R. Kelly i druzgocący dokument o tym, jak wykorzystywał dziewczynki
Piosenkarz R. Kelly przez 20 lat żerował na nieletnich dziewczynach. Nowy serial dokumentujący potworności, których od lat dopuszcza się 52-letni artysta R&B, sprawił, że Ameryka wreszcie otwiera oczy.
R. Kelly
Forum

R. Kelly

Trudno przecenić wartość serialu „Surviving R. Kelly”, który amerykańska telewizja Lifetime wypuściła w pierwszych dniach nowego roku. To naprawdę solidny kawał dziennikarskiej roboty – w dodatku podany w wersji, w jakiej konsumuje się rozrywkę, czyli binge-watching (oglądanie w tzw. ciągu) spotyka streaming (oglądanie online). Oznacza to sześć odcinków – sześć godzin wybuchowego materiału wypuszczonych w świat w trzy dni. W przeciągu pierwszego tygodnia obejrzało go ponad 2 mln osób – to najlepsza oglądalność, jaką Lifetime może poszczycić się od paru dobrych lat.

Kogo skrzywdził R. Kelly. Skandal w cieniu #MeToo

Sposób podania wzmacnia intensywność tego doświadczenia, dość bliskiego efektowi reality TV, bo R. Kelly przetrzymuje wciąż u siebie młode kobiety, które muszą nazywać go tatusiem i prosić o pozwolenie na pójście do łazienki.

Jest to doświadczenie panoramiczne – jedyne, które pokazuje skalę zniszczeń. Imponuje i przekonuje liczba osób, które udało się zgromadzić feministycznej producentce dream hampton – ofiar, ich rodzin, psychologów, celebrytów (Chance the Rapper, John Legend, Stephanie „Sparkle” Edwards), którzy zdecydowali się wziąć udział w projekcie. Do tego dwóch braci R. Kelly′ego, jego nauczycielka muzyki oraz była żona. Wypowiada się także założycielka ruchu #MeToo, czarnoskóra Tarana Burke, przypominająca o korzeniach ruchu, który zanim stał się celebrycką modą na Twitterze, zamierzał walczyć z wykorzystywaniem seksualnym wśród młodych Afroamerykanów.

Istotny problem rasowy

Historia R. Kelly′ego jest oczywiście związana z problemem rasy. Po pierwsze, pokazuje fenomen solidarności w ramach czarnej wspólnoty, który nie pomaga z eliminowaniu takich drapieżców jak Bill Cosby i R. Kelly właśnie. Szacunek i duma z czarnych celebrytów zapewniła – w obu wypadkach – wieloletnią bezkarność osobom, które od dawna powinny być za kratkami. Po drugie, według ofiar, obserwatorów i lokalnych aktywistów problemem jest także bagatelizowanie doświadczeń młodych czarnych kobiet. Gdyby były białe – przyznaje w dokumencie ze wstydem jedna osoba – ich tragedię traktowano by inaczej.

Czytaj także: Dlaczego kobiety, które doświadczyły molestowania seksualnego, milczą przez lata?

Wykonawca „I Believe I Can Fly” zawsze w towarzystwie dziewcząt

R. Kelly pochodzi z Chicago, gdzie wychował się bez ojca i sam był, jak twierdzi, molestowany. Nieśmiały jako dziecko, jego talent muzyczny szybko zaprowadził go na szczyt. W 1997 r. dostał Grammy za swój najsłynniejszy chyba przebój „I Believe I Can Fly”, piosenkę, która stała się prawdziwym amerykańskim hymnem, a którą przez lata śpiewano na szkolnych akademiach i w kościołach.

Pierwszym skandalem, który łączono z imieniem R. Kelly′ego, było jego małżeństwo z 15-letnią, nieżyjącą już wokalistką Aaliyah (Kelly miał 27 lat). To wtedy po raz pierwszy zwrócono uwagę, że zawsze spędzał nieproporcjonalnie dużo czasu w towarzystwie licealistek.

Trendy, komentarze

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj