Kim Kardashian lobbuje u Donalda Trumpa w głośnej sprawie
Trwająca ponad godzinę rozmowa z prezydentem i urzędnikami dotyczyła reformy sądownictwa.
Kim Kardashian i Donald Trump w Białym Domu
Donald J. Trump/Twitter

Kim Kardashian i Donald Trump w Białym Domu

Żona jednego z najbardziej rozpolitykowanych raperów – Kanye Westa – od pewnego czasu próbuje udowodnić, że jej zainteresowania wykraczają poza wystawne życie i bycie najpopularniejszą celebrytką Ameryki. Tematem jej spotkania z prezydentem Donaldem Trumpem była sprawa Alice Marie Johnson. 63-latka została skazana na dożywocie bez możliwości wcześniejszego zwolnienia. Kardashian lobbuje za ułaskawieniem kobiety, która w więzieniu spędziła już ponad 21 lat.

Aktywistka Kim Kardashian

Amerykańska gwiazdka social mediów (i reality show) zainteresowała się sprawą Johnson w październiku 2017 r. Kardashian razem z czterema milionami innych osób obejrzała na Twitterze film z więzienia z udziałem 63-latki. W amerykańskim systemie sprawiedliwości nie ma możliwości przedterminowego zwolnienia dla osób, które skazano na dożywocie, nawet za tzw. przestępstwa dokonane bez użycia przemocy (nonviolent offence). Dotyczy to w sumie 3,2 tys. osób. 79 proc. z nich to przestępcy narkotykowi. 65 proc. jest czarnoskórych.

Czytaj także: Na czym polega fenomen rodu Kardashianów

Kardashian poruszona filmem, poprosiła osobistego adwokata Shawna Holleya o analizę sprawy i opłaciła nowych prawników dla Alice Marie Johnson. Połączyła też siły z Jaredem Kushnerem, zięciem i jednocześnie starszym doradcą prezydenta, który naciska na federalną reformę więziennictwa. Ustawa o pierwszym kroku, gwarantująca 50 mln dol. na programy rehabilitacyjne dla więźniów, została przyjęta w amerykańskiej Izbie Reprezentantów w zeszłym tygodniu. Pieniądze mają zostać przeznaczone na programy zmniejszające wskaźnik recydywy wśród przestępców i przygotowanie więźniów do ponownej integracji ze społeczeństwem.

Kim jest Alice Marie Johnson?

Johnson została aresztowana w 1993 r. Na dożywocie skazano ją w 1997 w związku z ośmioma przestępstwami związanymi z handlem kokainą w Memfis. Jej udział w przestępstwie polegał na przekazywaniu zakodowanych wiadomości między dystrybutorami narkotyków i ich sprzedawcami. Wcześniej nie była karana. W czasie procesu dziesięciu innych oskarżonych zeznawało przeciwko niej, dzięki czemu otrzymali mniejsze wyroki.

Amerykanka zaangażowała się w handel narkotykami – podkreśla, że to była najgorsza decyzja w życiu – po szczególnie trudnym okresie jej życia: straciła pracę w FedEx, gdzie pracowała przez dekadę, rozwiodła się. Jej najmłodszy syn zginął w wypadku motocyklowym.

Przez 21 lat była wzorową więźniarką, uczestniczyła w wielu programach, pracowała w więziennym hospicjum. Prezydent Barack Obama ułaskawił 231 osób w grudniu 2016 r. Johnson miała być jedną z nich. Spełniała wszystkie kryteria dotyczące wyjątkowego ułaskawienia na podstawie Clemency Project 2014, ale kilka dni przed końcem kadencji Obamy odmówiono jej tego prawa.

Amy Povah, założycielka CAN-DO Clemency, opowiada się za zwolnieniem Johnson od 2014 r. Zebrała podpisy od 70 organizacji, które popierają jej ułaskawienie. Brittany Barnett, jedna z prawniczek zajmujących się sprawą Johnson, uważa, że 21 lat, które jej klientka spędziła już w więzieniu, „stanowi karę, która więcej niż spłaca dług wobec społeczeństwa, a więzienie jej przez resztę życia jest moralnie i ekonomicznie nieuzasadnione”.

Teraz wszystko zależy od Donalda Trumpa. Do niego należy ostatnie słowo w tej sprawie.

Czytaj także: Kim są najbardziej znani Ormianie?

Czytaj także

Trendy, komentarze

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj