że wpisuje się w nurt plus size, ma wytatuowaną jedną stronę ciała.

Nigdy nie podobały mi się bardzo szczupłe dziewczyny i sama taka nie jestem. Plus size nie zawsze znaczy gruba, idealna sylwetka to duże piersi, pupa i mocno zarysowana talia, płaski brzuch – wyjaśnia Sikora. Jeśli spojrzymy na wybiegowe standardy, bycie modelką plus size zaczyna się już od rozmiaru 38. Ale ten rynek jest bardzo pojemny, bo spotkamy dziewczyny noszące sukienki czy spodnie w rozmiarze 54. Sikora twierdzi, że obecność takich osób w świecie modelingu nie jest promowaniem otyłości, tylko znalezieniem odpowiedzi na potrzeby zwykłych ludzi.

Czasem kobiety, które mają obfite kształty, postanawiają pozbyć się kilogramów, jak Agnieszka Czerwińska, autorka książki „Śmierć grubej Berty, czyli jak skutecznie zabić w sobie grubasa”, która wprost mówi, że źle się czuła w swoim ciele. W modelingu alternatywnym nie chodzi jednak o to, by coś na siłę udowadniać, tu nikt nie musi spełniać określonych wymagań. – Tacy ludzie jak Tess Holliday również istnieją i też mają swoje potrzeby, muszą się jakoś ubrać. Powinni stanowić część świata mody, ale powinni też promować zdrowy tryb życia i starać się żyć tak, by sobie nie zagrażać – twierdzi Panna Tutli Putli. – Kiedy takie dziewczyny, tak jak stało się to w przypadku Crystal Renn, pozbywają się kilogramów i nie chcą być już modelkami XXL, nie powinniśmy ich krytykować, że odżegnują się od czegoś, dzięki czemu zdobyły popularność. Wręcz przeciwnie, powinniśmy im pogratulować – dodaje.

Brudna Heroina, jedna z alternatywnych modelek, wcześniej chodziła po wybiegach zarówno w Polsce, jak i za granicą, ale to właśnie między innymi brak swobody zadecydował o tym, że zrezygnowała z takiej pracy. – To było po prostu nudne – mówi. – Gdy zaczęłam się tatuować, rozciągać uszy, robić kolejne przekłucia, naturalną rzeczą dla mnie był transfer w świat modelingu alternatywnego. Poczułam się w nim wolna. Przestała mnie ograniczać z góry narzucona grzeczność, utrzymywanie ścisłych reguł wizerunkowych czy wymiarowych.

Czytaj także

Trendy, komentarze

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną