Ludzie i style

Rolls-Royce projektuje najszybszy bezemisyjny samolot elektryczny

Nowatorski projekt firmy Rolls-Royce Nowatorski projekt firmy Rolls-Royce mat. pr.
Firma obiecuje, że samolot będzie zasilany najnowocześniejszym układem elektrycznym i najpotężniejszą baterią, jaką kiedykolwiek zbudowano do lotu.

Gdy amerykańscy giganci Boeing i NASA wraz z małymi start-upami z Massachusetts, Colorado i Nevady opracowują ponaddźwiękowy samolot pasażerski, brytyjska firma Rolls-Royce 2 stycznia ogłosiła, że w 2020 r. planuje wypuścić elektryczny samolot zdolny osiągnąć maksymalną prędkość 480 km na godz.

Elektryczne podróże samolotem

W 1973 r. firma podzieliła się na Rolls-Royce plc i Rolls-Royce Motor Cars. Rolls-Royce plc wiedzie na świecie prym w branży technologii przemysłowych i jest w czołówce producentów silników lotniczych. Wyposaża lotnictwo cywilne i wojskowe, ale i produkuje silniki do jednostek pływających, w tym do okrętów podwodnych.

Nowy projekt firmy pobiłby aktualny rekord prędkości samolotu całkowicie elektrycznego ustanowiony przez Siemensa w 2017 r. (337 km na godz.). Mógłby też doprowadzić do „elektryzacji” podniebnych podróży na całym świecie. Samolot elektryczny to część większej inicjatywy o nazwie ACCEL – Accelerating the Electrification of Flight (Przyspieszenie Elektryfikacji Lotnictwa). Program finansuje w części Wielka Brytania i angażuje wielu partnerów, w tym producenta silników elektrycznych YASA i lotniczy start-up Electroflight. Zespół skupia największe umysły ze świata wyścigów Formuły E. Rob Watson, dyrektor ds. elektrycznych w Rolls-Royce, podkreśla, jak duże doświadczenie ma firma w budowaniu pociągów hybrydowych i statków morskich napędzanych turbiną gazową.

Najpotężniejsza bateria świata

Samolot zostanie wyposażony w trzy lekkie silniki elektryczne zaprojektowane do wygenerowania ponad 500 koni mechanicznych. Jego całkowicie elektryczny układ napędowy zapewni 90-proc. wydajność energetyczną. Zespół akumulatorów zasilający jednostkę będzie zawierał 6 tys. ogniw. Zdaniem Rolls-Royce’a nigdy dotąd nie powstała równie silna maszyneria. Akumulatory mają zapewnić lot bez międzylądowania z Londynu do Paryża (466 km). Co prawda nie wiadomo, jaką samolot utrzymywałby wtedy prędkość.

„Samolot będzie zasilany najnowocześniejszym układem elektrycznym i najpotężniejszą baterią, jaką kiedykolwiek zbudowano do lotu” – zapewnia Matheu Parr, kierownik projektu ACCEL. „W przyszłym roku zamierzamy zademonstrować swoje umiejętności w wymagających środowiskach testowych, zanim udamy się po złoto w 2020 r. z lądowiska na walijskim wybrzeżu”.

Czytaj także: Samochód elektryczny, czyli stuletnia nowość

Pewność siebie sięga nieba

Znalezienie się w księdze rekordów to niejedyny cel inicjatywy ACCEL Rolls-Royce′a. Firma wierzy, że będzie w stanie zastosować to, czego nauczy się z pracy przy projekcie, do budowy kolejnych całkowicie elektrycznych samolotów, pomocnych w walce ze zmianami klimatu. „Mamy już szereg obserwacji – wyznaje Parr. – I zdobywamy wiedzę potrzebną, żeby nie tylko rozwijać lotnictwo z napędem elektrycznym, o zerowej emisji, ale też stać się liderem na tym polu. Dziś nasza pewność siebie sięga nieba”.

Rolls-Royce bierze udział w innym projekcie razem z Airbusem i Siemensem. Firma pomaga opracować hybrydowo-elektryczny samolot pasażerski na bazie airbus E-FAN, który odbył swój pierwszy lot w 2014 r.

Reklama

Czytaj także

Ja My Oni

Czy internet pomaga w zakochaniu się i utrzymaniu związku?

Czy sieć ułatwia ludziom miłość?

Aleksandra Żelazińska
09.02.2016
Reklama