Internet na szczycie G-8 - obciach czy arogancja?

Ile wolności, ile kontroli
Międzynarodowa konferencja e-G8 potwierdziła tezę, że politycy nie mają pojęcia o Internecie i jednocześnie zwyczajnie boją się otwartości, jaką niesie rozwój Sieci.

Jednym z bohaterów szczytu grupy państw G-8 we francuskim Deauville był niewątpliwie internet. Z inicjatywy prezydenta Francji, Nicolasa Sarkozy’ego głównie spotkanie w nadmorskim kurorcie poprzedziła dwudniowa konferencja e-G8 zwołana w Paryżu. Kiedy francuski szef państwa bierze się za sprawy związane z Siecią, można być pewnym, że w efekcie powstanie wiele kontrowersji. Sarkozy od początku swej kadencji głośno mówił, że internet to współczesny odpowiednik Dzikiego Zachodu, wymagający pilnej kolonizacji i uładzenia.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną