Czy w Polsce da się wychować mistrza?
Jak wytrenować narodową potęgę
Londyńskie igrzyska pokazały, że w konkurencji dyscyplin olimpijskich jesteśmy w trzeciej lidze. Nie mamy żadnej narodowej specjalności. I możliwości, żeby taką specjalność zdobyć.
Brytyjscy kolarze torowi pobili rekord świata w sprincie drużynowym. Anglicy swoich kochają za wszystko.
Getty Images/Getty Images/FPM

Brytyjscy kolarze torowi pobili rekord świata w sprincie drużynowym. Anglicy swoich kochają za wszystko.

Prezes Polskiego Związku Szermierczego Jacek Bierkowski nie będzie miło wspominał igrzysk w Londynie. Światowe władze fechtunku wyznaczyły go na delegata technicznego zawodów, więc miał się z czego tłumaczyć, gdy Koreanka Shin A Lam przez ponad godzinę ze łzami w oczach okupowała planszę, protestując przeciw przeciąganiu w nieskończoność jednej sekundy w dogrywce swojej półfinałowej walki, w końcu przegranej.

Na domiar złego polscy szermierze walczyli fatalnie. – Szlag mnie trafia, bo przecież gołym okiem widać, że coś w świecie znaczymy! – złości się prezes Bierkowski. I wylicza: Edward Korfanty, najlepszy w świecie specjalista od szabli, pracuje z Amerykanami. Egipcjanin Alaaeldin Abouelkassem, srebrny medalista we florecie, jest trenowany przez Pawła Kantorskiego. Bartek Piasecki, startujący pod norweską flagą, zdobył dla swojej nowej ojczyzny srebro w szpadzie. A jego finałowy rywal, Wenezuelczyk Ruben Limardo, od lat mieszka i trenuje u nas – wprawdzie pod okiem swojego rodaka, ale przecież korzysta z naszego warsztatu i pomocy fachowców. Śmiało moglibyśmy dostać honorowy złoty medal olimpijski za wkład w rozwój światowej szermierki.

Więc gdy prezes Bierkowski wraca z narady na najwyższym szczeblu poświęconej owej najdłuższej sekundzie oraz obłaskawianiu Koreańczyków i wreszcie ma chwilę oddechu, zastanawia się.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną