Czego można wymagać od pracodawcy w upalne dni
Po kilku dniach wytchnienia w Polsce znowu jest upalnie. Stan pożądany w czasie urlopu, ale niekoniecznie poza nim. Zgodnie z przepisami pracę można (a nawet trzeba!) nieco sobie ułatwić.
Nawet jeśli przepisy nie uwzględniają wszystkich aspektów funkcjonowania w upale, to przełożony powinien wiedzieć, że najefektywniej pracują ci, którym pracuje się dobrze.
Annie Spratt/Unsplash

Nawet jeśli przepisy nie uwzględniają wszystkich aspektów funkcjonowania w upale, to przełożony powinien wiedzieć, że najefektywniej pracują ci, którym pracuje się dobrze.

Temperatury w Polsce znów przekraczają 30 stopni C – po ostatniej fali upałów, kiedy na kontynencie padły rekordy (ponad 40 stopni w Portugalii czy Hiszpanii), nadciągnęła kolejna. Zdaniem meteorologów Europa już teraz przypomina duszną szklarnię i nic nie zapowiada, by nadchodzące lata okazały się chłodniejsze. Tym ważniejsze, by znać swoje prawa w miejscu pracy. Zwłaszcza że ciepłe powietrze nieszczególnie sprzyja wytężonemu wysiłkowi fizycznemu czy umysłowemu. Optymalną wydajność ludzki organizm osiąga w temperaturze 17–20 st.

Czytaj także: Skąd się wzięła ta fala upałów?

Grzywny, skargi i kontrole

Mawia się, że w upale pracownicy mają dodatkowe przywileje, a pracodawcy – dodatkowe obowiązki. Ani przywilejów, ani obowiązków nie ma zbyt wielu, ale niedotrzymanie tych drugich grozi grzywną w wysokości od tysiąca do nawet 30 tys. zł, nakładaną na pracodawców na podstawie kodeksu pracy (niedopełnienie obowiązków w tym zakresie traktuje się jak wykroczenie przeciwko prawom pracownika).

Zadaniem pracodawcy jest umożliwić pracę swym podwładnym w możliwie komfortowych warunkach. Prawa i obowiązki są regulowane przez kodeks pracy, rozporządzenie ministra pracy i polityki społecznej z 26 września 1997 r. dotyczące ogólnych przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy oraz rozporządzenie Rady Ministrów z 28 maja 1996 r. dotyczące profilaktycznych posiłków i napojów.

Nawet jeśli przepisy nie uwzględniają wszystkich aspektów funkcjonowania w upale, to przełożony powinien wiedzieć, że najefektywniej pracują ci, którym pracuje się dobrze. A jeśli to nie dość przekonujący argument, to dodajmy, że Państwowa Inspekcja Pracy przeprowadza stosowne kontrole, a do Głównego Inspektoratu Pracy już spływają skargi.

Czytaj także: Samochód to śmiertelna pułapka. Nie tylko w czasie upałów

Praca w upale – obowiązki pracodawcy

Po pierwsze, pracodawca musi zapewnić pracownikom darmowe, schłodzone napoje w sytuacji, gdy temperatura na otwartej przestrzeni przekracza 25 st. C lub 28 st. C w przypadku przestrzeni zamkniętej. Obie te wartości uznaje się za „szczególnie uciążliwe”. Wiele więc zależy od miejsca pracy i jej charakteru. Co istotne, zimne napoje – woda zdatna do picia albo soki w uzasadnionych przypadkach – powinny być dostępne przez cały czas, a nie dostarczane sporadycznie. Poza tym muszą się znaleźć w miejscu oddalonym maksymalnie 75 m od stanowiska pracy. Pracownikom fizycznym przysługuje też woda do mycia (90 l na osobę). I w tym przypadku źródło wody powinno się znaleźć 75 m od miejsca pracy.

Podkreślmy: pracownikom nie przysługuje z tego tytułu żaden finansowy ekwiwalent. Jeśli pracodawca obniży temperaturę pomieszczenia (np. z pomocą klimatyzacji), z obowiązku dostarczenia napojów jest już zwolniony.

Po drugie, co wynika z powyższego, przełożony powinien zadbać, by temperatura w miejscu pracy była „odpowiednia”, ani za niska, ani za wysoka. Kodeks nie określa precyzyjnie górnej dopuszczalnej granicy, podaje tylko dolną – 18 i 14 st. C (niższa w większych przestrzeniach, takich jak hale, w biurach może być nieco cieplej). Jeśli pracownicy są młodociani, przyjmuje się, że nie powinni pracować w temperaturze przekraczającej 30 st. Kodeks chroni ponadto kobiety w ciąży i osoby niepełnosprawne, nie wspomina zaś, niestety, o ludziach starszych, szczególnie podatnych na działania wysokich temperatur.

Czytaj także: Sygnały wypalenia zawodowego

Co pracodawca może zrobić, ale czego robić nie musi

Nie wszystko, rzecz jasna, regulują przepisy. Wiele zależy od dobrej woli pracodawcy, który nie ma np. obowiązku zamontować klimatyzacji ani specjalnych wentylatorów. W świetle prawa musi jednak chronić pracownika. I jeśli już wprowadza jakieś rozwiązania, to pamiętając, że wszelkie urządzenia powinny spełniać standardy BHP.

Pracodawca teoretycznie nie musi też instalować rolet czy żaluzji, które nie wpuściłyby słońca do biur. Warto jednak o nie wnioskować.

Tak samo jak o więcej przerw czy skrócenie czasu pracy, jeśli – ze względu na temperatury – wykonywanie zadań okazuje się przekraczać nasze możliwości, wprost zagraża zdrowiu albo życiu. Dotyczy to w zwłaszcza zawodów uznawanych za szczególnie niebezpieczne (roboty budowlane, praca na wysokościach itd.). Pracownik, który ma obowiązek poinformować przełożonego o zamiarze wstrzymania się od pracy, nie może być za przerwanie pracy ukarany. Powinien też otrzymać pełne wynagrodzenie.

Trendy, komentarze

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj