Mundial dla Europejczyków. Kto zostanie mistrzem świata?
Francja z Belgią i Chorwacja z Anglią spotkają się półfinałach mundialu. Im dłużej trwa turniej, tym mistrzostwa świata bardziej przypominają mistrzostwa Europy.
Chorwacja wygrała mecz z Rosją.
Carl Recine/Forum

Chorwacja wygrała mecz z Rosją.

Do ostatniej ósemki dotarły spoza naszego kontynentu tylko Brazylia i Urugwaj. Medale rozdzielą już między siebie sami Europejczycy.

Chorwaci o włos, Brytyjczycy niespodziewanie

Ostatni przedarli się przez Rosjan Chorwaci, którzy po wstrząsającym spektaklu zakończonym rzutami karnymi dotarli do strefy medalowej. Historia rosyjskich występów w mundialu to gotowy scenariusz natrętnie dydaktycznego filmu o tym, jak niekochana i nierozumiana przez nikogo kamanda Stanisława Czerczesowa dzień po dniu, mecz po meczu staje się grupą gierojów nieuginających się przed żadną siłą, np. wielkich Hiszpanów. O mało co, o jeden, może dwa celne kopnięcia akcja tego filmu jeszcze by trwała.

Swoją historię piszą ciągle Chorwaci, którzy przebrnęli przez dwie dogrywki i karne. Ciekawe, w jakim stanie pojawią się za kilka dni na Łużnikach, by stawić czoła rozochoconej i lepiej wypoczętej Anglii. Harry Kane z kolegami nie porwali swoją grą, ale pewnie (2:0) wypunktowali Szwedów, którzy niespodziewanie nawet dla siebie (choć całkiem zasłużenie) dotarli tak daleko. I niepotrzebny był do tego Zlatan Ibrahimović. Teraz Anglicy albo Chorwaci będą co najmniej wicemistrzami świata.

Czytaj także: Na boisku trzeba ruszyć głową

Francuzi i Belgowie, kandydaci na mistrzów

Z drugiej pary w teorii trochę więcej atutów można by chyba spisać po stronie Francuzów, ale czy znajdzie się ktoś, kto odmówi szans świetnym Belgom? Pierwsi uporali się z Urugwajczykami (2:0) bez Edinsna Cavaniego. Drudzy wytrzymali ciśnienie i nie dali się Brazylijczykom (2:1). Gdybym miał typować mistrza, to szukałbym go właśnie w tej parze.

O gwiazdach tych właśnie zespołów będziemy pamiętać długo po mistrzostwach. Nie o Cristiano Ronaldo i Lionelu Messim, którzy są już na wakacjach. Nie o Neymarze, którego – może niesprawiedliwie – zapamiętamy z turlania się po trawie i skomplikowanych stylizacji. Oni mistrzami świata ani nawet królami strzelców nie zostaną.

Dzisiaj kibice znacznie bardziej zachwycają się 19-letnim Kylianem Mbappe nie tylko z powodu niebywałych susów i skuteczności podczas występu w meczu Francuzów z Argentyną. Co prawda i jemu przytrafił się aktorski epizod z udawaniem kontuzji, ale nie on będzie podstawą generalnej oceny. A przecież ramię w ramię z Mbappe stają na boisku Antoine Griezmann, Paul Pogba, Ngolo Kante i... właściwie można by wymienić całą jedenastkę wraz rezerwowymi.

Prawie takie samo wrażenie robią nazwiska belgijskiej kadry. Romelu Lukaku, który walnie przyczynił się do zwycięstwa nad Brazylią, Eden Hazard, Kevin De Bruyne i oczywiście bramkarz Thibaut Courtois. To wszystko kandydaci do jedenastki mundialu. Tak samo jak Luka Modrić z Chorwacji i Harry Kane, angielski strzelec wyborowy.

Czytaj także: Pora wyciągnąć wnioski z polskiej hucpy wokół mundialu

Zdolne pokolenie piłkarzy

W czterech zespołach, które zostaną w Rosji do połowy lipca, żeby zagrać o złote, ewentualnie o brązowe medale, spotkali przedstawiciele wyjątkowo zdolnego pokolenia piłkarzy w swoich krajach. Dla Chorwatów z 34-letnim Modriciem to prawdopodobnie ostatnia szansa (już wykorzystana) osiągnięcia wielkiego sukcesu. Francuzi mogą straszyć przeciwników jeszcze przez długie lata. Większość Belgów i Anglików też pojawi się pewnie na kolejnych wielkich imprezach.

Na razie jednak rozstrzygające o medalach emocje w najbliższym tygodniu.

Czytaj także: Po co nam mundial w Rosji?

Trendy, komentarze

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj