Moje miasto

Test dla Polski. Czego kryzys może nauczyć obywateli?

Patrol na Plantach w Krakowie Patrol na Plantach w Krakowie Jakub Porzycki / Agencja Gazeta
O Polsce w czasie próby rozmawiamy z wybitnymi przedstawicielami życia publicznego w cyklu dyskusji online zorganizowanych przez Fundację im. Stefana Batorego i Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich pod patronatem „Polityki”.

Pandemia zaskoczyła wszystkich. Kryzys zapoczątkowany przez Covid-19 będzie wielkim testem dla społeczeństwa, instytucji publicznych, władz samorządowych i rządu, przedsiębiorstw.

Pierwszy przypadek zakażenia w Polsce zakomunikowano 4 marca. Potem wypadki pobiegły szybko, w ciągu kilku tygodni znaleźliśmy się w nowej rzeczywistości, której jeszcze na początku marca nie sposób było sobie wyobrazić. Ograniczenie przemieszczania się, zamknięte szkoły, uczelnie, instytucje kultury, zakaz prowadzenia wielu form działalności gospodarczej, telepraca dla tych, co mogą w ten sposób pracować, i bezrobocie dla tych, którzy pracę stracili.

Pytania do rzecznika Bodnara

Z równą łatwością, z jaką koronawirus rozprzestrzenia się po świecie, zaakceptowaliśmy ograniczenie praw obywatelskich, zgadzając się na faktyczny reżim stanu nadzwyczajnego, mimo że nie został on oficjalnie ogłoszony. Nic więc dziwnego, że w takiej sytuacji większość pytań do Biura RPO dotyczy właśnie spraw związanych z koronawirusem i stanem epidemicznym.

Rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar był pierwszym gościem cyklu „Próba. Polska w czasie epidemii” i przypomniał, że mimo nadzwyczajnej sytuacji Biuro, podobnie zresztą jak wiele innych instytucji państwa oraz samorządu, pracuje i pełni swoją misję. Interwencje dotyczą spraw pojedynczych osób – np. mężczyzny, który nie może od tygodni doczekać się na wynik testu, a bez tego nie zakończy kwarantanny. Opieszałość służb sanitarnych skazuje go na nieuzasadnione niczym ograniczenie wolności.

Czytaj też: Gdzie się podział mój test? Relacja z poszukiwań

Szwankująca przejrzystość państwa

Wiele spraw wymaga jednak interwencji o charakterze systemowym, odnoszącym się do działania państwa jako całości. Sytuacja w domach pomocy społecznej czy w zakładach karnych potrzebuje szczególnej uwagi, bo miejsca izolacji dużych grup są szczególnie wrażliwe na zagrożenie epidemiczne. Adam Bodnar podkreślał w rozmowie, że w sytuacji niepewności, jaką niesie epidemia, kluczowa jest przejrzystość działań władz publicznych i otwartość informacyjna.

Niestety, od samego początku w Polsce mamy z tym problemy – niesławny zakaz wypowiadania się wydany konsultantom wojewódzkim przez Ministerstwo Zdrowia, zwolnienia z pracy sygnalistów ujawniających stan nieprzygotowania służby zdrowia, nieprecyzyjne wypowiedzi przedstawicieli rządu w sprawie testów czy też zbywanie oficjalnych pytań RPO ogólnikowymi, pozbawionymi treści odpowiedziami.

Czytaj też: Zamaskowana rzeczywistość

Wirus w Polsce i erozja zaufania

Konsekwencją braku przejrzystości jest erozja zaufania do władz publicznych, zwłaszcza zaufania do przekazywanych informacji. Z badań Krystyny Skarżyńskiej i Konrada Maja „Społeczeństwo wobec epidemii” zrealizowanych dla Forum Idei Fundacji im. Stefana Batorego wynika, że 63,7 proc. Polaków nie ufa rządowi i nie ma przekonania, że przekazuje on pełne informacje o koronawirusie. Nawet w elektoracie partii władzy odsetek wątpiących sięgał 43,5 proc.

Bodnara nie zdziwiły te wyniki. Trudno spodziewać się innych w sytuacji, gdy władza nie tylko skąpi informacji, ale także sama nie respektuje narzucanych całemu społeczeństwu reguł. RPO jako skandaliczne określił zachowanie przedstawicieli państwa 10 kwietnia podczas uroczystości smoleńskich na pl. Piłsudskiego w Warszawie. Organizator nie tylko nie „wymusił” właściwego zachowania na politykach, ale także nie zapewnił bezpiecznych warunków pracy dziennikarzom, którzy musieli tłoczyć się bez możliwości zachowania dystansu.

Podobnie skandaliczna jest dyskusja o terminie wyborów prezydenckich. Gdy priorytetem dla państwa i społeczeństwa musi być walka z epidemią i jej skutkami, nakręcanie sporu wokół wyborów jest marnowaniem bezcennej energii. Już dawno powinien był być ogłoszony stan klęski żywiołowej, który umożliwiałby nie tylko przesunięcie terminu wyborów, ale także legitymizowałby ograniczenia wolności obywatelskich wprowadzanych dziś rozporządzeniami.

Jerzy Baczyński: Po co grać w grę Kaczyńskiego?

Słuszne protesty

Adam Bodnar z uznaniem odniósł się do protestów zorganizowanych przeciwko zaostrzeniu prawa antyaborcyjnego – uczestniczki i uczestnicy zachowali się w sposób bardzo kreatywny i odpowiedzialny. Skoro politycy stwierdzili, że czas epidemii nie jest przesłanką, by nie podejmować tak kontrowersyjnych tematów, to obywatele i obywatelki postanowili odpowiedzieć swoją obecnością w przestrzeni publicznej, ale z zachowaniem reguł bezpieczeństwa.

Rozmawialiśmy nie tylko o bieżącej sytuacji. Odpowiadając na pytania o przyszłość, Adam Bodnar zwrócił szczególną uwagę na możliwe konsekwencje kryzysu gospodarczego. Najgorszy wariant to pokusa odpowiedzi na kryzys przez oszczędności w sektorze publicznym i powrót do idei „taniego państwa”. Pandemia pokazała, jak bardzo potrzebujemy sprawnych, dobrze zaopatrzonych instytucji publicznych. Ewentualne osłabienie ich siły nie pomoże w wyjściu z kryzysu, a osłabi zdolność reagowania na inne zagrożenia.

Czytaj też: Firmy upadają, stojąc

Nie zapominać o fundamentach

Bodnar przypomniał także, by nie zapominać o sprawach, którymi żyliśmy przed epidemią, a potem zostały zepchnięte na bok. Nie zapominajmy więc o sądach i systemie sprawiedliwości. Po kryzysie szybko odkryjemy, jak ważne są niezawisłe sądy, gdy pojawi się konieczność rozstrzygnięć spraw, jakie powstały w czasie kryzysu: niesprawiedliwie nałożone kary administracyjne, zwolnienia z pracy, upadki przedsiębiorstw.

Tak, kryzys zaskoczył wszystkich, ale najbardziej budująca jest odpowiedź społeczeństwa na wyzwanie pandemii Covid-19. Samoorganizacja, zwłaszcza na poziomie lokalnym, w oparciu o struktury samorządu terytorialnego, pokazuje, że oparcie ustroju Polski na zasadzie samorządności i decentralizacji było jedną z najlepszych decyzji, jakie podjęliśmy, rozstając się z PRL.

Kolejne dyskusje w czwartki o 19, gościem rozmowy 23 kwietnia będzie prof. Bogdan de Barbaro.

Czytaj też: Wirus nakręcił konflikt pokoleń

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Świat

Spór o Hagię Sophię w Stambule

Hagia Sophia znów znalazła się w samym centrum konfliktu politycznego. Ma pecha, bo od stuleci jest najlepszym miejscem w Turcji do toczenia wojen kulturowych.

Łukasz Wójcik
15.11.2016
Reklama