Prezydent uderza w rząd polityką klimatyczną, chce wyjścia z systemu ETS. Już Morawiecki na tym poległ
Prezydent uderza w rząd polityką klimatyczną, chce wyjścia z ETS. Już Morawiecki na tym poległ
Podczas czwartkowego szczytu Rady Europejskiej szefowie unijnych rządów spotkają się, aby rozmawiać o programie ETS, czyli rozpoczętym jeszcze w 2005 r., a obecnie drugim co do wielkości na świecie (po Chinach), systemie handlu emisjami CO2. W swoich założeniach system ten nakłada na krajowe rynki limity emisji CO2, którymi państwa mogą handlować. System ma zachęcić do inwestycji w odnawialne i zeroemisyjne źródła energii. Unijne rozwiązanie budzi w Polsce duże emocje, zwłaszcza na prawicy, choć to właśnie Mateusz Morawiecki jako premier rządu PiS poległ podczas kolejnych negocjacji na temat zmian w systemie. Ta kwestia była w 2023 r. elementem sporu w ówczesnym obozie władzy między Morawieckim a frakcją Zbigniewa Ziobry, która zarzucała szefowi rządu zbytnią uległość.
Prezydent: ETS musi odejść
Teraz sztandar sprzeciwu wobec systemu ETS niesie kandydat PiS na premiera Przemysław Czarnek, który mówi o „paskudztwie ETS”, a w jednej drużynie gra z nim od dziś Karol Nawrocki. Przed szczytem Rady Europejskiej prezydent publicznie wezwał premiera Donalda Tuska i rząd do „przyjęcia stanowiska, które w pełnym zakresie zabezpieczy Polaków przed dalszymi konsekwencjami polityki klimatycznej”. „Najbardziej racjonalnym rozwiązaniem z punktu widzenia interesu gospodarczego i strategicznego Europy byłoby odejście od systemu EU ETS” – napisał prezydent.
Nawrocki stwierdza, że wprowadzony dwie dekady temu system okazał się „dramatycznie zły” i należy z niego zrezygnować. „Minęło 20 lat od wprowadzenia systemu EU ETS. To wystarczająco długi okres, aby dokonać twardej i bezkompromisowej oceny skuteczności tego instrumentu. Jesteśmy świadkami zjawiska, które historia zapamięta jako wielką deindustrializację Europy i ucieczkę przemysłu z naszego kontynentu” – pisze prezydent.
Jeśli nie uda się niezwłocznie zlikwidować ETS, Nawrocki proponuje cztery alternatywne rozwiązania, które miałyby „zatrzymać dalszą degradację europejskiej bazy przemysłowej”: wprowadzenie możliwości uiszczania opłaty zastępczej zamiast umarzania uprawnień do emisji; wprowadzenie mechanizmu obniżającego ceny uprawnień do 10 euro za tonę CO2; ograniczenie spekulacji na rynku ETS oraz zachowanie realnego systemu bezpłatnych uprawnień do emisji dla przemysłu i rezygnację z wdrożenia systemu ETS2 (czyli jego analogicznego zastosowania w transporcie i budownictwie).
Polskę na Radzie Europejskiej będzie reprezentował rząd, dlatego Karol Nawrocki postanowił publicznie zamanifestować swój stosunek do znienawidzonego na prawicy narzędzia walki ze zmianami klimatu. W żargonie politycznym czy urzędowym takie pisma nazywa się „podkładką”, czyli dokumentem mającym chronić autora przed ewentualną odpowiedzialnością.
Czytaj też: Czy Zielony Ład naprawdę jest martwy? Co z polskim węglem i kiedy prąd będzie tani
Donald Tusk cytuje Mateusza Morawieckiego
Szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen w liście do przywódców państw zapowiedziała, że Komisja Europejska chce dążyć do ograniczenia wzrostu cen uprawnień do emisji CO2. Jednocześnie wykluczyła odejście od systemu. Zastrzeżenia do obowiązujących rozwiązań oraz planowanego wprowadzenia systemu ETS2 wyraziły m.in. Włochy i Niemcy. Oprócz ograniczenia wzrostu cen szefowa KE postuluje uzgodnienie „bardziej realistycznej trajektorii dekarbonizacji po 2030 r.”, utworzenie funduszu „ze szczególnym uwzględnieniem państw członkowskich o niższych dochodach” oraz utworzenie Banku Dekarbonizacji Przemysłu.
W odpowiedzi na apel prezydenta szef rządu Donald Tusk przypomniał słowa Mateusza Morawieckiego z 2023 r.: „Ja pozwolę sobie tylko zacytować byłego premiera PiS-u Mateusza Morawieckiego z 2023 r., kiedy mówił, że wyjście z ETS nie jest możliwe w prawie europejskim i że proponują to ci, którzy nie mają wiedzy albo mają złą wolę w tej kwestii”.
„To tyle jeśli chodzi o komentarz byłego premiera pisowskiego wobec tych wszystkich głosów pochodzących właśnie dzisiaj z PiS-u o tym, żeby Polska wycofała się z umów europejskich” – mówił Tusk. „Dla mnie bardzo ważną sprawą było uzmysłowienie instytucjom i partnerom europejskim, że Polska ma bardzo specyficzną sytuację i dlatego będziemy domagali się specyficznych rozwiązań, aby uszanować naszą sytuację, w której m.in. ETS stanowi bardzo istotny i negatywnie rozstrzygający czynnik, jeśli chodzi o ceny energii. I o to będziemy dalej i skutecznie walczyć” – zadeklarował szef rządu.