Ludzie i style

Robert Lewandowski odejdzie z Bayernu. Wszystko na to wskazywało

Robert Lewandowski Robert Lewandowski FC Bayern Muenchen / Forum
Kontrakt Roberta Lewandowskiego z Bayernem kończy się za trzy lata, ale jak mówią doświadczeni prawnicy – nie ma takiej umowy, której nie można by rozwiązać.

Do dzisiaj to była wiedza nieoficjalna. Teraz wiadomo już (prawie) oficjalnie, że Robertowi Lewandowskiemu zrobiło się za ciasno w Monachium. Według niemieckiej gazety do szefów Bayernu dotarł komunikat o zamiarach polskiego piłkarza. Agent Lewandowskiego Pini Zahavi to potwierdza. Mało tego, oferuje pomoc w staraniach o następcę naszego najlepszego gracza. Ulli Hoeness i Karl-Heinz Rummenigge, bawarskie papużki nierozłączki, na pewno się ucieszyli, że w razie czego nie zostaną na lodzie.

Czytaj także: Robert Lewandowski krytykuje Bayern

Wszystko według planu

Operacja Lewandowski rozkręca się na dobre. Wygląda na to, że przebiega według precyzyjnego planu. Najważniejszym sygnałem było rozstanie z wieloletnim agentem Cezarym Kucharskim, który nie rozwijał się tak szybko i tak globalnie jak jego podopieczny. Następca Zahavi umiał spakować walizki Neymara w Barcelonie i przenieść je do Paris Saint Germain. Większy dowód na skuteczność trudno sobie wyobrazić.

Decyzjom personalnym towarzyszyły inne zdarzenia. Niektóre mogły się nawet wydawać na spontaniczne. A to cierpkie słowa na temat prowadzenia zespołu przez Carlo Ancelottiego, a to pełne troski wołanie o wartościowe transfery, a to narzekanie na zmęczenie z powodu braku zmiennika. No i najbardziej spektakularne niepodanie ręki trenerowi Juppowi Heynskessowi, który polecił podopiecznemu zejście przed czasem z boiska i tym samym uniemożliwił mu dobicie do 30. gola w ligowym sezonie.

Lewandowski wdraża zmiany

Zamiast wykorzystać szansę i siedzieć cicho w szatni Bayernu, Polak najwyraźniej postanowił coś zmienić w swoim życiu. Do takiej postawy nie jesteśmy przyzwyczajeni. Zazwyczaj jesteśmy szczęśliwi, że ten czy ów wychodzi na boisku w jakimś markowym klubie. Takiego kozaka jeszcze nie mieliśmy. No może poza Zbigniewem Bońkiem.

O wielkich futbolowych zaletach Roberta Lewandowskiego wiemy dużo. Teraz dobitnie przekonujemy się, że zarządzając swoją karierą, też nie waha się sięgać po najwyższe stawki. Ma prawie 30 lat i być może to jest ostatni moment na to, żeby marka Lewandowski znów gwałtownie zyskała na wartości.

Dokąd się uda Robert Lewandowski?

Kontrakt z Bayernem kończy się za trzy lata, ale jak mówią doświadczeni prawnicy – nie ma takiej umowy, której nie można by rozwiązać. A jeżeli tak, to na której stacji znajdą się walizki polskiego asa? Czy ta stacja będzie się nazywać Paris Saint Germain, czy Manchester United, czy Chelsea, a może jednak Real Madryt?

Niektórzy fachowcy niepokoją się, że biznesowe sprawy kapitana polskiej reprezentacji mogą sprawić, że ten będzie po rosyjskich boiskach biegał wolniej i strzelał mniej skutecznie. Jeżeli tak będzie, to na pewno nie z tego powodu. Robert Lewandowski nie ma gorącej głowy niczym Kamil Grosicki.

Czytaj także: Mundial coraz bliżej, a my nadal wiemy, że nic nie wiemy

Reklama

Czytaj także

Niezbędnik

Nauki mistrza Kongfuzi

Chiński komunizm chciał odesłać nauki mistrza Kongfuzi na śmietnik historii, ale sam schodzi ze sceny. Za to autorzy azjatyckiego cudu gospodarczego chętnie kłaniają się duchowi Konfucjusza.

Adam Szostkiewicz
05.11.2019
Reklama