Ludzie i style

Jak trzyletni areszt wpływa na nasze zdrowie (historia Juliana Assange’a)

Media donoszą, że trzyletni areszt Assange’a wywołał u niego liczne problemy zdrowotne – zaburzenia rytmu serca, wysokie ciśnienie krwi i kaszel. Czy rzeczywiście życie w zamknięciu ma tak fatalny wpływ na zdrowie?
.Forum.

5 lutego, w piątek, grupa robocza ONZ ds. praw człowieka orzekła, że Julian Assenge, założyciel WikiLeaks, jest „arbitralnie przytrzymywany” w ambasadzie Ekwadoru w Londynie, powinien móc swobodnie wyjść na wolność i otrzymać rekompensatę za ostatnie trzy lata, które spędził w „areszcie”. Takie orzeczenia nie mają jednak charakteru wiążącego dla władz państwowych.

Wielka Brytania i Szwecja od 2010 r. starają się przesłuchać Australijczyka w związku z podejrzeniem napaści seksualnej i gwałtu, jakich Assange miał się dopuścić w Sztokholmie tuż po ujawnieniu przez WikiLeaks tajnych dokumentów, m.in. dotyczących operacji wojskowych USA w Iraku i Afganistanie, oraz tysięcy depesz dyplomatycznych amerykańskich misji na całym świecie. Szwedzka prokuratura wydała nawet europejski nakaz aresztowania.

Assange odpiera wszystkie zarzuty. Przed wymiarem sprawiedliwości schronił się w ambasadzie Ekwadoru w Londynie (otrzymał azyl), której nie opuścił od 2012 roku i gdzie, jak twierdzi, pozbawiono go podstawowych wolności: dostępu do światła słonecznego, świeżego powietrza, do świadczeń medycznych.

Assange nie opuszcza znajdującego się w centrum Londynu budynku (mieszka w apartamencie przerobionym z biura). Opisując warunki, w których teraz przebywa, Assange twierdzi, że „nawet zdrowy człowiek nie wytrzymałby tyle czasu w zamknięciu”, co wywołało dyskusję o jego stanie zdrowia. Czy Australijczyk rzeczywiście ma na co narzekać?

Najważniejszy skutek długotrwałego aresztu to niedobór witaminy D. 85–90 proc. tej witaminy dostarczamy sobie sami, poprzez ekspozycję na światło słoneczne. Z jej niedoborem związany jest cały szereg dolegliwości: od depresji przez fizyczną niedyspozycyjność aż po osteoporozę (pozbawiony witaminy D organizm nie wchłania poprawnie wapnia i fosforanów, co w konsekwencji osłabia kości) i choroby serca.

Oczywiście, witaminy można suplementować. Ale dowody na skuteczność witamin w tabletkach są niewystarczające – uważa dr Sarah Jarvis, ekspertka BBC.

Wiadomo, że jeden ze zwolenników Assange’a podarował mu m.in. lampę, która emituje promieniowanie mające zrekompensować Australijczykowi deficyt dziennego światła. Założyciel WikiLeaks przyznał się też do korzystania z bieżni, by poprawić swoją kondycję fizyczną.

Simon Griffin, profesor na Cambridge University, uważa jednak za niewskazane używanie lamp UV przez cały rok. „Nadgorliwość w tym wypadku może wywołać czerniaka, rodzaj raka skóry” – przestrzega w wywiadzie z BBC. Sam Assange wspominał, że kiedyś przesadził z naświetlaniem, przez co przez kilka dni przypominał, jak sam się określił, „gotowanego homara”.

To mało prawdopodobne, że brak światła dziennego może zaszkodzić osobie, która dba o siebie poprzez codzienne ćwiczenia fizyczne oraz odpowiednią” – uważa Griffin. Najbardziej prawdopodobne szkody to obniżenie nastroju – więcej słońca to lepszy nastrój i większa radość.

Osobną sprawą jest stan psychiczny Assange’a. Simon Griffin, profesor Cambridge University, wyjaśnia, że długotrwałe uwięzienie może wywołać „depresję, lęk i stres”. 

Geoff Beattie, professor psychologii z Edge Hill University, dodaje, że Assange „oczywiście może kontaktować się z przyjaciółmi przez telefon lub za pośrednictwem Skype, ale to nie to samo co bezpośrednia relacja”.

Reklama

Czytaj także

Świat

Meghan i Harry zadali cios tysiącletniej monarchii

Szacowny dom Windsorów sypie się w posadach. Ostatnie miesiące przypominają kryminał Agaty Christie „I nie było już nikogo”, bo „znikają” kolejni członkowie królewskiej rodziny.

Marek Rybarczyk
09.01.2020
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną