Jak pisowski wojewoda walczy z ukraińskim nacjonalizmem

Co wolno wojewodzie
Uznał słowa działacza ukraińskiego za prowokacyjne i haniebne. Po czym złożył wniosek do prokuratora z IPN o jego ściganie.
Historyk Grzegorz Kuprianowicz.
Hrystyna Zanyk/Nasze Słowo, Be&W

Historyk Grzegorz Kuprianowicz.

Co tak wzburzyło wojewodę lubelskiego Przemysława Czarnka? Uroczystości upamiętniające ofiary akcji tzw. prewencyjno-odwetowej Armii Krajowej i Batalionów Chłopskich dokonanej w marcu 1944 r. w miejscowości Sahryń. 8 sierpnia przemawiał tam prezydent Ukrainy Petro Poroszenko, a po nim prezes lubelskiego Towarzystwa Ukraińskiego Grzegorz Kuprianowicz.

Działacz z Lublina w Sahryniu powiedział m.in.: „Przed ponad 74 laty zginęli tu obywatele Rzeczypospolitej – ukraińscy prawosławni mieszkańcy tej ziemi, na której od stuleci żyli ich przodkowie.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj