Jak odzyskać pieniądze za czas stracony na peronach PKP?
Już średnio co trzeci pociąg jest opóźniony, więc szczególnie warto pamiętać o swoich prawach.
Rekompensata przysługuje także wtedy, gdy zapewniono nam przejazd innymi liniami.
Florian van Duyn/Unsplash

Rekompensata przysługuje także wtedy, gdy zapewniono nam przejazd innymi liniami.

Przepraszamy za opóźnienia, dziękujemy za cierpliwość – taki komunikat słyszymy często w pociągach i na dworcach PKP. Ale nie musimy się z tym ot tak godzić. Jako klienci mamy prawa, z których należałoby korzystać. Tymczasem niewiele osób zdaje sobie sprawę, że koszty przejazdu mogą zostać zwrócone. Wystarczy zapoznać się z podstawowymi zasadami podstaw reklamacji na kolei.

Kiedy podróżnym przysługuje rekompensata

Zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego każdemu pasażerowi przysługuje rekompensata w postaci częściowego zwrotu kosztów za szkody powstałe w wyniku opóźnienia pociągu. W przypadku opóźnienia od 60 do 119 min jest to 25 proc. ceny zakupionego biletu. 50 proc. – gdy czas oczekiwania przekroczy 120 min. Należy jednak pamiętać, że odszkodowanie przyznawane jest wyłącznie w odniesieniu do pociągów dalekobieżnych, czyli Express Intercity Premium (EIP), Express InterCity (EIC), InterCity (IC), Twoje Linie Kolejowe (TLK), interREGIO (IR) oraz pociągów dalekobieżnych spółki Koleje Mazowieckie – „Słoneczny” (Warszawa – Gdynia – Warszawa) i „Dragon” (Warszawa – Kraków – Warszawa) oraz pociągów Łódzkiej Kolei Aglomeracyjnej kursujących na trasie Łódź – Warszawa, pociągów dalekobieżnych Arrivy RP, podróży wszystkimi międzynarodowymi pociągami w przejazdach pomiędzy krajami Unii Europejskiej. I warto pamiętać o jeszcze jednym. Rekompensata może zostać wypłacona, jeżeli koszt biletu to minimum 4 euro.

Ewentualny zwrot kosztów czasem zależy od przewoźnika

Kolej na zmiany? Tak! Zupełnie inne reguły obowiązują, gdy wykupiliśmy bilet okresowy na linie pociągów miejskich, podmiejskich i regionalnych, czyli na tzw. pociąg osobowy. W tym wypadku rekompensata leży w gestii przewoźnika, który indywidualnie ocenia zażalenia. Reklamacja odbywa się zatem na podstawie wewnętrznych rozporządzeń. Podobnie dzieje się, gdy podróżujemy poza granice Unii Europejskiej, bo żadna polska spółka nie odpowiada za opóźnienie na linii, które wydarzyło się poza terytorium naszego kraju.

Nie wyrzucaj biletu i uzbrój się w cierpliwość

Nie jesteśmy jednak całkowicie bezsilni. To, że Polska w wyniku rozporządzenia wyłączyła stosowanie rekompensat dla linii pociągów miejskich, podmiejskich i regionalnych, nie oznacza, że nie możemy swoich praw dochodzić na drodze sądowej (możliwość taka przysługuje każdej złożonej reklamacji po wyczerpaniu jej trybu postępowania) oraz złożyć skargi do Urzędu Transportu Kolejowego (pisemnie lub mailowo na adres: pasazer@utk.gov.pl). Zawsze też istnieje szansa na odzyskanie pieniędzy u konkretnego przewoźnika. Skargi najlepiej składać wówczas w formie elektronicznej, pisemnej lub niezwłocznie udać się do kasy biletowej. Bezwzględnie trzeba pamiętać o zachowaniu tegoż biletu. I wiedzieć, że przewoźnik ma maksymalnie 30 dni na rozpatrzenie naszego wniosku.

Za zastępczy transport też należy się odszkodowanie

Rekompensata przysługuje także wtedy, gdy zapewniono nam przejazd innymi liniami, bo każda umowa zawarta pomiędzy konsumentem a usługodawcą powinna spełniać określone wcześniej warunki. Zatem jeśli mamy wykupiony bilet np. na jakiś pociąg osobowy, a w wyniku uszkodzenia taboru korzystamy z komunikacji zastępczej, zaproponowanej przez przewoźnika, to i tak przysługuje nam odszkodowanie (za niezachowanie zgodności między zakupioną usługą a otrzymanym świadczeniem).

Teraz, gdy już średnio co trzeci pociąg jest opóźniony, warto pamiętać o swoich prawach. Więcej informacji w sprawie indywidualnych przypadków udzieli Państwu infolinia Urzędu Transportu Kolejowego pod numerem (22) 460 40 80.

Aktualności, komentarze

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj