Tusk odchodzi, a PiS w defensywie

Znikający cel
Wybór Donalda Tuska na szefa Rady Europejskiej zepchnął PiS do defensywy i ujawnił jego słabości. Partia Kaczyńskiego szuka nowego paliwa.
PiS lekceważyło wszystkie sygnały świadczące o tym, że Tusk odejdzie z polskiej polityki.
Michał Dyjuk/Reporter

PiS lekceważyło wszystkie sygnały świadczące o tym, że Tusk odejdzie z polskiej polityki.

Opozycja ma duże trudności z narzuceniem jakiegokolwiek tematu, gdy po siedmiu latach ustępuje premier i tworzy się nowy rząd. Może mieć tylko nadzieję, że w Platformie dojdzie do wojny o schedę po Tusku, a Ewę Kopacz przerośnie stanowisko, które wkrótce zajmie.

Układ sił zmienił się radykalnie. Zamiast zużytego rządzeniem, tracącego w sondażach i ugodzonego aferą taśmową Tuska, PiS będzie miało przeciwko sobie „prezydenta Europy” oraz nową panią premier, która zacznie urzędowanie z kredytem zaufania. A także najpopularniejszego polskiego polityka Bronisława Komorowskiego, który wkrótce, w związku z nadchodzącą kampanią prezydencką, w naturalny sposób stanie się twarzą Platformy.

Jak pokazał pierwszy po wyborze Tuska sondaż Millward Brown dla TVN, Platforma odrobiła w nim większość strat do PiS z wakacji i przegrywała tylko jednym punktem – 31 do 32 proc. W kolejnym, TNS, już wyszła na prowadzenie (34 do 28 proc. po raz pierwszy od roku). Sukces premiera najwyraźniej zachęcił do powrotu część byłych wyborców Platformy, których demobilizacja była głównym celem PiS. Kaczyński nie ma bowiem wielu własnych rezerw, dąży raczej do obniżenia frekwencji w środowiskach, które wspierały dotąd Platformę.

Wyszedł przy tym na jaw kompromitujący brak rozeznania PiS w sprawach międzynarodowych i jego słabiutka pozycja w Unii, w tym zwłaszcza podrzędna rola w sojuszu z brytyjskimi konserwatystami. Premier Wielkiej Brytanii David Cameron nie uprzedził Kaczyńskiego o zbliżającym się awansie Tuska i swoim poparciu dla jego kandydatury. – To tak, jakby szefem Rady Europejskiej miał zostać Jarosław Kaczyński, a kanclerz Angela Merkel ukrywała to przed Donaldem Tuskiem – żartuje były polityk PiS.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną