Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Nauka

Czy astmatyk może bezpiecznie mieszkać z kotem? Szwedzi znaleźli odpowiedź

Preferuj w Google
Naukowcy ustalili, że nie ma istotnego związku między kontaktem z kotami domowymi a wynikami leczenia astmy. Naukowcy ustalili, że nie ma istotnego związku między kontaktem z kotami domowymi a wynikami leczenia astmy. Shutterstock
Astmatyk może mieć kota, dowodzą autorzy dużego badania przeprowadzonego w Szwecji. Jest tylko jeden warunek: chory nie może być na niego uczulony.

Astma należy do najczęstszych chorób przewlekłych dzieci i jest jedną z głównych przyczyn ich hospitalizacji. Wśród czynników środowiskowych, które mogą ją zaostrzać, wymienia się m.in. kontakt ze zwierzętami takimi jak koty. A one mieszkają w co najmniej 1/4 europejskich gospodarstw domowych.

Rodziny dzieci z astmą często mają dylemat, czy zaopiekować się takim zwierzakiem. Odpowiedź na to pytanie była dotąd – z braku badań na dużą skalę – niejednoznaczna. Niektóre prace sugerowały jednak, że koty nie zawsze pogarszają przebieg astmy u dzieci.

Astma, naukowcy i Krajowy Rejestr Kotów

Teraz ukazały się wyniki analiz szwedzkich naukowców, którzy od 2023 r. obserwowali ponad 30 tys. dzieci i młodzieży (wiek: 4–17 lat) z diagnozą astmy lub alergii dróg oddechowych. Śledzono wyniki ich leczenia, liczbę wizyt w nagłych wypadkach, przepisane leki oraz testy kontroli astmy i badań spirometrycznych.

Porównania były możliwe dzięki temu, że w Szwecji od 2023 r. obowiązkowa jest rejestracja zwierzaka w Krajowym Rejestrze Kotów. Na jego podstawie naukowcy określili, że w domu 9,4 proc. badanych dzieci był co najmniej jeden.

Naukowcy ustalili, że nie ma istotnego związku między kontaktem z kotami domowymi a wynikami leczenia astmy. Na przykład choroba umiarkowana do ciężkiej wystąpiła u 9,6 proc. badanych mających kontakt z kotami i u 10,1 proc. u tych z domów, w których zwierzęcia nie ma. Zaostrzenie astmy wystąpiło odpowiednio u 3,3 proc. i 3,5 proc.

Nie stwierdzono również istotnych różnic między obiema grupami w dwóch powszechnie stosowanych pomiarach czynności płuc.

„Jednym z możliwych wyjaśnień jest to, że ekspozycja na alergeny kotów jest bardzo powszechna, nawet poza domem. Dzieci, które nie mają kotów w domu, mogą być narażone na kontakt z nimi w miejscach publicznych, takich jak szkoły czy transport publiczny, co może wyjaśniać, dlaczego nie zaobserwowaliśmy różnicy” – komentuje współautorka pracy dr Resthie Putri. Zastrzega jednak: „ Chociaż te wyniki dostarczają cennych informacji, brakowało nam danych na temat alergenów, na które dzieci były już uczulone, a ponieważ Krajowy Rejestr Kotów jest stosunkowo nowy, niektóre dzieci mieszkające z kotami mogły zostać błędnie sklasyfikowane jako nienarażone na ich obecność”.

Astmatyk może mieć kota

Podsumowując: jeśli chodzi o koty i astmę, szala przechyliła się bardziej na korzyść zwierząt – próba badania była bowiem bardzo duża, a zatem wiarygodna. Autorzy pracy zauważają, że astmatyk może mieć kota, ale tylko pod warunkiem, że nie jest na niego uczulony. Choroba zapalna dróg oddechowych sama w sobie nie wyklucza zatem posiadania zwierzaka, jednak wdychanie kocich alergenów u osób uczulonych może wywołać ciężki atak astmy.

Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Polski haj. Biorą lekarze i prawnicy, bezrobotni i uczniowie. Mamy problem, pora bić na alarm

Biorą lekarze i prawnicy, bezrobotni i uczniowie. Skalę powszechnego używania narkotyków najlepiej widać w… policji.

Katarzyna Kaczorowska
08.06.2026
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną