Społeczeństwo

W Sejmie przedstawiono projekt komisji badającej pedofilię w Kościele

W Sejmie przedstawiono projekt komisji badającej pedofilię w Kościele

Zespół ds. Przeciwdziałania Mowie Nienawiści w Sejmie Zespół ds. Przeciwdziałania Mowie Nienawiści w Sejmie fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
Politykom trudno będzie negować sensowność powołania takiej komisji. Zwłaszcza dzisiaj, gdy film braci Sekielskich potężnie zachwiał zaufaniem do Kościoła katolickiego.

Po emisji filmu braci Sekielskich „Tylko nie mów nikomu” politycy zgodnym chórem mówią o potrzebie powołania niezależnej komisji, która zbadałaby problem pedofilii wśród duchownych i ukrywania tego procederu przez hierarchów. Wcześniej nie widzieli takiej konieczności i twierdzili, że Kościół oczyści się sam. Dziś o niezależnej komisji mówi nawet Jarosław Kaczyński. Tyle że miałaby ona zająć się nie tylko przypadkami duchowieństwa, ale wszystkich środowisk. Nie jest jasne, czy miałaby np. powstać specjalna podkomisja ds. murarzy, jasne jest natomiast, że komisja, która ma wyjaśnić wszystko, nie wyjaśni niczego.

Inicjatywa wyszła z Gdańska

Przyszedł czas na powiedzenie: sprawdzam. Prace nad projektem ustawy powołującej niezależną komisję trwają od grudnia ubiegłego roku (pisaliśmy o tym w „Polityce” nr 9 w tekście „Lękajcie się, pedofile”) i właśnie dobiegają końca. Inicjatywa wyszła od stowarzyszenia Lepszy Gdańsk. Jego aktywista Michał Wojciechowicz, najmłodszy uczestnik strajku w Stoczni Gdańskiej i najmłodszy więzień polityczny PRL, po reportażu Bożeny Aksamit o pedofilnych czynach ks. Henryka Jankowskiego opublikował na Facebooku emocjonalny wpis o swoich przeżyciach: „Ksiądz Jankowski był pedofilem – wiem to”.

Opisał, jak podczas wizyty na plebanii ksiądz zaczął dotykać go w dziwny sposób. „Zrobiło mi się niedobrze. Od początku bez jakiejkolwiek wątpliwości wiedziałem, że to było dotykanie pederasty” – pisał Wojciechowski. Postawił sobie dwa cele: pomnik prałata Jankowskiego ma zniknąć z Gdańska (to już się stało) i powinna powstać Komisja Prawdy i Zadośćuczynienia, niezależna od Kościoła i polityków, która zajęłaby się sprawą pedofilii wśród kleru i mechanizmów jej krycia.

Do stowarzyszenia Lepszy Gdańsk dołączyła m.in. fundacja „Nie Lękajcie się” i współpracująca z nią posłanka Joanna Scheuring-Wielgus. Powstał kilkunastoosobowy Komitet Obywatelskiej Inicjatywy Ustawodawczej o Powołaniu Komisji Prawdy i Zadośćuczynienia. W jego skład wchodzą m.in. szefowa Stowarzyszenia Lepszy Gdańsk Jolanta Banach, Barbara Labuda, prof. Monika Płatek, Tomasz Jastrun, Agata Diduszko-Zyglewska. Ekspertką ds. prawnych jest wybitna prawniczka prof. Eleonora Zielińska.

W skład komisji powoływanej przez Sejm większością co najmniej trzech piątych głosów mieliby wchodzić prawnicy, lekarze o specjalizacji z psychiatrii i seksuologii klinicznej, eksperci z rekomendacjami co najmniej trzech organizacji pozarządowych prowadzących działalność związaną z ochroną ofiar przemocy seksualnej, prawami człowieka, w tym prawami dziecka i ochroną zasad demokratycznego świeckiego państwa prawa. Oraz po jednym ekspercie z grona osób wskazanych przez prezydenta i premiera.

W posiedzeniach komisji mogliby uczestniczyć także przedstawiciele Kościołów i związków wyznaniowych, ale bez prawa udziału w głosowaniach. Komisja miałaby prawo do prowadzenia przesłuchań, pełny wgląd w kościelne archiwa i dokumenty oraz prawo do uczestniczenia w postępowaniach cywilnych i karnych na wzór uprawnień instytucji reprezentujących interes społeczny.

Polacy coraz bardziej krytyczni wobec Kościoła

Politykom trudno będzie negować sensowność powołania takiej komisji. Zwłaszcza dzisiaj, gdy film braci Sekielskich potężnie zachwiał zaufaniem do Kościoła katolickiego. W sondażu przeprowadzonym przez Pollster dla portalu WirtualneMedia 80 proc. ankietowanych uznało, że kościelna hierarchia nie robi wystarczająco dużo, by chronić dzieci przed molestowaniem seksualnym, a ponad połowa uważa, że episkopat powinien podać się do dymisji. W podobnym sondażu, który Kantar przeprowadził dla „Gazety Wyborczej”, 60 proc. uznało, że za pedofilię odpowiedzialność ponosi Kościół jako instytucja.

Materiału komisji z pewnością nie zabraknie. Po emisji „Tylko nie mów nikomu” liczba zgłoszeń napływających do fundacji „Nie Lękajcie się” wzrosła lawinowo i zaczęła przerastać jej możliwości. Telefon dzwoni kilkadziesiąt razy dziennie, wpływają setki maili. Coraz częściej zdarza się, że ofiary poszkodowane przez tego samego księdza piszą zbiorowo. A to oznacza, że ludzie przestali bać się mówić. Tej fali już się nie zatrzyma. Nie da się jej przeczekać.

Obywatelski projekt ustawy powołującej Komisję Prawdy i Pojednania poparły na razie Wiosna, SLD i partia Razem. PO rozważa przedstawienie własnego, ale nie wyklucza poparcia. By trafił do Sejmu, potrzeba 100 tys. podpisów. Ich zbiórka ma ruszyć już w czerwcu.

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Ja My Oni

Schematy z rodzinnego domu

Małżeństwo: jak odgrywamy w nim role wyuczone jeszcze w dzieciństwie.

Agnieszka Paczkowska
04.08.2015
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną