Nauka

Covid-19 zabił już dwa miliony ludzi

Londyn, styczeń 2021 r. W mieście notuje się ok. 10 tys. przypadków zakażenia dziennie. Londyn, styczeń 2021 r. W mieście notuje się ok. 10 tys. przypadków zakażenia dziennie. May James / Forum
Kolejna symboliczna granica została przekroczona. Koronawirus znalazł się w czołówce przyczyn zgonów na świecie. Tragiczny licznik wciąż bije.

27 września informowaliśmy o pierwszym milionie ofiar covid-19. Licznik właśnie pokazał, że jest ich już dwa razy więcej. Natomiast kilka dni temu, 9 stycznia, minął dokładnie rok od śmierci pierwszej osoby zdiagnozowanej jako chorej na covid-19, czyli 61-letniego mężczyzny z chińskiego Wuhanu. To zaś oznacza, że koronawirus SARS-CoV-2 przez ostatni rok zabijał średnio prawie 5,5 tys. osób dziennie. I na nich na pewno ta ponura statystyka się nie zatrzyma. Ponadto nie uwzględnia osób, które nie zmarły bezpośrednio z powodu infekcji, tylko nie otrzymały na czas odpowiedniej pomocy lub diagnozy ze strony przeciążonej pandemią służby zdrowia (m.in. chorzy na nowotwory).

Czytaj też: Coraz większy bałagan ze szczepionkami w Polsce

Covid-19. Tragiczny licznik zgonów

Oznacza to również, iż w zestawieniu z innymi przyczynami zgonów na świecie (dane za 2017 r.) covid-19 awansował na siódmą pozycję (liczby ofiar w ciągu roku) na liście 32 najczęstszych przyczyn śmierci. Obecnie wyprzedzają go tylko choroby układu krążenia (prawie 18 mln), nowotwory (ponad 9,5 mln), choroby układu oddechowego (prawie 4 mln), infekcje dolnych dróg oddechowych (ponad 2,5 mln), demencja (ponad 2,5 mln) oraz choroby układu pokarmowego (prawie 2,4 mln).

Dowodzi to po raz kolejny, że covid-19 nie jest chorobą podobną do sezonowej grypy (jak próbowano ją bagatelizować), gdyż ta druga rocznie zabija „tylko” od 290 tys. do 650 tys. osób. Owszem, hiszpanka pochłonęła od 17 do 100 mln ofiar, ale działo się to w świecie zniszczonym i wymęczonym pierwszą globalną wojną, a medycyna znajdowała się na innym etapie rozwoju (m.in. nie było antybiotyków, którymi dziś leczy się infekcje bakteryjne atakujące organizm człowieka osłabiony z powodu zakażenia wirusem).

Można mieć tylko nadzieję, że ten tragiczny licznik zgonów na covid-19 zacznie zwalniać za sprawą nabierającej rozpędu akcji szczepień. Aż w końcu się zatrzyma, gdy wytworzymy (miejmy nadzieję) odporność stadną.

Czytaj też: Spotkanie dwóch pandemii, czyli problem wagi ciężkiej

Więcej na ten temat
Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Kraj

Tata Maty

W przewrotnym sensie jest beneficjentem rządów PiS, gdyż będąc ich konsekwentnym krytykiem, stał się znaczącą osobistością życia publicznego. Niektórzy określają go mianem „opozycyjnego celebryty”, na co Marcin Matczak nieco się zżyma. Ale w sumie nieźle oddaje ono jego status.

Rafał Kalukin
18.10.2021
Reklama