Jak wykształcić studenta na potrzeby rynku pracy?
Nie każde studia muszą i powinny przygotowywać do konkretnego zawodu, ale jeśli mają przygotowywać to niezbędna jest ścisła, a nie tylko sporadyczna współpraca uczelni z pracodawcami.
Luftphilia/Flickr CC by 2.0

OF/•

Częstym tematem publicznych debat jest poziom przygotowania absolwentów szkół wyższych do wymagań stawianych przez rynek pracy. Nie każde studia muszą i powinny przygotowywać do konkretnego zawodu, ale jeśli mają przygotowywać to niezbędna jest ścisła, a nie tylko sporadyczna współpraca uczelni z pracodawcami. Są przykłady, które warto naśladować.

Zasadniczym problemem polskiego systemu szkolnictwa wyższego jest próba równego – pozornie -podejścia do wszystkich instytucji i wszystkich uczestników „rynku”, próba która kończy się ogólnym równaniem w dół.

Należy jednak podkreślić, że nie każde studia muszą i powinny przygotowywać do konkretnego zawodu. Po drugie wielu pracodawców poszukuje nie tyle kandydatów gotowych objąć stanowisko pracy zaraz po odejściu od biurka rekrutera, co osób mających określone kompetencje i pewien zakres wiedzy specjalistycznej, pozwalające w krótkim czasie na przygotowanie się do nowych obowiązków. I wreszcie, gdy już bardzo chcemy mówić o studiach kształcących dla konkretnego zawodu, to dla dobrego przygotowania studentów niezbędna jest ścisła współpraca uczelni z pracodawcami.

Świat akademicki, zwłaszcza w obszarze badań naukowych, nie jest i nigdy nie był egalitarny. Chcąc więc podnosić poziom wykształcenia społeczeństwa przy zachowaniu wysokiego poziomu studiów, jak i doskonałości badań naukowych, konieczne jest znaczące zróżnicowanie form i metod kształcenia, jak i samych instytucji sektora szkolnictwa wyższego.

Między innymi temu służyć miał tzw. proces boloński promujący m.in. dwa stopnie studiów w miejsce jednolitych studiów magisterskich. Sposób jego wprowadzania w Polsce i innych krajach pozostaje osobną kwestią i wymownym przykładem braku zrozumienia idei zarówno podczas projektowaniu rozwiązań prawnych, jak ich wprowadzania w życie. Również zróżnicowanie typów uczeni i ich misji (wyższe szkoły zawodowe, a uczelnie akademickie) powinien wspierać takie zróżnicowanie.

Wreszcie tzw. profile samych studiów – ogólnoakademicki i praktyczny. Wprowadzenie dwóch profili kształcenia wraz z systemem ram kwalifikacji dla szkolnictwa wyższego stanowi kolejną próbę odpowiedzi na wymagania rynku pracy. Warto przy tym zaznaczyć, że praktyczny profil studiów nie musi oznaczać czysto zawodowego ich charakteru (kształcenia pod konkretny zawód).

Aktualności, komentarze

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj