Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Nauka

Nudyfikacja, kolejne zagrożenie. Już ponad połowa nastolatków używa AI do tworzenia nagich zdjęć

Nudyfikacja. Już ponad połowa nastolatków używa AI do tworzenia nagich zdjęć

Ponad połowa ankietowanych nastolatków przyznała, że stworzyła lub otrzymała przynajmniej jeden obraz wykreowany przy użyciu programu do nudyfikacji. Ponad połowa ankietowanych nastolatków przyznała, że stworzyła lub otrzymała przynajmniej jeden obraz wykreowany przy użyciu programu do nudyfikacji. Tim Mossholder / Unsplash
Narzędzia do „rozbierania” fotografii ludzi stały się wśród młodzieży czymś powszechnym, a co trzeci nastolatek pada ofiarą ich użycia bez jego zgody.

Rozwój algorytmów generatywnej sztucznej inteligencji (GenAI) diametralnie zmienił możliwości manipulacji obrazem. Narzędzia pozwalające na tworzenie wysoce realistycznych grafik na podstawie opisów tekstowych, wykorzystujące duże modele językowe (takie jak ChatGPT czy Gemini), znajdują wiele innowacyjnych zastosowań. Służą jednak również szkodliwym celom, czego przykładem jest tworzenie, bez zgody zainteresowanej osoby, obrazów pokazujących, jak mogłaby ona wyglądać nago. Ponieważ problem ten był dotychczas słabo zbadany, dr Chad Steel z George Mason University, który w swoich badaniach łączy psychologię z informatyką, postanowił precyzyjnie oszacować skalę tego zjawiska. A wyniki jego analiz właśnie ukazały się na łamach czasopisma „PLOS One”.

Czytaj także: Grok rozbiera kobiety, dzieci i papieża, usuwa „sutenera” i „debila”

Nastolatkowie rozbierają zdjęcia

Aby uzyskać rzetelne dane, naukowiec przeprowadził w styczniu 2025 r. anonimową ankietę online wśród reprezentatywnej grupy 557 anglojęzycznych nastolatków ze Stanów Zjednoczonych w wieku od 13 do 17 lat. Wzięcie w niej udziału wymagało dwuetapowej zgody – najpierw opiekunów, potem samych nastolatków. Spośród ponad 9 tys. rodziców, którym przedstawiono formularz, 967 zgodziło się na udział ich dziecka. Naukowiec zastosował też rygorystyczny mechanizm weryfikacji jakości odpowiedzi, eliminując m.in. ankiety wypełniane w sposób zautomatyzowany.

Uzyskane w ten sposób wyniki okazały się alarmujące. Steela szczególnie interesowało użycie programów do tzw. nudyfikacji (od ang. nudification), które za pomocą algorytmów symulują, jak osoba ze zwykłego zdjęcia wyglądałaby bez ubrania. Aż 55,3 proc. ankietowanych nastolatków przyznało, że samodzielnie stworzyło co najmniej jeden taki obraz, a 54,4 proc. otrzymało go od innych osób. Ponadto aż 36,3 proc. badanych padło ofiarą wygenerowania nagiego wizerunku bez ich zgody, a 33,2 proc. doświadczyło nieautoryzowanego udostępniania takich materiałów. Okazało się również, że badana młodzież częściej sięga po programy do nudyfikacji niż po zwykłe generatory obrazów na podstawie tekstu (typu Nano Banana, DALL-E czy Midjourney), co wskazuje na znacznie bardziej osobisty wymiar potencjalnie doświadczanej krzywdy. W przeciwieństwie bowiem do tworzenia wizerunków fikcyjnych postaci tego typu algorytmy zawsze wymagają użycia prawdziwego zdjęcia konkretnego człowieka, co uderza bezpośrednio w jego prywatność.

Czytaj także: „The Guardian”: Kompromitujące seksfotki w sieci? Ciebie to też może spotkać

Analiza danych demograficznych wykazała, że konkretny wiek w przedziale 13–17 lat nie odgrywał statystycznie istotnej roli w częstotliwości sięgania po tego typu algorytmy. Jeśli zaś chodzi o płeć, to powszechnie używają takich narzędzi zarówno dziewczęta, jak i chłopcy. Aczkolwiek młodzi mężczyźni korzystają z nich regularniej i chętniej przesyłają zseksualizowane obrazy innym.

Nudyfikacja – nowy seksting

Dr Steel zauważa, że obecna młodzież to pokolenie wychowujące się w świecie sztucznej inteligencji, dla którego nudyfikacja stanowi nowy wariant sekstingu – zjawiska polegającego na elektronicznym przesyłaniu, odbieraniu i udostępnianiu intymnych wiadomości tekstowych, a także nagich lub półnagich zdjęć i filmów o charakterze seksualnym, najczęściej tworzonych samodzielnie przez użytkowników. Pociąga ona za sobą poważne konsekwencje. Ofiary nieautoryzowanego wykorzystania ich wizerunku zgłaszają problemy obejmujące ciągły stan nadmiernej czujności, strach przed korzystaniem z mediów społecznościowych, poczucie bezsilności i odczłowieczenia.

Jednocześnie dr Steel wskazuje, że wiele z tych aktywności miało charakter eksploracyjny, a nie nawykowy – co otwiera przestrzeń do interwencji edukacyjnych. A ponieważ w przedziale 13–17 lat nie odnotowano istotnych statystycznie różnic wiekowych w korzystaniu z narzędzi do nudyfikacji, tego typu działania uświadamiające o zagrożeniach i konsekwencjach powinny być podejmowane jeszcze przed ukończeniem przez dzieci 13. roku życia.

Czytaj także: „Dzieci w internecie”: przerażający raport. Rośnie pokolenie, którego nie rozumiemy

Naukowiec zastrzega przy tym, że jego badanie ma pewne ograniczenia. Oparł je wyłącznie na anglojęzycznej populacji z jednego kraju, a wymóg wcześniejszej akceptacji ankiety przez rodziców mógł wprowadzić błąd selekcji – wykluczając nastolatków, których opiekunowie odmówili zgody z powodów religijnych czy kulturowych. Zrozumienie pełnego obrazu sytuacji, a w szczególności długoterminowych skutków tworzenia sztucznie wygenerowanych nagich zdjęć, będzie zatem wymagało dalszych, wieloletnich obserwacji.

Reklama

Czytaj także

null
Społeczeństwo

Czynsze grozy. Są takie bloki, które zamieniły się w miejsca walk. Podwyżki, straszenie sądem, finansowa panika

Wspólnoty mieszkaniowe zaczęły masowo powstawać w Polsce 30 lat temu. Były jak powiew wolności: małe środowiska rządzące się przejrzystymi, demokratycznymi zasadami. Dziś to tylko wspomnienie. Demokracja wynaturzona, zarząd jak dyktatura, kontroli państwa brak.

Marcin Kołodziejczyk
06.03.2026
Reklama