Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Kraj

Spóźniona naprawa sądownictwa. Czy cokolwiek ma szansę na podpis Nawrockiego?

Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek. Sejm, 21 stycznia 2026 r. Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek. Sejm, 21 stycznia 2026 r. Aleksander Zieliński / Kancelaria Sejmu RP
Sejm zaczyna pracę nad rządowymi projektami, które mają naprawić polskie sądownictwo. Pierwszy porządkuje problem neosędziów. Drugi nowelizuje ustawę o Krajowej Radzie Sądownictwa.

Zgodnie z umową zawartą z Komisją Europejską projekty powinny były zostać uchwalone do listopada 2025 r. Są warunkiem niezbędnym do realizacji „kamieni milowych”, do czego Polska zobowiązała się wobec Unii. Z tego zobowiązania rząd się nie wywiązał, a mimo to dostaliśmy kolejną transzę pieniędzy na Krajowy Plan Odbudowy.

Ustawy powinny zostać uchwalone niezależnie od tego, czy prezydent Karol Nawrocki je zawetuje czy podpisze, bo rząd powinien wywiązać się ze swojej części zobowiązań wobec Unii. Rząd powinien jednak podjąć – niekoniecznie oficjalnie – negocjacje, co dla prezydenta byłoby możliwe do zaakceptowania. I zastanowić się nad kompromisem.

Wydaje się, że szansa dogadania się z prezydentem w sprawie zmiany ustawy o KRS (szczegóły poniżej) jest całkiem realna. Ustawa przywraca bowiem rozwiązanie, w którym to sędziowie wybierają swoich 15 przedstawicieli do KRS, a nie – jak jest od 2018 – posłowie. Odmawiając podpisu, prezydent ryzykuje, że członków kolejnej KRS wybiorą już w maju posłowie rządzącej koalicji, co chyba niezbyt by mu się podobało. Wprawdzie politycy rządzącej koalicji mówią o możliwości dżentelmeńskiej umowy z sędziami, że Sejm wystąpi w roli notariusza i zagłosuje za tymi, których wskaże samo środowisko sędziowskie, ale prezydent nie ma gwarancji, że taka umowa zostanie dotrzymana.

Czego Nawrocki nie podpisze

Trudniej jest z ustawą porządkującą sprawę neosędziów – poprawna nazwa: „ustawa o przywróceniu prawa do niezależnego i bezstronnego sądu ustanowionego na podstawie prawa przez uregulowanie skutków uchwał w sprawach indywidualnych podjętych przez Krajową Radę Sądownictwa, działającą w okresie od 7 marca 2018 r. do 13 maja 2026 r.” (szczegóły poniżej).

To ta sama ustawa, którą w maju zeszłego roku przedstawił minister Adam Bodnar, z kilkoma drobnymi zmianami, które nie są kluczowe. Projekt wychodzi z założenia, że sędziowie, którzy zostali mianowani przez prezydenta po uzyskaniu nominacji od neo-KRS, muszą ponownie stanąć do konkursu, tym razem przed zreformowaną KRS, natomiast orzeczenia, które do tej pory wydali, pozostają w mocy (chyba że zostały zakwestionowane przed wejściem ustawy naprawczej). Nawrocki zaraz po objęciu urzędu zapowiedział, że nie podpisze żadnej ustawy, która kwestionowałaby powołanie sędziów przez prezydenta. Taka zapowiedź daje niewielkie pole do negocjacji.

Być może prezydentowi da do myślenia i przyczyni się do złagodzenia jego stanowiska fakt, że brak regulacji statusu neosędziów generuje realne życiowe problemy dla obywateli. Przykładem może być ostatnio opisana przez portal Prawo.pl historia, w której dwie osoby uzyskały rozwód, z czego były zadowolone. Problem pojawił się, gdy chciały w nowym postępowaniu przeprowadzić podział majątku. Wtedy sędzia z Sądu Rejonowego w Giżycku uznał orzeczenie o rozwodzie za nieistniejące, bo wydane przez neosędziego.

Jak ich zalegalizować

Sędziowie mówią o mnożących się podobnych przypadkach, np. dotyczących spraw o wydanie dziecka za granicę. Oczywiście najprościej mieć pretensje do sędziów stwierdzających nieważność orzeczeń neosędziów. Jednak gdyby tego nie robili, wiedząc, że mają do czynienia z rozstrzygnięciem neosędziego, oznaczałoby to niestosowanie się do wyroków trybunałów: TSUE i ETPC, a także uchwały trzech izb Sądu Najwyższego z 2020 r.

Polscy sędziowie jako sędziowie europejscy nie mogą nie stosować się do prawa Unii. Zwłaszcza w sprawach mających aspekt unijny, a do takich należą sprawy prawa pracy, obrotu gospodarczego czy rodzinne.

Neosędziów trzeba „zalegalizować”: czy to drogą powtórzonych konkursów – jak przewidziano w ustawie, nad którą Sejm właśnie zaczął pracę – czy też swego rodzaju ustawą abolicyjną, czyli puszczenia w niepamięć ich grzechu pierworodnego, jakim jest pochodzenie z nieprawej nominacji.

Ustawa „naprawiająca” neosędziów

• uchwały neo-KRS o przedstawieniu prezydentowi wniosku o powołanie sędziego „są pozbawione mocy prawnej”; to oznacza, że od wejścia w życie tego przepisu przestają obowiązywać sędziowskie awanse i powołania do Sądu Najwyższego

• wcześniej wydane przez neosędziów orzeczenia pozostają w mocy z wyjątkiem orzeczeń Sądu Najwyższego i przypadków orzeczeń wcześniej zakwestionowanych ze względu na udział neosędziego

• osoby bezpośrednio po Krajowej Szkole Sądownictwa i Prokuratury (KSSiP), byli referendarze i asystenci – ok. 1100 osób – zachowują status sędziego ex lege, mimo że ich powołanie odbyło się przy udziale neo-KRS

• sędziowie legalnie powołani (nie przy udziale neo-KRS), którzy następnie uzyskali awans przy udziale neo-KRS, wracają do macierzystych sądów, ale otrzymują dwuletnią delegację w miejscu obecnego orzekania, aby mogli dokończyć prowadzone sprawy; te osoby biorą udział w powtórzonych konkursach przed przyszłą, legalną KRS; neosędziowie z Sądu Najwyższego nie mają możliwości pozostania na delegacji w SN (56 osób)

• prokuratorzy, którzy od neo-KRS dostali nominacje sędziowskie, wracają do prokuratury na wcześniejsze stanowiska

• osoby z innych zawodów prawniczych (m.in. adwokaci, radcowie prawni) mogą zostać referendarzami, ale mogą ubiegać się o powrót do poprzedniego zawodu

• znosi się Izbę Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych.

Projekt naprawy Krajowej Rady Sądownictwa

• 15 sędziów do KRS będzie wybieranych w wyborach bezpośrednich przez wszystkich sędziów polskich

• w KRS będą reprezentowani wszyscy sędziowie (Sądu Najwyższego, sądów powszechnych, sądów administracyjnych i sądów wojskowych): dwóch sędziów sądów apelacyjnych; trzech sędziów sądów okręgowych; sześciu sędziów sądów rejonowych; jeden sędzia sądu wojskowego; jeden sędzia Naczelnego Sądu Administracyjnego; jeden sędzia wojewódzkiego sądu administracyjnego

• o wybór do KRS mogą się starać sędziowie z co najmniej dziesięcioletnim stażem na stanowisku sędziowskim, w tym co najmniej pięcioletnim stażem na stanowisku, które aktualnie zajmują; to rozwiązanie wyeliminuje tylko niektórych sędziów nominowanych przez neo-KRS, bo pierwsze nominacje były siedem lat temu

• prawo zgłaszania kandydatów na sędziów, członków KRS, miałaby grupa stu sędziów niezależnie od rodzaju i szczebla sądu, w którym kandydat pełni urząd, a także organy samorządów zawodów prawniczych, które ściśle współpracują z wymiarem sprawiedliwości – Krajowa Rada Radców Prawnych i rady okręgowe oraz Naczelna Rada Adwokacka i rady okręgowe

• sędzia zgłaszający kandydaturę może udzielić rekomendacji tylko jednemu sędziemu i nie może wysunąć sam siebie

• każdy sędzia biorący udział w głosowaniu powszechnym na wskazanych kandydatów będzie mógł poprzeć tylu kandydatów, ile miejsc przysługuje sędziom w KRS (15)

• wybory do KRS ma organizować Państwowa Komisja Wyborcza

• przy KRS działałaby Rada Społeczna, jako organ doradczy, która m.in. opiniowałaby kandydatów do pełnienia urzędu na stanowiskach sędziowskich i asesorskich.

Ostatni punkt miałby realizować postulat społecznej kontroli wyboru sędziów. Rada uczestniczyłaby również w tworzeniu strategii reform w sądownictwie i byłaby „istotnym gwarantem przestrzegania zasad niezawisłości sędziów i niezależności sądów, wyrazem obywatelskiego współdziałania i współodpowiedzialności za decyzje KRS”, a także pomagała chronić sądy przed politycznymi naciskami.

W jej skład wchodziłyby osoby wskazane przez Naczelną Radę Adwokacką, Krajową Radę Radców Prawnych, Krajową Radę Notarialną, Krajową Radę Komorniczą, Radę Główną Nauki i Szkolnictwa Wyższego, Rzecznika Praw Obywatelskich, Krajową Radę Prokuratorów przy Prokuratorze Generalnym oraz trzej przedstawiciele organizacji pozarządowych wskazani przez Radę Działalności Pożytku Publicznego. Kadencja Rady Społecznej została ustalona na cztery lata. Jej członkiem nie mógłby zostać były neosędzia.

Jak deklarują twórcy ustawy, zapewni ona wykonanie wyroku pilotażowego ETPC w sprawie Wałęsa przeciwko Polsce (skarga nr 50849/21) i wyroków w sprawach Reczkowicz, Dolińska-Ficek i Ozimek oraz Advance Pharma sp. z o.o., a także wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 19 listopada 2019 r. (C-585/18, C-624/18, C-625/18).

Reklama

Czytaj także

null
Świat

Lęk przed drugą Jałtą. Trzech drapieżców gra już nowy koncert mocarstw? Trudny czas dla Europy i Polski

Amerykańska interwencja w Wenezueli i zapowiedzi Donalda Trumpa o zagarnięciu Grenlandii zapowiadają inny porządek świata. Fatalny dla takich krajów jak Polska.

Tomasz Zalewski z Waszyngtonu
13.01.2026
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną