szukaj
Wybory w Chile - wygrana o nos
Na czele Chile
Trzęsienia ziemi nie są tu niczym nadzwyczajnym, ale trzęsienie w polityce – owszem.
... Sebastian Pinera
Forum

... Sebastian Pinera

Od upadku dyktatury Pinocheta (1989 r.) Chile jest gospodarczym tygrysem i wzorem stabilizacji, „gwiazdą na niebie Ameryki Łacińskiej” – jak powiedział prezydent Bill Clinton, czyniąc aluzję do chilijskiej flagi (biała gwiazda na niebieskim tle). Chociaż społeczeństwo jest niezmiennie podzielone na dwie równe części, to przez ostatnich 20 lat wszystkie wybory wygrywała („o nos”, jak mówią Chilijczycy) centrolewicowa koalicja chadeków i socjalistów, wywodząca się z opozycji antypinochetowskiej. Aż tu nagle...

W ostatnich latach nastąpił kryzys w koalicji rządzącej . Po socjaliście Ricardo Lagosie i po niezwykle popularnej socjalistce Michelle Bachelet (80 proc. poparcia w ostatnich miesiącach kadencji!) chadecy uparli się, że teraz kolej na ich kandydata, bo w przeciwnym wypadku koalicja będzie zdominowana przez lewicę. Chadecy nie mieli jednak atrakcyjnego kandydata, prawybory wygrał były prezydent Eduardo Frei – postać zasłużona, ale raczej bezbarwna, pozbawiona charyzmy. Z wykształcenia inżynier hydraulik, działacz opozycji demokratycznej; jego prezydentura minęła bez echa. Miałem zaszczyt składać na jego ręce listy uwierzytelniające jako ambasador.

Eduardo Frei jest synem byłego prezydenta (1964–1970) i przywódcy chrześcijańskich demokratów (także Eduardo Freia), który zmarł w niejasnych okolicznościach w szpitalu, w czasie dyktatury.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną