Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Paszporty POLITYKI

Emi Buchwald

Film: Emi Buchwald laureatką Paszportów POLITYKI

Emi Buchwald Emi Buchwald Leszek Zych / Polityka
Za pewność w kreowaniu intymnej atmosfery i odważne spojrzenie w kierunku metafizyki, za czuły i nieoczywisty portret młodego pokolenia uwikłanego w skomplikowane relacje rodzinne w filmie „Nie ma duchów w mieszkaniu na Dobrej”.
Polityka
Polityka

Emi Buchwald (ur. 1991 r.) – reżyserka i scenarzystka. Urodziła się w Skierniewicach, wychowała w Dąbrowicach. Absolwentka Wydziału Reżyserii Filmowej i Telewizyjnej PWSFTViT w Łodzi. Zaczynała od form krótkometrażowych, w tym od dokumentów, nagradzanych na festiwalach. Poetycka forma kontrastuje w jej filmach z prozą życia. Subtelnie i z humorem potrafi rozbrajać dramatyczne sytuacje.

Debiut pełnometrażowy Buchwald „Nie ma duchów w mieszkaniu na Dobrej” koncentruje się na bliskości i czułości relacji rodzinnych. Jego siłą jest niemal dokumentalna uważność, otwarta na metafizykę. Film opowiada o czwórce rodzeństwa mieszkającego w Warszawie, które łączą toksyczne więzi, uzależnienie, stany lękowe, odrzucenie i potrzeba znalezienia bezpiecznego miejsca. Na 50. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni uznano go za objawienie.

Zdobył m.in. Złoty Pazur przyznawany za „odwagę formy i treści”, nagrodę za najlepszą reżyserię i drugoplanową rolę kobiecą. Dziennikarze obwołali go najlepszym filmem festiwalu. Zwracano uwagę na czułość i empatię, zachwycające aktorstwo, naturalnie brzmiące dialogi.

Pozostali nominowani: Kordian Kądziela, Eryk Kulm

***

Partnerem kategorii FILM jest Województwo Kujawsko-Pomorskie.

Partner kategorii Filmmateriały prasowePartner kategorii Film

Polityka 3.2026 (3547) z dnia 13.01.2026; Paszporty POLITYKI 2025; s. 90
Oryginalny tytuł tekstu: "Emi Buchwald"
Reklama

Czytaj także

null
Kraj

Nawrocka i Brzezińska-Hołownia, mundurowe emerytki przed 40. Jak to możliwe? Ten system to tabu

Pierwsza dama Marta Nawrocka i niedoszła pierwsza dama Urszula Brzezińska-Hołownia, obie przed czterdziestką, zostały mundurowymi emerytkami. Armia młodych pobierających do końca życia emerytury mundurowe rośnie szybciej niż tych, którzy mają nas bronić. Każdego roku państwo wydaje na nie ponad 30 mld zł. Ten system to tabu.

Joanna Solska
24.02.2026
Reklama