Kultura

Batman kończy 80 lat. Co w nim tak przyciąga?

Batman kończy 80 lat. Batman kończy 80 lat. Serge Kutuzov / Unsplash
Jeśli popularność mierzyć liczbą premier i tytułów, Batman okazałby się ulubieńcem polskich czytelników komiksów. Dlaczego? W końcu to zwykły człowiek, stający u boku albo naprzeciw potworów, kosmitów czy półbogów.

To niezwykłe, że jeden z najstarszych (debiutował w 1939 r., rok po Supermanie) i najbardziej rozpoznawalnych komiksowych superbohaterów nie ma żadnych nadludzkich mocy. Oczywiście, jego umiejętności w walce wręcz dałoby się umieścić gdzieś na granicy możliwości człowieka. A technologia, do której ma dostęp, czyni go groźniejszym od przeciętnego Kowalskiego z nożem. Ale w porównaniu z kolegami z Ligi Sprawiedliwości Batman wypada słabo.

Superman to kosmita, praktycznie niezniszczalny, zdolny żonglować lokomotywami, a do tego strzelający laserami z oczu. Wonder Woman jest obłędnie silna, niezwykle wytrzymała, potrafi latać. Podobne popisy daje Aquaman. A Flash jest tak szybki, że przy dobrej rozgrzewce jest w stanie podróżować w czasie. Zielona Latarnia z pomocą swego pierścienia może urzeczywistnić wszystko, co sobie wymyśli. A Cyborg to maszyna, supersilna, superwytrzymała, zdolna przekształcić rękę w działo. Batman? Ma słynny pas z gadżetami, no i fajny samochód.

Czytaj także: Kto stworzył Batmana? Wyjawmy prawdę

Historie o Mrocznym Rycerzu – kultowe w historii komiksu

Ale to o Mrocznym Rycerzu powstało najwięcej kultowych opowieści pióra największych gwiazd sztuki komiksowej. Choć oficjalnie dopiero „Czarna Pantera” była pierwszym superbohaterskim filmem nominowanym do Oscara w kategorii Najlepszy film, to wszyscy doskonale wiedzą, że wyróżnienie należało się już „Mrocznemu Rycerzowi” Christophera Nolana.

Przełomowy „Powrót Mrocznego Rycerza” Franka Millera, Klausa Johnsona i Lynn Varley, „Azyl Arkham” Granta Morrisona i Dave’a McKeana, „Długie Halloween” Jepha Loeba i Tima Sale’a, „Rok pierwszy” Franka Millera i Davida Mazzucchiellego, „Hush” Jepha Loeba i Jima Lee, „Zabójczy żart” Alana Moore’a i Briana Bollanda – nie sposób pominąć tych tytułów w zestawieniach najlepszych komiksów w historii. Ale to i tak tylko wierzchołek góry lodowej.

Czytaj także: Strzelanina na premierze „Mrocznego Rycerza”

Batman bardziej ludzki niż Superman

Co takiego jest w Batmanie? Co stanowi o jego sile? Głównie jego słabości. Pod wieloma względami Mroczny Rycerz stanowi najbardziej wdzięczny obiekt zarówno dla scenarzystów (nie jest niedosięgłym półbogiem, nie trzeba zrównywać z ziemią połowy miasta, żeby nabić mu siniaka; ma w sobie sporo z antybohatera), jak i rysowników (działa głównie w nocy, kryje się w cieniach, budzi strach w przestępcach).

Z Batmanem łatwo się utożsamiać (choć to miliarder, playboy, wychowany w bogactwie, ze służbą), bo jest o wiele bardziej ludzki niż idealni Superman czy Wonder Woman. By rzucić Batmana na kolana, a więc zbudować odpowiednią dramaturgię, nie trzeba wymyślać kryptonitów czy organizować inwazji z kosmosu – jego arcywrogiem jest Joker, też zwykły człowiek, wcielenie chaosu.

Po prawdzie Batman jest silny galerią swoich „łotrów”, stałych przeciwników. Obok Klauna to Kobieta-Kot, Pingwin, Trujący Bluszcz albo Strach na Wróble. Choć niektórzy mają pewne nadludzkie umiejętności, w walce na pięści z Supermanem nie przeżyliby nawet pierwszego ciosu. Nie podnieśliby się i po małym pstryknięciu.

Mając to wszystko w pamięci, trzeba zauważyć, że jeśli mierzyć superbohaterów nie siłą mięśni, ale konfrontować ich w bezpośrednich starciach... to Batman wygrywa.

Czytaj także: Dlaczego Batman to fenomen popkultury?

Siła Batmana – nie tylko w mięśniach, ale i w intelekcie

Tak, Mroczny Rycerz nie raz rzucił na kolana samego Supermana. Największym echem odbiło się ich starcie w „Powrocie Mrocznego Rycerza” (na nim luźno opierało się starcie herosów z filmu „Batman v Superman: Świt sprawiedliwości”). W „Supermanie: Czerwonym synu” wychowany w ZSRR i kontrolowany przez Stalina Człowiek ze stali wyszedł cało ze starcia z rewolucjonistą Batmanem tylko dzięki poświęceniu Wonder Woman. W serii „Sprawiedliwość” wszyscy członkowie Ligi są kolejno eliminowani z użyciem planów stworzonych przez Batmana, w razie gdyby któryś z nich przeszedł na „złą stronę”.

Prawdziwa siła Mrocznego Rycerza sprowadza się więc do jego... intelektu. Filmy rzadko dotykają tej kwestii, raczej pokazują go jako „gadżeciarza” i ninję. Tymczasem Batman jest określany mianem „najlepszego detektywa na świecie”. Nie bez powodu – wprawdzie standardowych rzezimieszków pokonuje pięścią, butem czy batarangiem, ale z największych tarapatów zawsze wyciąga go jego niezwykły intelekt. Batjaskinia to zaś nie tylko parking dla batmobilu, ale i centrum operacyjne, scena wielu śledztw. Co interesujące, Matt Reeves, reżyser kolejnego filmu z tym bohaterem, zapowiada, że wreszcie zobaczymy Batmana detektywa!

Czytaj także: Lubisz filmy superbohaterskie? Oto komiksy dla ciebie

Batman nie jest taki „super”, dlatego przetrwał

Batman nie tylko lata nad Gotham i prześwietla wszystko wzrokiem. Analizuje też poszlaki, przyciska informatorów i przewiduje ruchy złoczyńców, próbując wniknąć w ich umysły. Prawdopodobnie dlatego tak zagraża mu Joker – jego szaleństwo czyni go nieprzeniknionym nawet dla Mrocznego Rycerza.

Paradoksalnie jeden z najbardziej rozpoznawalnych superbohaterów swoją popularność zawdzięcza więc temu, że jest nieszczególnie „super”. Te historie są po prostu bardziej ludzkie. I choć często zahaczają o świat niezwykłych stworów czy półbogów, to sprowadzają się do doskonale znanych ludziom dramatów i dylematów. Dlatego można przewidywać, że i za kolejne 20 lat, w swoje setne urodziny, Gacek nadal będzie się miał bardzo dobrze.

Czytaj także: Batman, Harry Potter i Godzilla mają polskie korzenie? Ambasady się mylą

Reklama

Czytaj także

Ja My Oni

Jak komunikować swoje potrzeby

Jak wyrazić swoje potrzeby, aby inni je uwzględniali.

Anna Dąbrowska, Anna Dobrowolska
06.02.2018
Reklama