Książki

Po co ci święci?

Recenzja książki: Kenneth L. Woodward, "Fabryka świętych. Kulisy i tajemnice procesów kanonizacyjnych"

Tajemnice procesów kanonizacyjnych

W każdej wielkiej religii są święci, ale w żadnej nie są tak ważni jak w katolicyzmie. Dlaczego? I czy zawsze tak było? Jak jest dziś? Te wszystkie pytania, nurtujące niejednego wiernego i niedowiarka, podejmuje w tym znakomitym przewodniku świetny amerykański dziennikarz Kenneth L. Woodward.

W doskonale zdokumentowanej i żywo napisanej książce „Fabryka świętych. Kulisy i tajemnice procesów kanonizacyjnych” przedstawia krytyczny (choć sam się deklaruje jako katolik) raport o świętości. Pokazuje, jak przebiegała ewolucja od wczesnego stanu rzeczy w Kościele w tej dziedzinie do obecnego, który podlega pełnej kontroli watykańskiej machiny biurokratycznej „produkującej” świętych na potrzeby i użytek nie tylko ludu Bożego, ale czasem przede wszystkim takiej czy innej kościelnej grupy wpływu czy nacisku. Przedstawia te mechanizmy kompetentnie między innymi dzięki kwerendzie obejmującej rozmowy z prałatami z watykańskiego „ministerstwa” do spraw kanonizacji. Analizuje m.in. głośne spory wokół kanonizacji siostry Edyty Stein czy Piusa IX (książka powstała przed śmiercią Jana Pawła II). Obszernie opisuje kwestię cudów i dyskusję wokół tego warunku wyniesienia na ołtarze.

Wbrew pozorom w Kościele nie brak krytyków „dowodu cudu”, jak i całej obecnej polityki kanonizacyjnej. Co nie znaczy, że w przewidywalnej przyszłości Watykan ją radykalnie zreformuje lub w ogóle od niej odstąpi. Święci z różnych powodów mają sens, jakiego w życiu katolickim raczej nie da się zastąpić niczym innym. Lektura tej książki pomaga zrozumieć jaki, nawet ludziom dalekim od Kościoła rzymskiego.
 

Kenneth L. Woodward, Fabryka świętych. Kulisy i tajemnice procesów kanonizacyjnych, przeł. J. J. Franczak, Wyd. M, Kraków 2008, s. 484
 

  

Polityka 2.2009 (2687) z dnia 10.01.2009; Kultura; s. 48
Oryginalny tytuł tekstu: "Po co ci święci?"
Reklama

Czytaj także

Ludzie i style

Polityka przy stole. Symulator kampanii wyborczej i inne planszówki

Kogo znane na co dzień z ekranów i gazet polityczne spory nadal bardziej ekscytują, niż męczą, może sprawdzić swoich sił w ich wersji pudełkowej. Uwaga – wciągają jak prawdziwe.

Michał Klimko
25.11.2021
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną