Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Kultura

Robić wszystko dla wszystkiego, czyli maxxing słowem roku. Skąd się wzięło i co oznacza?

Preferuj w Google
Dodaj nas do ulubionych źródeł w Google, aby częściej widzieć „Politykę” w wynikach wyszukiwania.
x
W dziedzinie plebiscytów na słowa roku też mamy do czynienia ze swoistym maxxingiem. Jest ich tyle, że być może więcej już się nie zmieści. Na zdjęciu: Clavicular. W dziedzinie plebiscytów na słowa roku też mamy do czynienia ze swoistym maxxingiem. Jest ich tyle, że być może więcej już się nie zmieści. Na zdjęciu: Clavicular. Instagram
Jak się nie ma, co się lubi, to się zmienia, co się ma. Maxxing, słowo roku Dictionary.com, opisuje szaleńczy pęd ku doskonałości.

Od początku roku głośno było o looksmaxxingu, czyli poprawianiu sobie wyglądu, maksymalizowaniu atrakcyjności fizycznej, choćby wcześniej natura zawiodła. Na przykład poprzez wstrzykiwanie sobie różnych substancji albo obtłukiwanie twarzy młotkiem. My o społeczności looksmaxxerów pisaliśmy już dwa lata temu, tłumacząc, że jej przedstawicielom chodzi o doskonalenie ciała „za pomocą wszelkich dostępnych środków, w tym tzw. biohakowania substancjami, wszczepiania sobie urządzeń, a także syntetycznych zamienników słabych części ludzkiego ciała”. Ale z kontekstów sportowych, jakie wtedy opisywaliśmy, słowo zdążyło przeskoczyć do zwykłego życia.

Maxxing: co to znaczy?

Jeśli nie wiadomo, skąd ten przeskok, wystarczy zwykle znaleźć jednego bohatera. Tym stał się influencer Clavicular. Popularny na TikToku i Instagramie guru tzw. manosfery, który przekonywał np., że kto się regularnie wali młotkiem w szczękę, ten zyska bardziej kanciaste kształty, a to ściągnie na niego uwagę kobiet (ten przypadek opisywał z kolei w felietonie Wojciech Orliński).

Z odmętów internetu na światło dzienne wydobył Claviculara w lutym tego roku pokaz mody Eleny Velez na nowojorskim Fashion Week. Sama prezentacja poświęcona była właśnie looksmaxxingowi, czyli szukaniu dróg do udoskonalenia wyglądu, a o zjawisku napisały największe amerykańskie media. Clavicular doczekał się tekstów w „New York Timesie” i „New Yorkerze”, a jego pomysły – jakkolwiek wyśmiewane – kolejnych naśladowców. „Saturday Night Live” sparodiował zjawisko, pokazując w programie fikcyjną postać Chada Maxxingtona, ale w ogólny trend optymalizacji wszystkiego wpisało się to tak czy owak.

Sleepmaxxing, statusmaxxing, moneymaxxing

Sam maxxing jako pojęcie przyszedł prawdopodobnie ze świata gier, gdzie opisywał wymaksowanie (w środowisku pojęcie to funkcjonuje od lat, opisuje je m.in. Obserwatorium Języka i Kultury Młodzieży) poziomu cech, umiejętności i wszelkich statystyk postaci. Czyli zdobycie kompletu możliwych punktów – wymaksowana postać z natury rzeczy nie może być pod danym względem lepsza. Analogicznie człowiek, który poddaje samego siebie maxxingowi. Przy czym – jak łatwo się domyślić – w zależności od przedrostka może sygnalizować optymalizację różnych dziedzin życia, nie tylko wyglądu.

Sleepmaxxing oznacza zatem optymalizację snu, statusmaxxing – statusu społecznego, a moneymaxxing – maksymalizację (bo „wymaksowanie” wydaje się w tej dziedzinie w świecie kapitalizmu niemożliwe) zasobów finansowych. Pojawiły się też zastosowania na poły ironiczne – jak cozymaxxing, czyli maksymalizacja komfortu w domowej strefie relaksu.

Distionary.com podaje, że liczba przypadków użycia słowa „maxxing” w różnych wersjach na platformach społecznościowych w ciągu pierwszych siedmiu miesięcy br. wzrosła o prawie 700 proc. W porównaniu z poprzednim rokiem wzrost mógł być nawet kilkunastokrotny. A słowo wygrało ostatecznie z hasłami „data center” czy „unc” (to drugie to w uproszczeniu nowa wersja „boomera” – od „wujka”, ang. uncle – także mocno spopularyzowana w pierwszych miesiącach roku).

Wymaksowanie plebiscytów

Słowo maxxing pojawiło się też w innych konkursach. Choćby w Społecznościowym Słowie Roku 2026 technologicznej firmy Sprout Social, w którym ostatecznie wygrało hasło „lore”, opisujące „legendę, opowieść, narrację” towarzyszącą danej osobie czy marce. Z kolei niemiecki plebiscyt Jugendwort des Jahres wygrało słowo „ragebait”, opisujące treści mające wywołać gniew i ostre reakcje.

Polski plebiscyt na Młodzieżowe Słowo Roku właśnie trwa – skończyła się pierwsza tura, której wyniki ogłoszone zostaną na początku listopada. Druga potrwa do początku grudnia. W dziedzinie plebiscytów na słowa roku też mamy do czynienia ze swoistym maxxingiem, czyli wymaksowaniem. Jest ich tyle, że być może więcej już się nie zmieści.

W historii bohatera tej historii, czyli Claviculara, gorzką puentę przyniósł wrzesień br. – dowiedzieliśmy się, ze influencer został oskarżony o gwałt na upojonej alkoholem 17-latce. Zwolennik looksmaxxingu nie przyznał się do winy, ale sprawa jest w toku. Tego, czy sąd będzie dążyć do wymaksowania wyroku, dowiemy się prawdopodobnie już w listopadzie.

Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Polskie tabu. Samotne matki nie mają już siły. Umierają w biegu, ale po kawałku, żeby dzieciom nie było smutno

Samotne matki na wizytach w poradni albo na konsultacjach na SOR nie mówią wszystkiego, bo boją się, że lekarz je zamknie na oddziale. I dlatego nie mówią o myślach samobójczych.

Aleksandra Grabowiecka
16.10.2026

Subskrybuj, by korzystać bez ograniczeń.
5 zł / tydzień przez miesiąc rok.

Kup dostęp
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną