Społeczeństwo

Rozliczamy prezesa PiS. W 2014 roku popierał strajk rodziców niepełnosprawnych dzieci

21.03.2014 Warszawa, Sejm. Prezes PIS Jarosław Kaczyński spotkał się z protestującymi rodzicami dzieci niepełnosprawnych. 21.03.2014 Warszawa, Sejm. Prezes PIS Jarosław Kaczyński spotkał się z protestującymi rodzicami dzieci niepełnosprawnych. Slawomir Kaminski / Agencja Gazeta
Jeżeli władza nie jest w stanie wykazać empatii i współczucia, które prowadzi do poprawy losu, pokazuje swoją twarz – mówił w marcu 2014 roku Jarosław Kaczyński. Dziś, w czasie kolejnego protestu rodziców niepełnosprawnych dzieci, wciąż nie zabrał głosu.

18 kwietnia w Sejmie rozpoczął się strajk Komitetu Protestacyjnego Rodziców Osób Niepełnosprawnych. Rodzice domagają się wprowadzenia m.in. dodatku rehabilitacyjnego dla osób niezdolnych do samodzielnej egzystencji po ukończeniu 18. roku życia. Zwrócili się w tej sprawie do prezydenta, premiera oraz prezesa PiS.

Do protestujących przyjechał Andrzej Duda i zobowiązał się „porozmawiać z minister Rafalską i przygotować projekt ustawy o osobach niepełnosprawnych”. Minister w Kancelarii Prezydenta Wojciech Kolarski spotkał się z protestującymi w gabinecie prezydenckim w Sejmie i spisał ich postulaty.

Premier Mateusz Morawiecki zapowiedział specjalną daninę solidarnościową – „tak żeby najzamożniejsi ludzie mogli zostać opodatkowani w niewielkim stopniu, tak żeby wesprzeć najbardziej poszkodowanych”. Tę propozycję odrzucają jednak protestujący. „Pomoc potrzebna jest tu i teraz” – przekonują.

Głosu w sprawie wciąż nie zabrał prezes PiS. A jak było cztery lata temu, w czasie poprzedniego protestu rodziców niepełnosprawnych dzieci? 23 marca 2014 roku Jarosław Kaczyński wydał oświadczenie.

Oto, co w 2014 roku Jarosław Kaczyński mówił o proteście rodziców niepełnosprawnych dzieci:

„W piątek rozmawiałem z paniami i panami, którzy tutaj [w Sejmie – przyp. red.] protestują w sprawie wsparcia państwa dla opiekunów dzieci niepełnosprawnych. Wczoraj przedstawiciele naszej partii przedstawili i przekazali im projekt ustawy, która by rozwiązywała te problemy. Chciałem bardzo mocno podkreślić, że będziemy wykorzystywali wszystkie możliwości po to, by zmusić rząd Donalda Tuska i samego premiera do rozwiązania tej palącej i niezwykle ważnej z punktu widzenia interesów dzieci niepełnosprawnych, ale też niezwykle ważnej moralnie, kwestii.

To jest taka sprawa, która jest swego rodzaju wskaźnikiem, wykładnikiem działania państwa. Działania państwa tam, gdzie kwestie moralne, gdzie kwestie zobowiązań wobec tych, którzy zostali potraktowani przez los szczególnie okrutnie, pokazują, jakie to państwo jest, jaka ta władza jest. Jeżeli ta władza nie jest w stanie wykazać empatii, nie jest w stanie wykazać współczucia, mówię tutaj oczywiście o współczuciu czynnym, takim, które prowadzi do jakiejś poprawy losu, to pokazuje po prostu swoją twarz”.

Czytaj także:
Skąd wziąć pieniądze na renty i rehabilitację niepełnosprawnych?
Niepełnosprawne dzieci nie umierają, kiedy stają się dorosłe

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Żyjmy Lepiej

Dziesięć tysięcy kroków

Chodźmy chodzić, maszerować z kijami i biegać. Plan minimum to dziesięć tysięcy kroków dziennie. Można też zwiększyć obroty, ale trzeba to robić z głową.

Marcin Piątek
28.07.2020
Reklama