Przepadł wniosek PO o odwołanie rządu. Czy prezes PiS sam zmieni premiera już dziś?
Sejm odrzucił wniosek PO o konstruktywne wotum nieufności wobec rządu Beaty Szydło. Dziś też najpewniej poznamy nazwisko nowego premiera.
Lukasz Krajewski/Agencja Gazeta

W czwartek rano Kancelaria Prezydenta poinformowała, że z inicjatywy Andrzeja Dudy ok. godziny 9 dojdzie do pilnej rozmowy. W godzinnym spotkaniu uczestniczyli prezydent, premier Beata Szydło, prezes PiS Jarosław Kaczyński i marszałek Sejmu Marek Kuchciński. Krzysztof Łapiński, rzecznik prezydenta, powiedział po spotkaniu, że „prezydent wyraził swoje oczekiwanie, żeby temat rekonstrukcji został zakończony tak szybko, jak to możliwe, by zamknąć ten temat i uciąć spekulacje”.

Zanim premier i prezes PiS pojechali do Kancelarii Prezydenta, Beata Szydło zabrała głos w Sejmie, w czasie debaty nad wnioskiem PO o konstruktywne wotum nieufności dla jej rządu. Kandydatem Platformy na premiera jest Grzegorz Schetyna. Szydło mówiła do opozycji: „Zastanawiam się, dlaczego przez cały czas dążycie państwo do tego, by te reformy, na które oczekują obywatele, nie były przeprowadzone. Kogo wy reprezentujecie?”. Na koniec zaś pytała: „Za co mnie chcecie odwołać? Za co chcecie odwołać nasz rząd? Za to, że Polacy dobrze żyją?”. Zapewniała, że PiS swój program doprowadzi do końca.

Wniosek PO został przez Sejm odrzucony, przeciwko odwołaniu rządu Szydło było 239 posłów (PiS, kilu niezrzeszonych i z koła WiS), klub Kukiz′15 wstrzymał się od głosu.

Pewne jest za to, że z fotelem premiera Beata Szydło będzie musiała się pożegnać. Ryszard Terlecki, wicemarszałek Sejmu, szef klubu PiS, pytany przez dziennikarzy, czy dzisiaj poznamy nazwisko nowego premiera, odpowiedział: „Z pewnością”.

Grzegorz Schetyna, uzasadniając wniosek o odwołanie rządu, mówił w Sejmie: „Dzisiaj widzieliśmy panią premier jako byłego polityka, byłą premier. Zmaltretowaną, zniszczoną przez prezesa Kaczyńskiego. Niech się pan wstydzi, panie prezesie. Gdyby nie te partyjne kalkulacje, jednogłośnie byśmy odwołali ten rząd. To wasi posłowie mówią w kuluarach, że ten rząd nad niczym nie panuje”.

W czwartek o godzinie 18 w siedzibie partii przy ul. Nowogrodzkiej zbierze się Komitet Polityczny PiS. Rozmowy będą dotyczyły rekonstrukcji rządu. Po spotkaniu, najprawdopodobniej około godziny 20, odbędzie się posiedzenie klubu PiS.

PiS stawia teraz na gospodarkę. Morawiecki premierem?

Jeszcze w poniedziałek prezes PiS spotkał się z szefami okręgów partii i szefami wojewódzkich zespołów samorządowych. Również z nimi rozmawiał o rekonstrukcji rządu i zmianie na stanowisku premiera. Beata Szydło, pytana w środę o rekonstrukcję rządu w Radiu Maryja, mówiła, że „zmiany są czymś naturalnym”. Mówiła, też że zapowiadane przez Jarosłwa Kaczyńskiego na kongresie PiS w Przysusze podsumowanie rządu przedłuża się: „Mam nadzieję, że w tym tygodniu go zamkniemy, bo potrzebna jest stabilizacja”.

Wielu obserwatorów i komentatorów życia politycznego zwraca uwagę, że naturalnym następcą Szydło na czele rządu powinien być szef PiS Jarosław Kaczyński. Jednak niemal pewne jest już to, że do KPRM wprowadzi się obecny wicepremier, minister finansów i rozwoju Mateusz Morawiecki. Beata Mazurek mówiła w Sejmie dziennikarzom o zadaniach, które stoją przed PiS: „Są związane z gospodarką, przedsiębiorczością, ekonomią i za to odpowiada w pewnej mierze premier Morawiecki”. Trzeba też odnotować, że nie ma on wielkiego poparcia wśród posłów PiS, bo – jak mówią – przez dwa lata doradzał premierowi Donaldowi Tuskowi.

Czytaj także

Polityka Cyfrowa

Teraz miesiąc od nas w prezencie!

Zaprenumeruj

Ważne w kraju

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj