Recenzja płyty: Lukas Nelson and Promise of the Real, „Naked Garden”
„Naked Garden” to de facto aneks do poprzedniego albumu.
„Naked Garden” to de facto aneks do poprzedniego albumu.
Brawurowa zabawa gatunkami, od tanga i samby, przez blues, negro spirituals i soul, po nawiązania do muzyki elektronicznej i trap.
Niecodzienne spotkanie z Pablopavo.
Donald Glover to z jednej strony komik i aktor, twórca serialu „Atlanta”, z drugiej – pierwszoplanowy już raper i wokalista, zdobywca czterech Grammy za „This Is America” – opatrzony głośnym wideoklipem song o stanie swojego kraju.
Bardzo to okrutne, bardzo bezlitosne, ale posłuchać warto, bo i muzyka świetna, no i teksty Marcina trafiają do głowy jak kule dum-dum.
Urodzony w Williamstown w stanie Massachusetts amerykański bluesowy gitarzysta i wokalista Albert Cummings zaczynał swoją karierę zawodową jako budowlaniec.
Muzyka na płycie bardzo nienowoczesna, ale za to po mistrzowsku wykonana.
W prostocie tej muzyki jest dużo wdzięku i szczerości, prowadzącej w stronę poważnych życiowych deklaracji i linijek adresowanych do najbliższych.
Bohaterka albumu jest jedną z tych wykonawczyń, których trasę koncertową zakłócił koronawirus, ale warto wykorzystać czas kwarantanny na zapoznanie się z tym materiałem w domu.
Spory eklektyzm, ale ciekawie poukładany, świetny do słuchania.
Coals to pop sprany, ale nie nijaki.
Huey Lewis wraz ze swoim zespołem The News największe sukcesy odnosił w latach 80. minionego wieku.
Nikt się nie starzeje szybciej niż cudowne dzieci show-biznesu.
Gil Scott-Heron zamiast na siłę unowocześniać mistrza, przeniósł go w czasy świetności.
Cały materiał został zamówiony przez popierający idee dialogu religijnego festiwal Muzyka Wiary – Muzyka Pokoju.
Muzyka The Cadillac Three, pozbawiona tandetnych atrybutów disco polo i obowiązkowych „łapek w górę”, zaraża swoją nieudawaną autentycznością.
Kalifornijska grupa Green Day 20 z górą lat po debiucie wydała właśnie swoją najnowszą, 13. płytę „Father of All…”.
Rok Moniuszki już minął, ale wciąż pojawiają się kolejne płyty z jego twórczością – i dobrze, bo wbrew pozorom dość słabo ją znamy.
Robienie muzyki jazzowej dla fanów rocka idzie nam w Polsce nieźle.
Spośród sióstr Przybysz to dorobek Natalii wydawał mi się ostatnio pewniejszym materiałem na serial – bardziej jednorodnym, z podobnymi tematami.