Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Społeczeństwo

34. finał WOŚP. Wytworzył się zdrowy snobizm: z Orkiestrą należy grać. Liczy się każdy wysiłek

Konferencja prasowa przed 34. Finałem Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy Konferencja prasowa przed 34. Finałem Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy Dawid Żuchowicz / Agencja Wyborcza.pl
Trudno było sobie wyobrazić, że jest w nas tyle energii i inicjatywy. Że można wymyślać w nieskończoność aukcje i imprezy. A przecież każdego roku jest ich więcej i więcej.

Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy znów gra! Gra po raz 34. „Jesteśmy jak dobrze działająca machina” – powtarza jedyny taki dyrygent Jurek Owsiak.

Jest kolorowo, zabawnie i radośnie. To chyba jedyna na świecie orkiestra, która daje tyle frajdy grającym i słuchającym. Nie tylko ze względu na zawsze szczytny cel, również ze względu na szlachetność intencji. W tym roku orkiestra spieszy na pomoc dziecięcej gastroenterologii. Brzuszkom naszych dzieci – jak czule mówi Jurek Owsiak.

Liczy się każdy grosz, każdy wysiłek, każdziuteńka inicjatywa. Nikt nie jest pomijany, odsuwany na bok, lekceważony. Doceniana jest każda para rąk i każdy gest.

Atmosfera jest lepsza

WOŚP wystawiła wielką armię wolontariuszy, ponad 120 tys. Powołała 1680 sztabów, w Polsce i za granicą. Najstarsza wolontariuszka w tym roku liczy sobie sto lat. Właśnie ofiarowała na orkiestrową aukcję cenny rysunek. Najmłodsi to kilkulatkowie.

Różnie bywało, wietrznie, deszczowo, mroźnie. Ale działania Orkiestry zawsze rozgrzewały serca i głowy. Nie pozbawili jej energii ani przeciwnicy, ani niechętni politycy.

Ale w tym roku atmosfera jest lepsza. Owsiak nie musi się mierzyć z tak wściekłym hejtem, nienawiścią i oskarżeniami, jakimi nękano go przez niedawno minione osiem lat. I próbowano przedstawiać jako ucieleśnienie zła. Nie ma idiotycznych, perfidnych zakazów bratania się z orkiestrą, każdy może grać, jak mu serce dyktuje. Wojsko, policja, samorządy, administracja, strażacy, politycy. Nikomu nie grozi dymisja ani wezwanie na dywanik do szefa. Owsiak nie musi się tłumaczyć z niepopełnionych win, udowadniać, że nie ma garbu i trzech nóg. Nie trzeba odpierać ataków, można się skupić na pracy.

Reklama