Dlaczego Zakopane dołuje

Zamurowane Zakopane
Zakopane słynie z konserwatywnych przekonań i osobliwie liberalnej gospodarki. Ta mieszanka wyraźnie nie służy miastu.
Zakopane, póki nie umarło, wciąż jest modne. Czy można je oczyścić z chińszczyzny i dzikich reklam bez zmiany mentalności mieszkańców?
Marek Podmokły/Agencja Gazeta

Zakopane, póki nie umarło, wciąż jest modne. Czy można je oczyścić z chińszczyzny i dzikich reklam bez zmiany mentalności mieszkańców?

W ekspertyzie dla Sądu Rejonowego jeden z rzeczoznawców napisał, że cena metra kwadratowego ziemi wymyka się w Zakopanem rozsądkowi i cennikowym regułom. Kupować chcą Japończycy, Anglicy, Rosjanie, za każde pieniądze. Rynek należy do sprzedających. Bo Zakopane jest jedno i miejsca nie przybędzie.

Kiedy je odkryto – przed końcem XIX w., dla turystów, letników, kuracjuszy, miłośników Tatr i narciarzy – było góralską wsią.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną