Społeczeństwo

Nieśmiałe otwarcie żłobków i przedszkoli. To się nie mogło udać

Żłobek pusty w czasach pandemii koronawirusa Żłobek pusty w czasach pandemii koronawirusa Marcin Stępień / Agencja Gazeta
Uruchomienie instytucjonalnej opieki nad dziećmi 6 maja, w terminie zapowiedzianym przez rząd, okazało się raczej symboliczne. I już wyłoniły się problemy.

Nie 6, a 18 maja – to najczęściej wymieniana realna data otwarcia publicznych żłobków i przedszkoli na szerszą skalę. Ku takiemu rozwiązaniu skłaniają się władze Warszawy, Gdańska, Katowic czy Chorzowa, a także mniejszych miejscowości, jak podkrakowska Modlnica. Gdzieniegdzie pod uwagę brany jest wcześniejszy termin – 11 maja. Dość często ta data przewija się na Podkarpaciu.

Czytaj także

Kultura

Kawiarnia literacka: Jerzy Pilch, Kinga Strzelecka

Polska to nie jest kraj, w którym wypada mówić, że 500 plus nie należy się wszystkim.

Jerzy Pilch, Kinga Strzelecka
26.05.2020