Nagrody dla ministrów niszczą wizerunek PiS w sieci
Sprawa wysokich premii dla ministrów PiS poruszyła nawet tych użytkowników sieci, których na co dzień polityka nie zajmuje.
Głównym beneficjentem premiowych kłopotów partii Kaczyńskiego jest Platforma Obywatelska.
Christin Hume/Unsplash

Głównym beneficjentem premiowych kłopotów partii Kaczyńskiego jest Platforma Obywatelska.

Sprawa nagród, które premier Beata Szydło tak ochoczo rozdała ministrom i sobie samej, wciąż żywo interesuje internautów. Serwis Politykawsieci.pl policzył, że tylko w pierwszych dniach kwietnia temat nagród pojawił się w sieci 50 tys. razy. I rośnie.

Najwyraźniej przedświąteczna zapowiedź prezesa Jarosława Kaczyńskiego, że do połowy maja nagrody zostaną zwrócone, wcale nie wyciszyła sprawy. Według specjalistów od social media brak jakichkolwiek sygnałów wskazujących na to, że dyskusja na ten temat wyhamuje.

Ogrom memów o premiach dla ministrów

Memów jest mnóstwo. To z ich pomocą temat był w sieci komentowany i nagłaśniany. Analiza źródeł wskazuje, że ponad 95 proc. sieciowych dyskusji o premiach toczy się na Facebooku. Co ważne, serwis ten skupia dziennie ponad 70 proc. wszystkich użytkowników polskiego internetu (ok. 11 mln). W pierwszym tygodniu kwietnia 148 tys. facebookowych wypowiedzi (w tym tekstów, memów, komentarzy, linków) zebrało aż 1 mln 350 tys. reakcji. Siła rażenia tematu jest więc bardzo duża.

Czytaj także: Kaczyński zachęcał Szydło, by „pokazała pazurki”. I pazurki podrapały PiS

PO zyskuje w internecie

Okazuje się, że głównym beneficjentem premiowych kłopotów partii Kaczyńskiego jest Platforma Obywatelska. To właśnie główna partia opozycyjna zyskuje nowych fanów w mediach społecznościowych. Pracowała na to. Politycy PO ruszyli w Polskę z „Konwojem wstydu”. To 50 samochodów z czarnymi billboardami, na których widnieją wizerunki polityków PiS i informacje o wysokości premii, które wpłynęły na ich konta.

Oglądaj: Co się należy Beacie Szydło – politycy dosadnie o nagrodach dla ministrów PiS

Z analiz wynika, że wysokie premie poruszyły nawet tych użytkowników sieci, których na co dzień sprawy polityczne nie zajmują. PiS-owi wyjść z kryzysu z pewnością nie pomaga i to, że brak jasnego przekazu na temat tego, jak dokładnie nagrody będą zwrócone i czy władze partii zamierzają w jakiś sposób te zwroty skontrolować. Temat jest jeszcze bardziej podsycany przez posłów PiS, którzy – najczęściej anonimowo – mówią, że są w związku z obniżką pensji niezadowoleni. Tadeusz Cymański stwierdził w Radiu Zet, że decyzja prezesa nie budzi entuzjazmu i jest bardzo kontrowersyjna.

PiS uchodził do tej pory za mistrza politycznego piaru w sieci. Mówiło się, że to dzięki aktywności sztabów wyborczych właśnie w internecie partia wygrała najpierw prezydenckie, a potem parlamentarne wybory. Nad tematem nagród ani w sieci, ani w realu PiS kompletnie nie zapanował.

Czytaj także

Ważne w kraju

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj