Doping w rosyjskiej lekkoatletyce to zjawisko systemowe. Wspierane przez państwo

Zadżumieni
Po raporcie Światowej Agencji Antydopingowej groźba wykluczenia rosyjskich lekkoatletów z przyszłorocznych igrzysk w Rio jest realna.
Jon Connell/Flickr CC by 2.0

Odruch przyzwoitości nakazywałby nie wrzucać wszystkich do jednego worka, ale 350-stronicowy raport, owoc śledztwa, do którego Światowa Agencja Antydopingowa (WADA) została zachęcona dociekliwością reporterów niemieckiej telewizji publicznej, nie pozostawia złudzeń.

Tuczenie na sterydach i innych produktach sportowej farmakologii było w rosyjskiej lekkiej atletyce na porządku dziennym. To nie był koks załatwiany pokątnie, przemycany, nie trzeba było wyrafinowanych pomysłów na zacieranie dowodów, bo nad hodowlą lekkoatletycznych brojlerów czuwała władza.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną